Not a member of Pastebin yet?
Sign Up,
it unlocks many cool features!
- Jak to jest anony, że stając przed lustrem mając lusterko w ręku zwrócone odbiciem w stronę lustra albo kamerę filmującą ekran, na którym wyświetlany jest obraz tworzy się niekończący ciąg odbijanych obrazów, a my przemieszczając lusterko/kamere sterujemy przemieszczeniem tejże nieskończonej sekwencji odbijanych obrazów i nie uświadczymy żadnych ścięć ani zapchań pamięci?
- Jeszcze zrozumiem, że obraz z kamery nie jest renderem i wyświetla się płasko na monitorze, ale już obraz na lustrze jest rzeczywistym renderem odbijanego w nieskończoność światła generującego nieskończenie powtarzający się obraz. Czyżby nasz wszechświat funkcjonował w systemie z nieograniczoną pamięcią i mocą obliczeniową procesora? A może jednak się zacina podczas takich zabaw, ale my jak i nasze otoczenie wszechświat w nim funkcjonując podczas tych zacięć się po prostu zamrażamy w czasie przez co w ogóle nie jesteśmy ich świadomi? Mózg mi zaparował.
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment