Not a member of Pastebin yet?
Sign Up,
it unlocks many cool features!
- ODGRYWKA "MOST WANTED CHOLO"
- * Philip Quiroz czeka w studio znajomego, które ma odkupić czekając na Bakariego.
- * Bakari Simms zalogowal sie do studia, wygladajac jak million dolars - zbil turtla z kroliczym zbirem.
- * Philip Quiroz zbił piąteczke z ziomkiem, spojrzał na niego.
- Philip Quiroz mówi: A ty co tak wyglądasz ziomuś..? Jak ten, no.. krowa na otwarcie mleczarni czy jakoś tak to szło.
- Bakari Simms mówi: Bracie.. na codzien tak wygladam, jak jebana gwiazda hollywood - rozumiesz?
- Philip Quiroz mówi: Ahaaa, taka gwiazdeczka z ciebie.. jebać gwiazdeczki ziomek.
- Philip Quiroz mówi: Tak samo jak jebać rękawiczki bo na drilla jadę bez, Ghost i Baylee tak zawsze gadali przy właścicielu tego studio..- bangował dla Foetys swego czasu, cokolwiek.. jesteś gotów ziomuś?
- Bakari Simms mówi: Sluchaj.. bardziej mi chodzilo, ze wygladam jak gwiazda; ale w glebi jestem skromnym chlopcem. Bracie zawsze jestem gotow, zawsze gotuje porzadne gowno - chyba wiesz o tym, nie?
- Philip Quiroz mówi: Noo, ta wiem.. musimy dziś ogarnąć dwie sztuki ziomek, w piątek chcę wypuścić to gówno..- dzień przed koncertem, ey.
- * Bakari Simms policzyl sobie do dwoch na palcach; przytaknal glowa, dodajac.
- Bakari Simms mówi: Jasne.. damy rade dzis ogarnac dwa kawalki, bez-problemu.
- * Philip Quiroz zarechotał widząc jak ten liczy, poprawił fullcap Pittsburgh Pirates na bani.
- Philip Quiroz mówi: No.. to siadaj, ziomuś, jakbyś potrzebował pomocy to mów..- nie przypominam sobie żebyś kiedykolwiek pracował na tym sprzecie, jaki tu jest.. a ja..? Znam go na wylot, chociaż to nie moje studio.. jeszcze.
- Bakari Simms mówi: Masz beaty gotowe? czy dzialamy od samego zera?
- Philip Quiroz mówi: Naww, wszystko mam gotowe omey, wykupiłem licencje do paru.. jak miałbym cokolwiek zdziałać bez beat'u w tle..? Znaczy.. dałoby radę napisać tekst, ale bym go musiał przerabiać dziesięć razy mając podkład pod wokal..
- Bakari Simms mówi: Ehh.. dobra to kawalki juz nie beda dziesiec na dziesiec..
- Philip Quiroz mówi: Bo będą jedenaście na dziesięć, czarnuchu..
- * Bakari Simms podesmial sie pod nosem, podszedl blizej fotela; odsunal go sobie - posadzil na nim tylek, momentalnie kliknal sobie przycisk od komputera, uruchomil go ladnie; wszedl sobie w fl-studio, przejrzal pulpit lokalizujac jeden z beatu przerzucil sobie go do fl;studia, wlaczyl go na.
- ** [...] glosnikach w studio, zaczal sobie bujac glowka. (( Bakari Simms ))
- * Philip Quiroz stoi po prawej stronie swojego ziomka, buja głową do beat'u obserwując jego robotę.
- Bakari Simms mówi: Kurwa wiesz co.. ugotowalbym lepszy, ale jest w porzadku.
- Philip Quiroz mówi: Jest dobrze w chuj ziomuś.. nie wiedziałem, że jesteś w stanie to ogarnąć, ey..- jakbym wiedział..? Spytałbym cię o to duuużo wcześniej, teraz zajmie to za długo czasu..
- Bakari Simms mówi: No fakt.. ziomus, musisz zapamietac - zawsze gotuje wszystko od zera po beat az po pierdolony mixing, to co czarunchu... pakujesz sie do tej swietej kabiny?
- Philip Quiroz mówi: Coolio, już tam idę.. poustawiaj wszystko żeby było OK, powiem ci w środku czy będzie w porządku, wiesz.. chcę zachować pewien klimat, dotyczy to całej EPki, z resztą.. po tekście sam zobaczysz o co mi chodzi.
- Bakari Simms mówi: No dobra.. splywaj do tej kabiny, bo musze sobie fotke zrobic na lifeinvaderze z takiego trendu na tiktoka - bede wisial na jakims slupie i bede pokazywal fuck'a, rozumiesz?
- * Philip Quiroz podrzucił barkami, wbił do kabiny ściągając słuchawki z wieszaka; założył je na głowę rozglądając się po studio i po Bakarim.
- * Bakari Simms momentalnie rozejrzal sie nad sluchawkami; wlozyl je na sam czubek glowy - pochylil sie troche do przodu, zaczal sie bawic opcjami w fl-studio; zeby utrzymywac swoj styl przy kawalku phillipa, po chwili ciszy odezwal sie do niego.
- Bakari Simms mówi: D-dobra.. ustawiłem raczej wszystko, mozesz zaczynac swoja poezje.. odpalac Ci to?
- Philip Quiroz mówi (megafon): Odpal nagrywanie, nawinę z trzy wersy, odpalisz mi je i powiem czy jest OK.
- * Bakari Simms przytakanl krotko glowa, rozejrzal sie nad przyciskiem od nagrywania; wcisnal go, momentalnie kliknal spacje - odpalajac mu calosc na sluchawkach, czeka na jego anielski glos.
- * Philip Quiroz buja se główką do beat'u, wkleił się po paru sekundach stojąc z odpalonym tekstem na telefonie.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Widzisz, jestem typem czarnucha, który dzieli się z bliskimi.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Ty jesteś typem czarnucha, który jedynie zakryje się nimi.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nie zapominaj dziwko z kim się od początku trzymałeś.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Bo twoje czarnuchy wykonują wackout, kiedy ty grzecznie śpisz.
- * Philip Quiroz nawinął cztery wersy, pokazał mu kciuka w dół dając mu znać, żeby zastopował.
- * Bakari Simms widzac jego gest, szybko kliknal spacje jak i zakonczyl nagrywanie.
- * Bakari Simms przytaknal kilkukrotnie glowa, przejechal suwakiem na sam koniec - odpalil mu jego nawijke na sluchawkach.
- ** Philip Quiroz zawiódł próbując przekonać się do ustawień Bakariego tak, żeby brzmienie całości mu się spodobało.
- * Philip Quiroz syknął zębami kręcąc głową na boki, dodał do mikrofonu.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Weź coś pozmieniaj, nie wiem.. pozmniejszaj, pozwiększaj parę gówien, nie wiem co..- czegoś mi tu brakuje.
- Bakari Simms mówi: K-kurwa!.. psi-fiucie, nie znasz sie na dobrych ustawieniach.. ale no dobra, moze troche przesadzilem, ustawie bardziej cos pod Ciebie.
- * Philip Quiroz chciał powiedzieć żeby się nie jąkał ale się wstrzymał przytakując głową.
- * Bakari Simms pokrecil glowa na boki, poprawil okularki na oczach - zaczal zmieniac opcje korzystniejsze dla Phillipa, zeby mogl poczuc to; usunal jego poprzedniejsza nawijke.
- * Bakari Simms kliknal szybszym ruchem przycisk od nagrywanie, rowniez kliknal spacje; odpalajac mu swiety projekt na sluchawkach.
- * Philip Quiroz przytaknął głową wpatrując się w tekst na telefonie, wleciał znów w beat po paru sekundach.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Widzisz, jestem typem czarnucha, który dzieli się z bliskimi Ty jesteś typem czarnucha, który jedynie zakryje się nimi Nie zapominaj dziwko z kim się od początku trzymałeś Bo twoje czarnuchy wykonują wackout, kiedy ty grzecznie śpisz.
- * Philip Quiroz wrzucił kciuk w dół.
- * Bakari Simms westchnal pod nosem, zatrzymal mu wszystko - zlapal za myszke, przejechal suwakiem na sam poczatek, odpalajac mu jego swiety glos na sluchawkach.
- ** Philip Quiroz wylosował liczbę 9 [1-10].
- * Philip Quiroz buja głową do tego co ma na słuchawkach, krzywi się na japie w dobrym tego słowa znaczeniu - dodał.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Człowiekuu.. nawet tego nie kasuj, lecimy dalej, jest ogień jak skurwysyn dawg..
- Bakari Simms mówi: N-n-no okej! odpalam C-ci znowu, uwazaj!
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nie ją-.. a chuj, nie ważne..
- * Bakari Simms usmiechnal sie krotko jak morderca z lat 90', wyciagnal srodkowy palec w jego kierunku, momentalnie przelecial suwakiem troche w tyl zeby Philip mogl sie wczuc, odpalil nagrywanie wraz z beatem.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Naprawdę Von, myślałem, że jesteśmy braćmi Byliśmy ziomkami, mieliśmy razem jeździć w 'rarri Nie podlizujcie mi się więcej pod postami Bo wyjmujecie cuente niby będąc wielkimi graczami.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Za moimi plecami siedzi całe królicze miasteczko Jeden telefon i stoją za mną czarnuchy, które potraktują cię jak ciasteczko Za twoimi plecami co najwyżej jakaś dziweczka pussy spook Która dzwoni po ziomka, żeby wyjął blizzy będąc sam na siedem głów.
- * Philip Quiroz mocno uderza w zmarłego GuttahVon i jego ziomka Baby Spook.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Backdoor wymierzony w waszą stronę, nie mam więcej nic do powiedzenia Powoli wychodzę z podziemia, jednak na ogonie mam johnnies Nie chcą zejść z kutasa, są trochę jak psychofanki Wykupią o mnie każdą informacje, jakbym obrabował ze trzy banki.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Może to zrobiłem, tak samo jak zgarnąłem parę bodies? Kto może o tym wiedzieć dziwko? No powiedz coś o tym Może Ghost puści z ust albo Paybacc zrobi to Spróbuj rzucić takim gównem cioto to cię podzielę razy sto.
- * Philip Quiroz lekko zdyszany dał mu kciuk w dół, schylił się po wodę z ziemii odkręcając ją i upijając trochę zawartości; po chwili odstawił ją zakręconą dając mu znak, żeby odpalał na nowo.
- * Bakari Simms westchnal ciszej pod nosem, przelecial dlonmi po udach; zmeczony wszystkim poniewaz nie zazyl narkotykow dzisiaj, zatrzymal calosc wraz z nagrywaniem - sunal suwakiem w odpowiednie miejsce, odpalil calosc na sluchawki quiroza.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nigdy nie czapkuje, ani nie żartuje w swoich trackach Zawsze leci real-talk choćbym mówił o zabiciu swego brata U niektórych teksty typu "Zabiłem tego i tamtego" A przesiedzieli całe życie w cantonie chowając się przede mną.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Moje kroki są ogromne, kiedy ty jeszcze raczkujesz Duże liczby na mym koncie, chociaż dalej tu sliduje Brudna suko daj mi spokój, weź się umyj i idź ćpać Bo zarabiam ciąglę fierre, kiedy ty się kładziesz spać.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nie mówię, że jestem święty bo uwielbiam wejść w ten stan Wrzucić perc na język, popić lean'em i zapalić yaska sam Jednak między nami przepaść niczym moja i Vona Ja potrafię wziąć się w garść, kiedy ten idiota w grobie kona.
- Philip Quiroz mówi (megafon): To szalone jak czarnuchy potrafią się podlizać widząc korzyści Wejdą tak głęboko w tyłek byleby być kimś Wszędzie liczy się tylko forsa, Baylee nie przejmuj się nim To jest pewne - gdy odmówisz nagle zmienią swój team.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Moje życie jak film akcji, zawsze w nim się dużo dzieje Są te lepsze, gorsze chwile, choć tych gorszych coraz więcej Zamykają moich braci, zabijają moich bliskich Weź dzieciaku weź się w garść i odetnij od ulicy.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Obierając tą ścieżkę życia musisz mieć to z tyłu głowy Skończysz martwy, postrzelony, a tylko chciałeś zbić miliony Nie udawaj żeś jest twardy byleby się im popisać Jeśli zdajesz sobie sprawę, że przy akcji zmięknie cipa.
- * Philip Quiroz przytaknął głową, wrzucił kciuk w dół czekając, aż ten odpali mu całość na słuchawki.
- * Bakari Simms pokrecil glowa na boki, wyciagnal z kieszeni kurtki mniejszy woreczek; otworzyl go zlapal za cukierasa, wrzucil go pod jezyk - zaczal sie nim degustowac, wczuwajac sie jeszcze bardziej w swoja prace. Momentalnie widzac ruch krolika, zatrzymal wszystko; odpalajac mu calosc na sluchawkach.
- ** Philip Quiroz wylosował liczbę 9 [1-10].
- Philip Quiroz mówi (megafon): Mogłoby być lepiej, tak jak zawsze.. może poprawię dwa ostatnie wersy..?
- Bakari Simms mówi: Mhm! smiało! zostawie je... ale nawiniesz kolejny raz, zobaczymy ktore wypadna lepiej.
- * Bakari Simms rzucil ostatnie dwa wersy w dol, zeby nie mieszalo mu sie - sunal suwakiem w tyl, dajac Phillipowi jeszcze raz nawinac dwa wersiki, odpalil nagrywanie wraz z beatem; buja sobie delikatnie glowka, wczuwajac sie w projekt jeszcze bardziej po przyjeciu cukieraska pod jezyk.
- * Philip Quiroz przytaknął głową, wjechał po wersach "Skończysz martwy postrzelony, a tylko chciałeś zbić miliony".
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nie udawaj żeś jest twardy byleby się im popisać Jeśli zdajesz sobie sprawę, że przy akcji zmięknie cipa.
- * Bakari Simms zatrzymal mu calosc, zaczal sobie sluchac tego co nawinal; przytaknal sam do siebie glowa, dodal.
- Bakari Simms mówi: TO BYLO KURWA LEPSZE!
- ** Philip Quiroz wylosował liczbę 10 [1-10].
- Philip Quiroz mówi (megafon): Właśnie słyszę, ey.. dobrze, że to powtórzyliśmy..- wychodzę do ciebie.
- Bakari Simms mówi: No chodz tu pedale.. chodz.
- * Philip Quiroz zrzucił słuchawki z głowy, zawiesił je na wieszaku pokazując mu środkowego spod drugiej ręki; śmieje się wychodząc z kabiny z uśmiechem.
- MIX/MASTER "MOST WANTED CHOLO"
- * Philip Quiroz usiadł na fotelu obok Bakariego, obserwuje jego pracę rozpalając brudasa, którego wyciągnął z kangurki.
- * Bakari Simms przeciagnal na szybko wokal do playlisty, ustawiajac go idealnie pod tempo, przesluchuje od nowa pierwsze wersy, kiwajac glowa do rytmu. Otwiera sobie mixer i przypisuje wokal do nowego kanalu, dodaje fruity parametric eq 2, wycina niskie częstotliwości do 100hz, zeby oczyscic glos krolika.
- * Bakari Simms Podbija lekko 4-6khz, by wokal brzmial jeszcze lepiej. Dorzuca od siebie jeszcze fruity compresor, ustawia ratio 4;1, thresgold -12db, zeby glos byl bardziej spojny. Odpala de-esser, redukujac syczace spolgloski. Wrzucil fruity reverb 2, ustawia low cut i krotki decay, by glos mial przestrzen.
- * Bakari Simms zrobil automacje volume na adlibach, by wchodzily plynnie. Przejechal dlonia po karku, myslac co moze jeszcze dodac, momentalnie odpalil calosc na glosnikach w studio.
- * Philip Quiroz odpalił nagrywanie dając telefon Bakariemu, wrzuci je na swoje Stories.
- * Bakari Simms buja sobie glowka na boki do utworu, widocznie spodobala mu sie - cieszy sie, ze moze wspolpracowac z Phillipem.
- Bakari Simms mówi: I jak to oceniasz, tempa-strzało?
- * Philip Quiroz zgarnął komórę do kieszeni, spojrzał na niego.
- Philip Quiroz mówi: A jak myślisz, skoro nagrałem już filmik na Instagrama..? Jest dobrze, w chuj dobrze, ey..- o to chodziło ziomuś.
- Philip Quiroz mówi: A teraz.. otwieraj nowy projekt, nagramy jeszcze jeden numer i się rozejdziemy zająć swoim gównem..
- Bakari Simms mówi: No to dalej.. musze dzis zaruchac, bo nie wytrzymam.. jestem zakochany w kurwie.
- ODGRYWKA "BUNNY DON'T LIE"
- * Bakari Simms pokrecil glowa na boki, totalnie wkrecony w swoj raj po cukiereczku, odpalil nowy projekt w fl-studio, przerzucil kolejny beat; odsluchal go sobie zeby wczuc sie w kolejny kawaleczek, po skonczonym beacie usmiechnal sie; podoba mu sie.
- Bakari Simms mówi: Jest okej.. wsumie to mozesz sie juz ladowac.
- * Philip Quiroz przytaknął głową klepiąc go po barku, podniósł się z fotela i wbił do kabiny - założył znowu słuchawki na głowę.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Chyba nie muszę ci tłumaczyć jak masz to poustawiać ziomuś..
- * Bakari Simms spuscil troche glowe w dol, sciagnal swoje okularki; przelecial dlonia po slepach, momentalnie wlozyl na oczy znow okularki, uniosl glowe. Widzac krolika zza szyba, podrzucil glowa w jego kierunku; zaczal kminic kolejne ustawienia, zeby brzmialo to dobrze tak samo jak w poprzednim hicie.
- * Bakari Simms po chwili przytaknal glowa sam do siebie, wyciagnal w jego kierunku kciuka sugerujac, ze odpala wszystko mu na sluchawy.
- * Philip Quiroz uśmiechnął się swipując na plik z kolejnym tekstem, wyciągnął telefon na wysokość swoich oczu bujając się do beat'u - zaczął nawijać po paru sekundach.
- Philip Quiroz mówi (megafon): W mojej głowie ciągle myśli, co się stanie jak ciebie nie będzie? Widzisz mnie w najgorszym stanie, a wciąż wyciągasz do mnie rękę Nawet nie wiesz ile razy skończyłbym w grobie mamo Jedyne co mnie martwi, to to że nie zobaczysz mnie znów rano.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Królik nie kłamie, znowu slide i ja też siedzę w tym Królik nie kłamie, każda zabrana dusza była dla 35 Królik nie kłamie, siedzimy w tym razem - tak, ja i ty Królik nie kłamie, oby Bóg zrozumiał, że nie jestem tym złym.
- ** Philip Quiroz zawiódł próbując wyłapać jakieś błędy w ustawieniach Bakariego (że mu się nie podoba).
- * Philip Quiroz leci dalej bujając się nieco bardziej, przeciera co jakiś czas oczy dłonią bo łapią go troche emocje.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Skupiony cały czas, bo szybko mogę zniknąć w cień Trauma to wróg numer jeden, każde gówno siedzi we mnie Ciężko uwierzyć w śmierć Crisco, no bo jak to się stało? Dzień wcześniej nikt nic nie podejrzewał, nagle taki strzał w kolano.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Ciągle w tej grze, chociaż wiem, że to jest złe Widocznie Bóg tego chciał, a przynajmniej tak to tłumacze Ciekawe co u Louis'a, może byłby tą gwiazdą NBA? Męczą mnie demony przeszłości, jednak wiem, że jeszcze zobaczymy się.
- * Bakari Simms odchylil glowe w tyl, przymknal swoje oczki - buja glowa na boki, czujac nawijke krolika, jest pod wplywem narkotykow przez co zyje w swoim swiecie aktualnie.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Walczę wciąż z myślami, co by było gdyby glizzy się zacięło? Może ciota by przeżyła, a mnie by to tak nie męczyło Mówię to kolejny raz, ale mamo przepraszam cię za wszystko To w połowie list do ciebie, jeszcze wynagrodzę ci te nerwy.
- * Philip Quiroz z buta wjechał z chorusem, przybliżył się trochę do mikrofonu.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Królik nie kłamie kiedy mówi "Jeszcze cię pomszczę, daj mi czas" Królik nie kłamie kiedy mówi "Za słowa na zmarłych wypalę ci w twarz" Królik nie kłamie kiedy nawija "Mamo nie chciałem skończyć tak" Królik nie kłamie, jednak wiem, że nie mogę im ufać w stu procentach.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Królik nie kłamie kiedy mówi "Jeszcze cię pomszczę, daj mi czas" Królik nie kłamie kiedy mówi "Za słowa na zmarłych wypalę ci w twarz" Królik nie kłamie kiedy nawija "Mamo nie chciałem skończyć tak" Królik nie kłamie, jednak wiem, że nie mogę im ufać w stu procentach.
- * Philip Quiroz dał mu kciuk w dół schylając się w tej samej chwili po wodę, napił się i odstawił ją na ziemie czekając na start.
- * Bakari Simms widzac jest gest, zastopowal nagrywanie wraz z beatem - poprawil swoje sluchawki na glowie, kliknal spacje odpalajac mu nie skonczone dzielo krolika.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Obrabowali mnie z wszystkiego, mówię o młodzieńczych latach Wokół mnie od zawsze przemoc, jednak to nie o tobie tato Nie mam ci nic za złe, starałeś się wychować mnie na ludzi Wiem, że zrobiłem dużo złego, jednak możesz być ze mnie dumny.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Uwierz mi, że nie robiłem tego bo chciałem Potrzebowałem tych pieniędzy, chociaż chyba wydoroślałem Bo pieniądze to nie wszystko, już wiem że przyjdą z czasem Już chyba na to za późno i za późno to zrozumiałem.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Wiedziałaś skąd mam na ciuchy, a jednak każdego okłamywałaś Szanuje cię mamo za to, że mnie nigdy nie wsypałaś Jednak i tak wpadłem za kratki przez swoją głupotę Wiem, że to nie ostatni raz i jeszcze z Ghostem wrzucę fotkę.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Gangbanging to nie bajka tak jak wam to przedstawiają Znam ludzi, których to przerosło - rzucają informacjami na lewo i prawo Chase em or be chased to tylko tekst marketingowy Nie idźcie tą drogą, bo nawet nie wiecie ile tabletek uderzyło mi do głowy.
- * Philip Quiroz wziął większy oddech ściągając słuchawki z głowy, nie dając znaku Bakariemu żeby zastopował - odwiesił słuchawki i wyszedł z kabiny.
- Philip Quiroz mówi: Nie sprawdziliśmy jak to brzmi, cholera.. odpal to może teraz, co..?
- MIX/MASTER "BUNNY DON'T LIE"
- * Bakari Simms widzac jak philip sciaga sluchawki z glowy, calosc zastopowal - nic nie powiedzial w jego kierunku, jest pod wplywem emocji; pokrecil glowa na boki, zaczal dodawac swoje sztuczki.
- * Bakari Simms zaczal dzialac sobie nad wokalem duzego krolika, odsluchuje sobie pierwsze linijki, slyszac lekkie oddechy - ladnie je wykasowal, otworzyl sobie na szybko fruity parametric eq 2, wycina wszystkie czestotliwosci ponizej 90hz, zeby oczyscic wokal. Usuwa glosnosci przy 250hz i podbija 5khz.
- * Philip Quiroz podrzucił barkami widząc jak go zlał, zauważył w jakim jest stanie - po prostu przygląda się jego robocie ufając mu, że wszystko jest w porządku z wokalem i całą resztą.
- * Bakari Simms zeby dodac przejrzystosci. Dodaje fruity compresor, ustawil idealnie ratio pod to. Dorzucil od siebie jeszcze fruity de-esser zeby wygladzic syczace "s" przy 7khz. Dogłasnia głowny wokal na -1 db względem beatu. Otworzyl drugi kanal i wkleja adliby, nadajac im mocniejszy reverb i panning.
- * Bakari Simms lewo-prawo. Poprwail okularki na oczach, konczac kolejny perfekcyjny utwor; odpalil go oczywiscie na glosniczkach, bujajac sobie wczuty glowa; nadal nie odezwal sie.
- * Philip Quiroz uśmiechnął się kwasząc japę do piosenki w tle, buja się w miejscu przecierając twarz dłonią.
- Philip Quiroz mówi: Doobra, człowieku.. jesteś bogiem, przysięgam na mamusie, ey - wyślij mi to na pocztę.. wrzucę ci zaraz przelew na konto, OK?
- Bakari Simms mówi: No dobrze.. wysle Ci to - po kolejne kawalki, wiesz do kogo sie oddzywac.. jestem jebanym magikiem w to, czy cos w tym stylu... ta!
- Philip Quiroz mówi: Yuhh, odezwę się, będziemy na łączu czarnuchu..
- * Bakari Simms pochylil sie troche do przodu, stworzy folder - po czym przerzucil do niego dwa kawalki, odpalil na szybko poczte; przerzucil folder wysylajac to phillipowi.
- * Philip Quiroz wyciągnął telefon z kieszeni, wszedł na poczte i przytaknął głową widząc piosenki, które właśnie nagrał - wysłał od razu przelew na konto bankowe Bakariego.
Add Comment
Please, Sign In to add comment