Not a member of Pastebin yet?
Sign Up,
it unlocks many cool features!
- Wieść głosi, że w odległym Damaszku sułtan niegdyś urzędował, którego bogactwo największe było na całym świecie, a imię jego brzmiało Abd al-Rahman. Dumą sułtana największą był jego harem, w którym nałożnic miał tyle co kłosów zboża na polu, a których to uroda znana wśród mężów była od Tracji aż po stepy barbarzyńskie Azji.
- Gwałtownik był z sułtana i zazdrość wielką nosił, żadnemu mężowi do nałożnic swoich dostąpić nie pozwolił, a że sam miał już przeszło 130 wiosen jak głosi legenda, to młódek w haremie sam obrobić nie mógł. Chuć dziewoje trawiła i co raz z powodu tego rebelye wszczynały, sułtanowi życie uprzykrzając.
- Dnia pewnego kupcy macedońscy, co na ziemie pomorskie aż za bursztynem jeździli, przywieźli do świętego miasta Damaszku wieść, że w księstwie Mazowieckim na północy dalekiej jest człowiek o sile w łożu nieposkromionej, co to w ciągu nocy setkę dziewoj wychędożyć potrafi. Posłał więc sułtan swojego doradcę, Fariha al-Asmana, co by męża tego do Damaszku sprowadził. Miał sułtan plan aby na nałożnice go napuścić, a gdy już im dogodzi, śmierć mu zadać straszliwą, aby nikt kto sułtańskie niewolnice posiadł po ziemi nie stąpał.
- Wyruszył więc al-Asman w podróż do ziem mazowieckich, która my rok i dwanaście dni zajęła. Gdy dotarł do księstwa mazowieckiego wszedł do karczmy przy zamku czerskim i zakrzyknął
- Nie ma Boga nad Allaha a Mahomet jest jego prorokiem! Któryż z waści panów jest najsroższy yebaka?
- Cisza w izbie zapadła, a parobkowie poczęli pod stoły karczemne się chować i w obejście uchodzić. Powtórzył al-Asman pytanie, a wtedy i mężów zbrojnych strach wielki ogarnął i w popłochu z karczmy uciekli.
- Zakrzyknął al-Asman po raz trzeci, a drzwi do izby z łoskotem wielki się wtedy rozwarły, wstąpił do niej starzec o lasce i odpowiedział
- Jam jest podczaszy książęcy Władysław, pan na Bartoszycach, czemuż mnie szukacie?
- Śmiechem się al-Asman zaniósł, bo starzec ledwo na kulasach się trzymał i moc w lędźwiach mu z pewnością już Allah odebrał. Zapytał jednak, czyż on jest tym mężem co 100 dziewoj w noc jedną wychędożyć potrafi, co Władysław potwierdził. Al-Asman powiedział, że sułtan Damaszku, jaśnie wielmożny Abd al-Rahmna, niech mu Allah życie długie i dostatnie da, poszukuje takiego harcownika, co by jego harem cały wydupczyć potrafił, a kto tego dokona, temu sułtan da tyle złota ile sam waży. Aby Władysław do Damaszku się z nim udał musie jednak najpierw dowód swojej mocy okazać.
- Ale Władysława legendy o gwałtowności sułtana doszły i zwęszył on podstęp na swoje życie, więc to słysząc posłańca kosturem przez czerep zdzielił, przez ławę karczemną przełożył, i dupczyć począł niemożebnie. Wznosił al-Asman lament okropny i wzywał imię Mahometa, Ibrahima, Jakuba i wszystkich proroków, jednak nikt mu z pomocą nie przyszedł gdyż niezbadane są wyroki niebios. I dupczył go Władysław z Bartoszyc przez 12 dni i 11 nocy, nie biorąc kęsa chleba ani łyka wody, aż nocy dwunastej al-Asman z tegoż yebania ducha oddał.
- Zbiegła się tedy ludność okoliczna aby na widok straszny nieboszczyka spoglądnąć, a Władysław gawiedzi zebranej skwitował, że jedno w rzyć dupczenie sodomity z męża nie czyni.
- A wieść o tych wypadkach dotarła i do hetmana zakonu krzyżackiego, Hedwiga Jongerna, który akurat w okolicach bawiła. Gdy przyszedł on na miejsce i ujrzał truchło w sposób okropny zbezczeszczone zapytał
- A cóż tu się stało mości panowie?
- Na co Władysław mu odparł
- A gówno panie mości hetmanie xD
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment