Not a member of Pastebin yet?
Sign Up,
it unlocks many cool features!
- Z okazji Dnia Pamięci Holokaustu w Jerozolimie odbędzie się konferencja poświęcona zwalczaniu antysemityzmu. Izraelski rząd zaprosił ze świata głównie skrajną prawicę, w tym do niedawna jawnie antysemicką.
- „To czołowe globalne wydarzenie poświęcone konfrontacji z antysemityzmem i zaprzeczaniem Holokaustowi”, przedstawiają organizatorzy Międzynarodową Konferencję na temat Zwalczania Antysemityzmu – Generacja Prawdy. Odbywa się w Jerozolimie 26 i 27 stycznia, drugi z tych terminów to Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, i z jego okazji organizowana jest konferencja.
- Reklama
- Ten Dzień uchwaliła przed 22 laty ONZ, a przypada on w rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Konferencje i fora z okazji tego bardzo ważnego dla Izraela i społeczności żydowskiej Dnia Pamięci odbywają się w Jerozolimie od lat, ale od zeszłego roku nieco zmieniły charakter. To efekt wielkiego terrorystycznego ataku Hamasu na Izrael z jesieni 2023 r.
- „Ponad dwa lata od tych przerażających wydarzeń z 7 października 2023 r. i ponad 80 lat od końca drugiej wojny światowej świat stał się świadkiem odrodzenia się nienawiści [wobec Żydów], niebezpiecznego wzrostu przemocy i niepokojącej tolerancji wobec antysemityzmu ukrytego pod płaszczykiem dyskursu politycznego” – to początek przesłania, które do uczestników konferencji jeszcze przed ich przyjazdem do Jerozolimy skierował organizator Amichaj Chiklli, izraelski minister diaspory i zwalczania antysemityzmu.
- Kogo rząd Izraela zaprosił do Jerozolimy na konferencję o zwalczaniu antysemityzmu?
- Nowa jest też – jak z niepokojem zauważają krytycy rządu Beniamina Netanjahu – lista zapraszanych gości, w tym zagranicznych. To głównie politycy mocno prawicowi, w tym sympatyzujący ze skupionym wokół prezydenta Donalda Trumpa amerykańskim ruchem MAGA.
- Reklama
- Jak napisał izraelski antyrządowy dziennik „Haarec”, minister Chikli zaprosił na tę „kontrowersyjną konferencję” głównie przedstawicieli europejskiej skrajnej prawicy, w tym liderów partii o „neonazistowskich i antysemickich korzeniach”.
- Wymienił kilku uczestników, nie wskazując jednoznacznie, którzy reprezentują te partie o neonazistowskich i antysemickich korzeniach. Tylko w wypadku lidera Szwedzkich Demokratów Jimmiego Åkessona „Haarec” napisał wyraźnie, że jego partię „założyli w 1988 r. neonaziści”. Temu zresztą, partia, od której poparcia uzależniony jest rząd w Sztokholmie, od niedawna nie zaprzecza. A sam Åkesson w zeszłym roku mówił: „Przepraszam, że szwedzcy Żydzi mogli uważać moją partię za groźną i przerażającą”.
- W tekście padło jeszcze m.in. nazwisko lidera hiszpańskiego postfrankistowskiego Voxu, Santiago Abascala. Oraz pojawił się, bez wymienienia nazwiska, przedstawiciel PiS.
- Skorzystaj z oferty
- Czy Dominik Tarczyński będzie reprezentował PiS na jerozolimskiej konferencji o zwalczaniu antysemityzmu?
- Chodzi o europosła Dominika Tarczyńskiego. Jak wynika z programu konferencji, Tarczyński w poniedziałek będzie brał udział w panelu „Antysemityzm i radykalizacja na Zachodzie. Przyczyny i skutki”. Wezmą w nim udział także m.in. János Bóka, węgierski minister ds. europejskich, i belgijski poseł z partii flamandzkich nacjonalistów Sam van Rooy. A moderatorem jest Zwika Klein, redaktor naczelny „Jerusalem Post” (wydawcą tego izraelskiego dziennika był w przeszłości ambasador USA w Warszawie Thomas Rose).
- Mimo kilku prób „Rzeczpospolitej” nie udało się zadać europosłowi Tarczyńskiemu żadnego pytania.
- Czy będzie w Jerozolimie reprezentował PiS, czy też to jego inicjatywa?
- – Podejrzewam, że został zaproszony personalnie przez organizatorów. Ale udział w debacie o antysemityzmie to przecież nic złego. Poseł Tarczyński – czy szerzej, w ogóle europosłowie Prawa i Sprawiedliwości – biorą udział w wielu różnych debatach – mówi „Rzeczpospolitej” Radosław Fogiel, sekretarz ds. międzynarodowych PiS.
- Kogo rząd Izraela nie zaprosił na Międzynarodową Konferencję na temat Zwalczania Antysemityzmu?
- Już w zeszłorocznej, pierwszej, konferencji Generacja Prawdy nie brało udziału wielu przedstawicieli mainstreamowych organizacji żydowskich (część bojkotowała ze względu na skład gości, część nie została zaproszona). W tym z Jad Waszem, centrum pamięci Holokaustu, które wcześniej organizowało konferencje i fora z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu. W tym roku szef Jad Waszem, Dani Dajan, nie został zaproszony, co potwierdził „Haarecowi”, choć nie chciał podawać szczegółów.
- – Wewnętrzne spory instytucjonalne w Izraelu zostawmy samemu Izraelowi. A samo Jad Waszem, jeżeli chodzi o Polskę, ostatnio nie zabłysnęło. Nieszczęsny wpis na portalu X i na stronie instytutu chyba nadal wisi w internecie bez zmian. W roli adwokata lub rozjemcy między Jad Waszem a organizatorami konferencji ze strony izraelskiego rządu nie będę występował – mówi Radosław Fogiel.
- Chodzi o wpis z listopada zeszłego roku, który wywołał wielkie oburzenie w naszym kraju. Jad Waszem napisał, że Polska była pierwszym krajem, „w którym Żydzi zostali zmuszeni do noszenia charakterystycznego znaku w celu odizolowania ich od otaczającej ludności”. Sugerując, że była to decyzja polska, a nie niemieckich władz okupacyjnych.
- „Rzeczpospolita” próbowała zadać izraelskiemu ministerstwu diaspory i zwalczania antysemityzmu pytania, m.in. o kryteria doboru uczestników konferencji, ale nie uzyskała odpowiedzi. Mimo że udało jej się dodzwonić do rzeczniczki Roni Niw.
- Sądząc po wcześniejszych wypowiedziach części zagranicznych uczestników, odpowiedzialność za wzrost antysemityzmu na Zachodzie może być przypisana lewicy i imigrantom z krajów muzułmańskich. To drugie sugerują zresztą organizatorzy.
- W 2019 r., w czasach PiS, z rządu Beniamina Netanjahu oskarżenia o antysemityzm padały pod adresem Polski. Ówczesny szef MSZ Izrael Katz mówił, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Teraz Katz jest ministrem obrony.
- Wśród uczestników zaczynającej się w poniedziałek konferencji jest tylko jeden obecnie urzędujący zagraniczny przywódca – Edi Rama, premier Albanii, kraju zdecydowanie proamerykańskiego, a w czasie drugiej wojny chroniącego Żydów. Na liście jest też były chadecki kanclerz Austrii Sebastian Kurz, który dopuścił do współrządzenia w Wiedniu Austriacką Partię Wolnościową (FPÖ), założoną przez byłych nazistów. Kurz pracuje teraz w wielkim biznesie, jego partnerzy to Amerykanie bliscy Trumpowi i Izraelczycy. W Jerozolimie pojawią się dwaj synowie byłego (proizraelskiego) prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro, skazanego za próbę zamachu stanu. W jego obronę angażuje się Donald Trump.
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment