Not a member of Pastebin yet?
Sign Up,
it unlocks many cool features!
- * Philip Quiroz zalogował się do studio z Bakardi.
- * Bakari Simms momentalnie odsunal sobie fotel; posadzil na nim tylek, wyciagnal z kieszeni kurtki pendrive wlozyl go do usb, odpalil ladnie komputerek - wszedl w flstudio, przerzucil jeden beat, puscil na glosnikach w studio.
- Philip Quiroz mówi: To ten beat co mi wysyłałeś, czarnuchu..? Wrzucę ci też forsę za niego, ey..
- Bakari Simms mówi: Ogolnie trzy przygotowalem.. wszystkie Ci wyslalem na dm, chyba widziales - odpalilem ten ktory najbardziej Ci sie spodobal.
- * Philip Quiroz przytaknął bujając główką, wyciągnął telefon z kieszeni odpalając notatnik.
- Philip Quiroz mówi: No wiem, wiem..- zauważyłem.. mam gotowy tekst pod to, wieeec.. mogę chyba wchodzić do środka.. jak ogarniesz sobie wszystko, wiesz.
- Bakari Simms mówi: No to wchodz tam.. s-s-smialo.
- * Philip Quiroz wszedł do kabiny jak zwykle zgarniając po drodze słuchawki, które założył na głowę; wpatruje się w tekst na telefonie.
- * Bakari Simms pochylil sie troche do przodu; zaczal ustawiac wszystkie ustawienia pod phillipa, przy tym dodal troche kombinacji od siebie.
- Bakari Simms mówi: Hmm.. m-mysle, ze bedzie okej.. moge odpalac?
- * Philip Quiroz wystawił kciuk w górę nie ściągając wzroku z tekstu, przypomina sobie w głowie jak miał ułożyć całe flow.
- * Bakari Simms widzac jego gest, krotko przytakanal glowa - przesunal suwak na sam poczatek, po chwili kliknal spacje; odpalajac mu wszystko na sluchawkach.
- * Philip Quiroz wkleił się z nawijką po jakichś siedmiu sekundach od puszczenia beatu.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Dziwko świętujesz halloween, kiedy ja podbijam znów swój score Wyniki są coraz większe, a ciebie boli to, że nie skończyłem jak twój ziom Nowy apart wpadł na konto, w czasie w którym ty kruszyłeś szkło Nic nie robisz, a nawijasz ciągle, że przeciwko tobie jest to całe zło.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Niby ta robota dla królików, a naprawdę chciałem wybrnąć stąd Skończyłem wpieprzać żarcie, po którym wymiotowałem całą noc Jednak to nie tak, że dziś odcinam się od tego Gdyby nie to gówno to skończyłbym trzy metry pod ziemią.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Te czarnuchy wciąż yappują, że ten królik jest strasznie zły Ja banguje dla tych i dla tych, a ty dla zoo ridas, więc zdechniesz dziś Muszę wam to w końcu wyjaśnić, bo strasznie bawi mnie netbanging ich Zoo Ridas to rodzina, ale ja stamtąd wyszedłem skosić większy plik.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Proszę zejdźcie mi z kutasa, bo nie latam już na ulicy tak jak wy Udało mi się wyjść z ulicy, chociaż wyświetlam się tam w niektóre dni Nie zapomniałem o swoich ziomkach, wciąż są dla mnie jak bliscy Mam nadzieję, że zrozumiecie o co chodzi i uda mu się nabić w ten tryb.. kurwa, stop, stop..
- * Philip Quiroz pomylił jeden wers, przetarł twarz dłonią.
- * Bakari Simms slyszac jego slowa; szybko zastopowal beat.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Wytnij ten wers, co się zaczyna na "mam nadzieję".. nawinę go jeszcze raz i polecę z resztą zwrotki, cholera.
- * Bakari Simms ulozyl dlon na myszce, przelecial suwakiem na odpowiedni moment usunal go - momentalnie odpalil beat ponownie na sluchawy kroliczego zbira.
- * Philip Quiroz głośno westchnął, zaczął znów nawijkę, tym razem od wyciętego wersu.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Mam nadzieję, że zrozumiecie o co chodzi i uda wam się wbić w ten tryb.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Cukierek albo psikus głupia dziwko bierzesz udział w tym Cukierków mam tu pełno, często wrzucam je w siebie tak jak płyn U ciebie psikus to podzielenie się z drużyną jaki masz zajebisty tył Jak tak patrzę na ciebie to boję się o córkę i powtarzam oby syn.
- * Philip Quiroz dał kciuk w dół, momentalnie dodał.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Teraz.. refren, OK..? Nawinę go raz, wiesz.. cztery wersy, zdublujesz se to po prostu.. z resztą co ja ci mam tłumaczyć, wiesz o co chodzi.. nawinę to.. przeczekam chwilę i wlecę z drugą zwrotką.
- Bakari Simms mówi: No.. wiem o co ci c-c-chodzi.. juz odpalam!
- * Philip Quiroz przytaknął głową, czeka aż odpali mu wszystko.
- * Bakari Simms poprawil okularki na oczkach, szybszym ruchem kliknal spacje - odpalajac mu calosc.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Cukierek albo psikus, suko wybierz mądrze bo to test Niby jak mam bawić się, jeśli z moją głową ciężko jest Niby jak mam wejść na scenę i pakować w nich paczki z 5.56 Niby jak mam być szczęśliwy, jeśli ziomów zjada pech.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Widzę czerwone światła, noc pełna trupów jest Wszystko w kącie obserwuje, w dłoni trzymam ostrze swe To nie są kłamstwa suko, pokazuje swoje życie bez tych cięć Boję się tylko demonów, które strasznie ryją łeb.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Ciągle mają mnie za złego, a to wszystko znów przez tekst Boli was ta ciężka prawda, bo to żadna czapka jest Pierdole te święto, chociaż mów mi Donnie Darko Bo zawijam tych czarnuchów ciągle za pomocą draco.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Odzywają się wciąż do mnie, chcą wspominać stare czasy Zlewam wciąż ich telefony, które dzwonią jak chcą kasy Gdy siedziałem tutaj z niczym nie pytałeś jak u mnie jest Ja wybiłem na wyżyny, dziś już gardzę twoim cześć.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Halloween, trick or treat, tak jak każdy u mnie dzień Chociaż więcej tych psikusów tu pojawia się Nie są wcale takie same jakby ci się wydawało Bo to nie to samo co rzut jajkiem tylko jestem pokryty czerwoną farbą.
- * Philip Quiroz lekko zdyszany puścił mu kciuka w dół ściągając słuchawki z głowy, napił się wody i odwiesił słuchawki.
- * Bakari Simms widzac jego kciuka w dol - zatrzymal wszystko.
- * Philip Quiroz wyszedł z kabiny z butelką wody w ręce.
- Philip Quiroz mówi: Odpal mi to.. wszystko jak możesz, póki do tego nie siadłeś jeszcze, chcę sprawdzić czy brzmi to tak jak powinno, wiesz.
- * Bakari Simms przytaknal jedynie glowa; przesunal suwak na sam poczatek - odpalil mu na glosniki.
- ** Philip Quiroz wylosował liczbę 8 [1-10].
- * Philip Quiroz buja głową krzywiąc się na buzi, mimo, że całość nie została jeszcze obrobiona - przytaknął głową.
- Philip Quiroz mówi: W porząsiu.. czaruj, bakardi.. czaruj.
- Bakari Simms mówi: Mow mi piekarz.
- * Philip Quiroz usiadł na krześle obok niego, wyciągnął pogniecionego jointa z kieszeni i go rozpalił.
- * Franco Duarte Jr. stoi nad nimi odtwarzajac popularna fote raperow.
- MIX/MASTER
- * Bakari Simms otwiera fruity parametric eq 2, wycina lekkie czestotliwosci okolo ponizej 100hz, dodaje lekkie podbicia do 8-10 khz dla klarownosci. Wycina maly rezonans w okolicach 400 hz, zeby wokal byl clear. Dorzucil compresor fruity, ustawia ratio 4;1 - dodatkowo dodal deEsser, delikatnie scina sybilanty.
- * Philip Quiroz obserwuje robotę Bakariego wytykając mu mniejsze błędy, kopci se skrętasa przeglądając w międzyczasie social-media, wrzucił post gdzie go oznaczył.
- * Bakari Simms dodaje lekka saturacje przez specjalny plugin, odpalil fruity reverb 2; ustawia maly room, dorzucil fruity delay 3; wykonal subtelne odbicia. Wrzucil limiter na master - lekko podbija gain, zeby calosc nie tracila dynamiki. Przelecial dlonia po policzku, momentalnie kliknal spacje odpalajac.
- ** Philip Quiroz wylosował liczbę 10 [1-10].
- Philip Quiroz mówi: Cooolio.. ja pierdole, człowiekuuuu.. wysyłaj mi to na pocztę i.. jadę do mieszkania zająć się formalnościami, wyślę ci przelew.. i wrzucę kawałek do sieci.
- * Bakari Simms pochylil sie jeszcze na chwile do przodu, zapisal ladnie kawalek na pulpicie. Odpalil poczte, przez ktora wyslal kawalek dla Phillipa.
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment