Oxyg3Ng

Wojtek Brezel - Cz. 7

Apr 18th, 2017
203
0
Never
Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features!
text 9.18 KB | None | 0 0
  1. https://www.facebook.com/groups/279994029052938/permalink/336128500106157/
  2.  
  3. Niedzielna noc, ferie skończyły się, a wraz z nimi czas pięknego życia Patrycji i Laury. Stałem na balkonie paląc szluga, kiedy nagle zadzwonił do mnie telefon. Bez pośpiechu rzuciłem wzrokiem na ekran, to znowu Czarny. Tak, to ten chuj, starał się mnie jeszcze jakoś przeprosić. W końcu wybaczyłem mu, nie za to że jest teraz z pizdochlastem, bo w tą kurwę miałem już i tak wyjebane, tylko za jego idiotyczne zachowanie. Rozumiem, czasami można dać komuś po ryju, w sumie to trzeba wyładować swoje emocje, to co w nas siedzi. Ale zanim się to zrobi, trzeba się zastanowić czy ma to sens. Ustawiłem się z nim na wyjście do teatru w środę, chciałem pogadać w bardziej wyrafinowanym miejscu. Ale dobra, przed nami pierwszy dzień po 2 tygodniowej rozłące z moimi szmatami. Następnego dnia, wstałem o 7 rano, miałem dopiero na 9 do szkoły. Przygotowałem się grzecznie na cały dzień, przed wyjściem poszedłem na balkon, odpaliłem papierosa i patrzyłem na śpieszących się wszędzie ludzi. Zauważyłem dwie znajome mi osoby, dwie dziewczyny idące w stronę mojego bloku,jedna z nich miała małą torebkę, jak na jakieś urodziny. Tak, to była Patrycja wraz z Laurą. Zdążyłem dopalić papierosa i poszedłem otworzyć im drzwi. Kurwa, w sumie powinienem ich nie wpuszczać, były ustawione zasady o odwiedzinach w moim domu. No ale chuj, ciągle myślałem że to co niosły, to jakiś prezent dla mnie. Po otwarciu drzwi każda rzuciła mi się w objęcia. "Tak supi, 2 tygodnie się nie widzieliśmy, tak bardzo tęskniłem" Boże, myślałem że zaraz tam którejś przykurwię bo tyle pierdoliły. Odnośnie prezentu nie myliłem się, nagle Patrycja wyjęła z torebki stary szary męski zegarek. Wręczyła mi go, dziadek zdechł jej teraz w ferie, a że był trochę podobny do mnie (tak stwierdziła Patrycja) to postanowiła, że ten jego zegarek trafi do mnie. Ładnie podziękowałem za prezent, w sumie dzięki niemu mogłem odliczać czas do ostatniego punktu mojego planu UWZ. Spóźniłem się do szkoły jakieś 20 minut, ale chuj z tym. Czas zacząć działać. Siedząc na ostatniej lekcji zaprosiłem do znajomych na fb, ich chłopaków. Mieli na imię Patryk(Laura) i Maciek (Patrycja).Zacząłem na początek spokojnie, poprosiłem ich o spotkanie, każdy z nich w innym terminie. W pierwszym tygodniu nie miałem zbytnio czasu, dochodziło jeszcze wyjście z Czarnym. Ale w sumie mogę trochę pokłócić między sobą dziewczyny.Był już wtorek, dzień z Laurą. Tak jak zawsze chodziliśmy za rękę po parku . Później poszliśmy do mnie do domu, znowu skończyliśmy w łóżku. Kiedy jebałem ją na pieska, wpadłem na zajebisty pomysł. Zrobiłem szybko zdjęcie telefonem jak ją rucham i rzuciłem go pod ścianę, po prostu nawet nie było mi szkoda. Stara Xperia L, więc pierdole. Piękny finisz na cycki i po chwili Laura leciała do siebie do domu. Po jej wyjściu chwyciłem za telefon, i odtworzyłem zrobione zdjęcie. Było wręcz idealne, większość gimbusów chciałoby przy tym poklepać niemca po hełmie. No ale chuj, to miał być mój piękny materiał dowodowy. W środę po szkole, kiedy szykowałem się do teatru, wcześniej już przygotowany Czarny przyszedł do mnie do mieszkania. Był lekko zdenerwowany, wiedziałem to po jego zachowaniu i mowie. W sumie, i tak był odważny, wchodząc do mnie do mieszkania, byłem z nim sam na sam. Gdyby powiedział coś nietaktownego, mógł znowu dostać po prostu w pysk. Od momentu zerwania z pizdochlastem, zacząłem ćwiczyć. W sumie, wszystkiego po trochu przyrosło, gdyby nie fajki byłbym po prostu jebanym kozakiem u mnie w szkole. W sumie i tak byłem silny, więc dawało mi to jakąś władze. Wziąłem go na balkon, nie odezwał się ani razu do mnie słowem. W końcu wyciągnąłem paczkę szlugów, wziąłem jednego do mordy, Czarny miał swoje. Odpaliłem go i zadałem pytanie Czarnemu. "No to Kamilku, jak tam z twoim pizdochlastem?" Kamil(Czarny) nic nie powiedział, wiedziałem że będzie się bał poruszać tego tematu. "Ehhh, no dobra. Nie chcesz rozmawiać na ten temat rozumiem, wiem jak to być z kurwą" Chyba wtedy przegiąłem, Kamil popatrzył na mnie z nienawiścią i splunął mi pod nogi. "Jeśli tak ma wyglądać nasza rozmowa, to ja spierdalam do domu. Odpierdol się ode mnie i od mojej dziewczyny " Trzasnął drzwiami i poszedł. Przejedzie mu, miałem wtedy tak wypierdolone na wszystko że chuj. Poszedłem do teatru sam, ze spokojem delektowałem się spektaklem. Wróciłem do mieszkania, zrobiłem kolacje i włączyłem telewizor. Czwartek, wstałem rano. Wcześniej niż zwykle, miałem dopiero na 10:30 do szkoły, a byłem już o 6 na nogach. Postanowiłem pójść na spacer do parku, przechadzając się po alejkach zastanawiałem się jak wszystko rozegrać. Postanowiłem że podczas dzisiejszego spotkania z Patrycją, później u mnie w domu zrobię następne zdjęcie. Jak planowałem tak zrobiłem. Kiedy wróciliśmy z przechadzki od razu zaciągnąłem ją do łóżka, zaczęliśmy się pieprzyć. Szybciutko znowu wyciągnąłem telefon i zrobiłem fotkę. Dobra miałem już dwa pieniężne materiały, teraz tylko je jakoś skłócić, późnej pójdzie jak z górki. Nie wróciłem na weekend do swojego miasteczka, postanowiłem zostać i wbić do dziewczyn na noc. Tak jak zawsze kupiłem 0,7 i poszedłem do nich, oczywiście nie poszedłem w ciemno. Same zaprosiły mnie do siebie, bo w sobotę miały iść na jakiś koncert ze swoimi chłoptasiami. O 23 byłem już u nich, na spokojnie otworzyliśmy flaszkę i myk zaczęło się chlanie. Piłem spokojnie, sam wypiłem 1/2, a dziewczyny po 1/4 wódki. Nawet mi weszło, trochę zrzucało mnie na boki ale chuj. Dzisiaj chciałem polecieć w trójkącie, nie wiedziałem jak ale chuj. Położyłem się na łóżku Patrycji, po chwili obydwie położyły się obok mnie. Zaczęliśmy rozmawiać, nagle jednak nastała głucha cisza. Przerwałem ją ja, bez zawahania powiedziałem "Dziewczynki, może dzisiaj wy dwie przeciw mnie ?" Laura gwałtownie podniosła się i popatrzyła na mnie jakby mnie popierdoliło. Nagle odezwała się Patrycja i powiedziała "Laura, dlaczego nie? Będzie fajnie" Ten pomysł jak zauważyłem nie podobał się Laurze, chciała mnie tylko dla siebie. Po namowach w końcu uległa. To było takie zajebiste, lepsze niż na pornolach. Specjalnie żeby jeszcze trochę podkurwić Laurę, praktycznie ciągle jebałem Patrycje, oczywiście to Laura na sam koniec przyjęła skoczka na klatę. Po cudownym dymaniu, pocałowałem Patrycje i zmierzałem w stronę drzwi, Laurze powiedziałem tylko część na pożegnanie. Ubrałem się i wyszedłem, stanąłem pod ich oknem, odpaliłem szluga i czekałem na to co nieuniknione. Nagle usłyszałem głośne krzyki Laury w stronę Patrycji "TY SZMATO, DLACZEGO NIE POWIEDZIAŁAŚ MI O WOJTKU?! ZOBACZYSZ KURWA, JESZCZE MACIEK O WSZYSTKIM SIĘ DOWIE" Usłyszałem odgłos stłuczonej szklanki i trzasku drzwi, dostałem polecenie "Wojtuś stay in the shadow". Szybko schowałem się za pobliską ścianą, osobą która wybiegła była Laura. Poczekałem aż przejdzie i dopiero wyszedłem z ukrycia. Szła wprost w kierunku mojego mieszkania, poszedłem na spokojnie dłuższą drogą, aby przypadkiem jej nie spotkać. Powinna dotrzeć do mnie w 20 minut, więc postanowiłem pobłąkać się godzinę po mieście. Koło 2 nocy wróciłem do siebie do mieszkania, rozłożyłem znowu swój asortyment na balkonie. Cisza, spokój, trochę pizgało ale chuj. Po 15 minutach po rozpoczęciu mojego rytuału, zadzwonił mój telefon. To Patrycja. Drżącym głosem powiedziała mi, że Laura nadal nie wróciła do domu. Miałem tbw w to, powiedziałem że to nie moja sprawa. Znają się tyle lat, więc dlaczego nie powiedziały sobie o takich sprawach. Rozłączyłem się i poszedłem spać. Rano kiedy wstałem popatrzyłem automatycznie na telefon, dostałem wiadomość od Laury. Chciała się spotkać o 16 u mnie w domu, odpisałem jej krótkie "ok". O wyznaczonej godzinie zapukała w moje drzwi, otworzyłem jej i pomogłem zdjąć kurtkę. Nagle rzuciła się w moje objęcia i powiedziała z radością. "Wojtek, ta szmata Patrycja wyprowadza się ode mnie. Zmyśliłam swojej matce, że sprowadzała jakiś nieznajomych typów i miała w dupie moje zdanie. Moja matka wkurwiona zadzwoniła do jej matki i wszystko jej wygarnęła. Już pakuje swoje rzeczy, będziemy mieli w końcu spokój tylko dla siebie" Tak jest, koniec ich jebanej przyjaźni. W sumie poszło łatwiej niż myślałem, sądziłem że obydwie od razu się na mnie obrażą. Ale chuj, chyba ich wspólne wyjście na koncert odwołane. Pogadałem z Laurą jeszcze chwilę, po czym powiedziałem jej że już musi wyjść, bo moi rodzice przyjeżdżają zobaczyć jak sobie mieszkam. Jak się później okazało, Laura serio wyjebała Patrycję z domu. Patrycja poszła mieszkać do internatu blisko naszej szkoły, zadzwoniła do mnie wieczorem i wszystko mi opowiedziała. Jako pożegnanie jedna z drugą ustaliły, że nie mówią o mnie swoim chłopakom, w sumie i tak czy tak, obydwie miały na siebie haczyk. Nie zniszczą swoich związków. ALE JA ZROBIĘ TO Z PRZYJEMNOŚCIĄ.
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment