SHARE
TWEET

Untitled

a guest Oct 8th, 2019 158 Never
Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features!
  1. Agata Bielik-Robson: Nie ufam politycznym entuzjastom. Wierzę raczej w powszechne prawo i cywilizowane instytucje
  2. WYWIAD
  3. Grzegorz Wysocki
  4. 5 października 2019 | 05:59
  5. Filozof Agata Bielik Robson1 ZDJĘCIE
  6. Filozof Agata Bielik Robson (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)
  7.  
  8. Potrzebujemy Realpolitik, bo bez tego będziemy tylko i wyłącznie wygłaszać słuszne poglądy na każdy temat na Facebooku. Rozmowa z Agatą Bielik-Robson.
  9. REKLAMA
  10.  
  11. Agata Bielik-Robson - ur. w 1966 r., filozofka i publicystka, profesor na Wydziale Teologii Uniwersytetu w Nottingham i w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, autorka książek „Inna nowoczesność. Pytania o współczesną formułę duchowości”, „Romantyzm, niedokończony projekt”, „Deus otiosus: nowoczesność w perspektywie postsekularnej”
  12.  
  13. Grzegorz Wysocki: Wierzysz, że PiS przegra?
  14. Agata Bielik-Robson: Nie.
  15.  
  16. Aha. Czyli nie ma co tracić czasu na głosowanie?
  17. – Nawet tak nie żartuj! Szykuje się nam prawdziwy neoautorytaryzm, więc to nie jest najlepszy czas na siedzenie w domu. Trzeba zrobić wszystko, by PiS nie miał większości konstytucyjnej, a może nawet samodzielnej większości do rządzenia. Nie mówiąc o Senacie, gdzie jest duża szansa na zwycięstwo opozycji.
  18.  
  19. Są racjonalni, świetnie zorientowani i wiedzą, co robią. Zbadaliśmy wyborców PiS, PO, PSL i Lewicy
  20. Czytaj także:
  21. Są racjonalni, świetnie zorientowani i wiedzą, co robią. Zbadaliśmy wyborców PiS, PO, PSL i Lewicy
  22. Polska to dzisiaj zupełnie inny kraj niż ten z 2015 r., kiedy PiS przejmował władzę po ośmiu latach rządów PO?
  23. – Nawet jeśli Polska wtedy nie miała umocnionej tradycji demokratycznej, to teraz nastąpił ewidentny regres. Chyba że pytasz, czy przez te lata zmieniła się mentalność Polaków. To nie. Elektorat PiS-u zawsze tu był i nie zmienił poglądów od 1989 r.
  24.  
  25. To co się właściwie zaczęło w 2015 r.? Rewolucja konserwatywna?
  26. – Rewolucja jest wtedy, gdy mamy do czynienia z radykalną przemianą. A Polacy są konserwatywni od dawna, tacy też byli za PRL-u. Jeśli mówi się teraz o rewolucji konserwatywnej, to dlatego, że do władzy doszli ludzie, którzy ledwie jej liznęli po 1989 r. i od razu zostali odsunięci. Czego nigdy nie wybaczyli, czekając niecierpliwie na swoją kolej przez ponad 20 lat.
  27.  
  28. To chyba byli dość cierpliwi...
  29. – Ci panowie zdążyli się już zestarzeć, ale wtedy byli młodymi radykalnymi antykomunistycznymi działaczami, którym marzyła się światopoglądowa rewolucja. Wtedy poczuli się wykluczeni z udziału we władzy w III RP, ale to tylko jeden rodzaj wykluczenia, a wygrana PiS-u to tak naprawdę cała symfonia wykluczonych, na którą składają się także szeregowi działacze „Solidarności”. Którzy poczuli się oszukani, kiedy zamknięto im po 1989 r. zakłady pracy.
  30.  
  31.  
  32. Czytaj także:
  33. "Głosuj na PiS, a my Ci wybaczymy zdradę!". Grzegorz Wysocki odwiedza rodzinę
  34. Ofiary transformacji?
  35. – Ten termin, używany w ekonomicznym sensie, jest mylący. Bo tych rodzajów wykluczenia po 1989 r. było całkiem sporo. Od mentalnego, przez polityczny, kulturowy, towarzyski, po estetyczny. Ta symfonia wykluczonych, gdy zebrała się do kupy, okazała się większością, niestety, dosyć zgraną.
  36.  
  37. Ale można się tego było spodziewać?
  38. – Ja się tego spodziewałam od dawna, choć nie wykluczam i roli przypadku, i ingerencji zewnętrznej w rodzaju afery taśmowej. Ale zapominamy też o bardzo ważnej dacie pomiędzy pierwszym a drugim PiS-em...
  39.  
  40. Katastrofie w Smoleńsku.
  41. – Tak. Ten Smoleńsk, który teraz jest wyciszany, bo komisja okazała się kompromitacją, był głównym paliwem, które pomogło PiS-owi odzyskać panowanie. Ernesto Laclau, wielki badacz populizmu, twierdził, że aby populiści zdobyli władzę, muszą mieć coś w rodzaju pustego znaczącego.
  42.  
  43. Czyli?
  44. – Chodzi o taką magnetyczną metaforę, która przyciągnie do siebie wszelkiego rodzaju niewyrażone urazy, resentymenty, frustracje, gniewy, które przez lata całe pozostawały gdzieś pod progiem świadomości. Aż tu nagle wydarza się Coś i nagle ci wszyscy wkurzeni, sfrustrowani i wykluczeni, czujący się ofiarami, wiedzą doskonale, dlaczego to im się przydarzyło.
  45.  
  46. Agata Bielik-Robson: Jak raz czymś podpadniesz,to już jesteś wrogiem na zawsze i wypadasz poza obręb zwykłej komunikacjiAgata Bielik-Robson: Jak raz czymś podpadniesz,to już jesteś wrogiem na zawsze i wypadasz poza obręb zwykłej komunikacji Rys. Jacek Gawłowski
  47.  
  48. Smoleńsk zadziałał jak katalizator, dzięki któremu można było wypowiedzieć różne bardzo radykalne podejrzenia wobec całej nowej Polski.
  49.  
  50. OK, tylko przypomnę, że w czasie rządów PO wszyscy myśleli, że to już koniec PiS-u. Michał Kamiński wydał nawet książkę pod takim tytułem.
  51. – Ale Smoleńsk wszystko zmienił.
  52.  
  53. REKLAMA
  54.  
  55. Gdy 10 kwietnia 2010 roku obwieszczono tę katastrofę, miałam coś w rodzaju mrocznej wizji, w której od razu zobaczyłam nieuchronny sukces PiS-u. Intuicyjnie wiedziałam, co się będzie dalej działo. Że w pewnym sensie PO było skazane na porażkę po tak wielkim, katalizującym wydarzeniu, które zostało całkowicie zawłaszczone. Cała ta zła, czarna, wredna, ale jednak ogromna energia popchnęła PiS do władzy. Afera taśmowa czy obietnice socjalne były ostatnimi gwoździami do trumny PO i nie ma powodu, by zwalać na to winę za przegraną.
  56.  
  57. O czym przeczytacie w nowym
  58. Czytaj także:
  59. O czym przeczytacie w nowym "Dużym Formacie"? Już w poniedziałek jedyny taki magazyn reportażu
  60. Owszem, druga kadencja PO była słaba, bo partia zajęła się sporami wewnętrznymi i wyciszaniem efektów kryzysu. Ale największą zaletą PO był niesamowity awans cywilizacyjny Polski, kultura materialna, szybki przerób środków z Unii, rozwijające się wsie, miasteczka, wszystkie te orliki... Straszne psy na nich wieszano, ale jednak coś powstawało! Inteligenci lubili się wyśmiewać, że to taka ciepła woda w kranie...
  61.  
  62. A ty jesteś fanką ciepłej wody w kranie?
  63. – Ogromną! Będę dozgonnie wdzięczna PO za to, że postawiła na cywilizację materialną...
  64.  
  65. REKLAMA
  66.  
  67. Gdyby PO przed wyborami w 2015 zaczęło wypłacać np. po 300 złotych na każde dziecko, to rządziłoby do dziś?
  68.  
  69. – Trzeba było o tym pomyśleć trochę wcześniej. Ale nie jestem zwolenniczką walenia bez końca Platformy po głowie.
  70.  
  71. Czyli PiS wygrał, bo miał Smoleńsk, taśmy i obietnice socjalne?
  72.  
  73. – Jest taka hipoteza Alexisa de Tocqueville’a na temat rewolucji francuskiej. Dlaczego do niej doszło? Kiedy następuje radykalizacja społeczeństwa? Otóż wcale nie wtedy, kiedy jest najgorzej, tylko wtedy, kiedy zaczyna się robić lepiej. Tyle że pewne warstwy społeczne odczuwają, że akurat im robi się lepiej niedostatecznie szybko.
  74.  
  75. W 2015 roku Polska nie była w żadnej ruinie, tylko wszystkim się już trochę polepszało. Choć nie równomiernie. I na tym polega cały paradoks – radykalizacja nastrojów pojawia się wtedy, gdy wykluczeni już nie są tak całkiem wykluczeni, już coś mają, czują się nieco bardziej asertywnie, mogą się odważyć na pewien rodzaj protestu. Wtedy mówią: „Niedobra władza, za mało, za wolno!”. I oddają głos na alternatywę, która aż przebiera nóżkami.
  76.  
  77. BGW_Magazyn_wiateczny_14-15.04.2018 Ilustracja Marcin Bondarowicz8BIM%7%
  78. Czytaj także:
  79. Niedasizm, widzimisizm, autorasizm, antyproceduralizm, czyli Polaków lot zbiorowy do Smoleńska. Wszyscy za to odpowiadamy
  80. Naprawdę powinniśmy skończyć z tym ciągłym biczowaniem pojedynczych polityków, z „winą Tuska”. W polityce jest mnóstwo elementów losowych. Są pewne ogólne fatalistyczne prawa, które nie zależą od niczyjej decyzji.
  81.  
  82. Gdy PiS stracił władzę w 2007 r., też byłam przekonana, że dogorywa. Że cały ten romantyczno-antykomunistyczno-powstańczy paradygmat się już wyczerpuje. I że będzie tylko lepiej. Ale dzięki Smoleńskowi całe to już wymierające skrzydło beznadziejnych romantyków, powstańców, antykomunistów, „wyklętych” i innych fanatyków gotowych umierać męczeńską śmiercią za Polskę znów uzyskało legitymację.
  83.  
  84. Mówiąc językiem romantyków: nad Polską zaczęło świecić czarne słońce?
  85. – A lewica przecenia wątek ekonomicznego wykluczenia i frustracji. Był istotny, ale zapominamy o zupełnie innym rodzaju gniewu. Zapominamy o sakrze martyrologicznej śmierci prezydenta.
  86.  
  87. I nie chodzi o wiarę w zamach. Smoleńsk działał nie tylko na twardy elektorat, ale jako puste znaczące pozwolił wyrazić podejrzenie, że nasze państwo nie działa, nie istnieje, jest fikcją, państwem teoretycznym, czyli – umówmy się – obawę, którą odczuwa większość Polaków po 1989 roku. Nic w tym dziwnego. Nie jesteśmy Wielką Brytanią ani Francją, które mają za sobą wieki solidnej państwowości. Jako państwo wciąż raczkujemy, a to znaczy, że czujemy się niepewnie.
  88.  
  89. Z tego, co mówisz, wynika, że PO było super i świetne, tylko Polakom się w głowach poprzewracało.
  90. – O nie, tak bym nigdy nie powiedziała! Choć lubię i cenię – jeszcze bardziej dosadne – diagnozy Ferdka Kiepskiego… (śmiech).
  91.  
  92. Ludzie się już upodmiotowili na tyle, że poczuli, że mogą się zbuntować wobec władzy. Paradoksalnie – bo tego krytycy dekad transformacji w ogóle nie dostrzegają – lata te okazały się sukcesem uobywatelnienia ludu, który w PRL-u pozostawał niemą większością. Przecież ci ludzie, których po 1989 roku nic nie było w stanie skłonić do głosowania, bo nie wierzyli w politykę i byli zajęci wiązaniem końca z końcem, nagle stali się czynnymi obywatelami demokracji.
  93.  
  94. Rozumiem, że chwalisz teraz PiS za to, że np. Polacy dzięki niemu zaczęli się interesować polityką oraz dowiedzieli się o istnieniu TK czy KRS?
  95. – Za nic PiS-u nie chwalę, bo to partia łatwych łupów, brnąca w najgorszą populistyczną tandetę.
  96.  
  97. Podział PO – PiS sprawił, że idziemy w stronę systemu dwupartyjnego jak w Ameryce. To dobrze dla demokracji?
  98. – Może to nie byłoby takie złe, tyle że amerykański system też za chwilę się rozpadnie. Wcześniej konserwatyści tworzyli monolityczne partie – Republikanie w USA, torysi w Anglii, czy CDU w Niemczech. Ale od kiedy pojawił się prawicowy populizm, partie konserwatywne zaczęły się rozpadać. Dziś tradycyjny typ konserwatysty nie jest w stanie dogadać się z nowym typem populisty, vide nieporozumienia na linii McCain – Trump. Spójrz choćby na konserwatywne skrzydło PO, które jest w absolutnej opozycji do pisowskiego populizmu.
  99.  
  100. Pochwała leminga
  101. Czytaj także:
  102. Pochwała leminga
  103. Gronkiewicz-Waltz, Kowal, Ujazdowski?
  104. – To konserwatyści starego typu. Dlaczego Kowal czy Ujazdowski odeszli z PiS-u? Bo PiS ma z prawdziwym konserwatyzmem niewiele wspólnego.
  105.  
  106. Owszem, PiS to również katolicy. Ale to katolicyzm radykalny, toruński, katakumbowy, wyklinający cały doczesny świat jako cywilizację śmierci i znowu – żywiący się złą energią resentymentu. Bo świat przecież trzeba nienawidzić, skoro poszedł grzeszną drogą i wszystko, co nas otacza, to piekło, cywilizacja śmierci, gender i LGBT. Cała populistyczna prawica cierpi na ten typ paranoi. W Ameryce masz to samo – świat idzie ku przepaści, więc musimy się jednoczyć, musimy się zbroić i jako jedyni oprzeć tej apokalipsie. Ta negatywna energia to kolejny historyczny wybuch gnostyckiej nienawiści do świata.
  107.  
  108. Mam wrażenie, że ty sama również jesteś raczej w nastroju apokaliptyczno-defetystycznym.
  109. – Nie zapisuj mnie do apokaliptyków, bo we mnie się tli jeszcze jakaś nadzieja. Mój zły nastrój bierze się z tego, że spadliśmy z wysokiego konia. Młoda lewica będzie się ze mnie śmiać, ale i tak mają ze mnie bekę, więc co mi tam – myśmy naprawdę wierzyli w „Koniec historii” Fukuyamy.
  110.  
  111. Lepszego systemu niż demokracja liberalna nikt nie wymyślił i jego upowszechnienia nie wolno mylić ze zwykłą kolonizacją.
  112.  
  113. Jeśli to coś tak dobrego, to dlaczego Polacy – i nie tylko – chcą to odrzucić?
  114. – Po pierwsze, za chwilę pojawiła się radykalizacja świata islamu w odpowiedzi na globalizację... Po drugie, to sam Zachód jest rozdarty tym kryzysem.
  115.  
  116. To starcie pomiędzy konserwatystami a liberałami?
  117. Kazimierz Orłoś
  118. Czytaj także:
  119. Kazimierz Orłoś: Ciągle ta polskość!
  120. – Pomiędzy populistami a liberałami – populiści prą ku apokalipsie, grając na wielki kryzys i szok systemu, zaś liberałowie w tym sensie są konserwatywni, że ten wybuch próbują powstrzymać.
  121.  
  122. A co z lewicą?
  123. – Na tym polega problem. Lewica również jest podzielona. Kiedy jeszcze pisałam do „Krytyki Politycznej”, działała tam formuła stworzona przez Sławka Sierakowskiego: w Polsce front modernizacyjny jest mniej liczny niż front antymodernizacyjny, w związku z tym wszyscy, którym zależy na unowocześnieniu Polski, powinni iść mniej lub bardziej razem. A przynajmniej ograniczać przyjacielski ogień. Ale lewica, zwłaszcza młoda i radykalna, stwierdziła w końcu, że ona już nie chce z liberałami!
  124.  
  125. I czyja to wina? Tuska czy Kaczyńskiego?
  126. – (śmiech) To kolejny fatalizm. Nie chodzi o winę. Żyjemy w piekle wojny kulturowej i wzajemnych oskarżeń, w efekcie wszystko za bardzo personalizujemy, każda klęska i każde złe wydarzenie natychmiast musi mieć bezpośredniego winnego. Taka jest logika Facebooka. Mam tego serdecznie dość. Wina Tuska, wina Kaczora, wina Hitlera...
  127.  
  128. A według liberałów np. wina Zandberga.
  129. – Pojawienie się „efektu Zandberga” to nie tylko jego własna zasługa, ale też przejaw światowego trendu: odcinania się nowej lewicy od liberalnego światopoglądu.
  130.  
  131. Katarzyna Wężyk
  132. Czytaj także:
  133. Liberalizm jest jak nosorożec: nieładny, ale istnieje naprawdę. Skończy na liście gatunków zagrożonych?
  134. Rozumiem, że brak szerokiego bloku lewicowo-liberalnego w wyborach jest dla ciebie tragedią?
  135. – Tak.
  136.  
  137. Polacy zawsze podchodzili do modernizacyjnych zmian jak pies do jeża. Przy dobrej koniunkturze politycznej można by tych niezdecydowanych przekonać, by zaakceptowali związki partnerskie i osoby LGBT, ale to wymaga czasu i cierpliwej pracy. I to wszystko się teraz załamało.
  138.  
  139. Ale to zerwanie pomiędzy liberałami a lewicą to również światowy proces. Klasyczna socjaldemokracja tak naprawdę akceptuje kapitalizm, traktuje go jako generator dobrobytu, choć oczywiście potem ingeruje w redystrybucję dóbr. Po eksperymencie trzeciej drogi – Blair, Schröder, Miller – który jest bardzo źle przez nową lewicę oceniany, socjaldemokracja znalazła się w niełasce, pojawiła się potrzeba radykalniejszych rozwiązań. Ale znowu – to nie jej wina!
  140.  
  141. Znów fatalizm?
  142. – Tak, fatalizm globalizacji. Kapitalizm jest rzeczywiście w wyjątkowo dzikiej fazie. Pomysł trzeciej drogi, czyli kapitalizmu z ludzką twarzą, choć niegłupi, nie wypalił ze względu na wszystkie te międzynarodowe korporacje, które nie podporządkowują się państwowym regulacjom, przez raje podatkowe, eksploatacyjny gospodarczy kolonializm itd. Im bardziej globalny kapitalizm dziczeje, tym mniejsza wiarygodność socjaldemokracji. Stąd wyłonienie się nowej lewicy, która socjaldemokratów uznała za zdrajców.
  143.  
  144. Partia Razem też określa się jako klasyczna socjaldemokracja.
  145. – Może i się określa, ale nigdy nie usłyszałam od Zandberga i jego kolegów ani jednego dobrego słowa na temat kapitalizmu, przedsiębiorczości czy klasy średniej.
  146.  
  147. Agata Bielik-Robson
  148. Czytaj także:
  149. Bronię normalsów. Normą jest świat, w którym oprócz samej polityki można żyć książkami albo ogródkiem. Mamy się tego wstydzić?
  150. W USA to samo – socjalliberałowie starego typu nie dogadują się z Berniem Sandersem. W Wielkiej Brytanii: Corbyn i ruch Momentum są otwarcie antykapitalistyczni i prosocjalistyczni, opowiadający się za szeroko zakrojoną renacjonalizacją gospodarki. Nazywanie tej lewicy socjaldemokracją jest po prostu mylące.
  151.  
  152. A ty określasz samą siebie jako normalsa i nawet opublikowałaś w „Wyborczej” manifest w obronie normalsów czy centrystów.
  153. – Owszem, jestem normalsem, choć centrystką już niekoniecznie. Ale chodzi nie o moje poglądy, tylko o zwrócenie się do ludzi, którzy ciągle wierzą w demokrację przedstawicielską...
  154.  
  155. I którzy niekoniecznie chcą mieć wyrazisty pogląd w każdej sprawie?
  156. – Tak, bo uważają, że mogą to scedować na swojego reprezentanta politycznego, a sami przejdą do spraw, na których lepiej się znają.
  157.  
  158. Na przykład czytaniem książki czy pieleniem ogródka.
  159. – Na przykład. Wystąpiłam przeciwko aktywistycznemu szantażowi, który ostatnio wszędzie dostrzegam. Zwłaszcza na Facebooku, gdzie ci niby-aktywiści to tak naprawdę głównie slaktywiści, specjaliści od lajkowania tego, co słuszne, i hejtowania tego, co niesłuszne. Bo dzisiaj wszyscy musimy być aktywistami politycznymi! Wszyscy musimy być zaangażowani!
  160.  
  161. Lider Obywateli RP i kandydat na senatora Cezary Paweł Kasprzak
  162. Czytaj także:
  163. Paweł Kasprzak ogłosił, że nadal będzie walczył o miejsce w Senacie
  164. Chodziło mi tylko o dowartościowanie ludzi, którzy nadal uważają, że pójście na wybory i głosowanie na partię opozycyjną jest rodzajem protestu. To też jest aktywizm! A my w swoim zapatrzeniu na działalność aktywistów w stylu Pawła Kasprzaka – który w moim przekonaniu jest rozwalającym wszystko Sarmatą – zupełnie pomijamy i obrażamy normalsów, na których akurat powinniśmy chuchać i dmuchać. Upajając się radykalizmem, nieważne, czy z prawa, czy z lewa, jesteśmy na dobrej drodze, żeby wszystko przegrać.
  165.  
  166. Sama jestem osobą, która boleśnie odczuła ten nawrót aktywistycznego syndromu, kiedy po latach względnej stabilizacji i „uprawiania własnego ogródka” znów trzeba było zacząć chodzić na demonstracje i marsze. Niektórzy bardzo to lubią, ale dla mnie to straszna męka...
  167.  
  168. Faktem jest, że w samym środku wojny polsko-polskiej zaangażowana publicystka i inteligentka postuluje nagle, by nie żyć tylko polityką, ale schować się w bibliotece czy ogródku.
  169. – Nie! Postuluję, by wyciszać wojnę kulturową. Ale wiem, że to zostało odczytane inaczej. Jako wyraz mojego arystokratyzmu. Coś takiego zarzucił mi filozof Tomasz Markiewka.
  170.  
  171. „Centryści niebezpiecznie zbliżają się do postawy rozpieszczonych arystokratów, którzy chcieliby zająć się swoimi przyjemnościami, ale nie mogą, bo zza okna ich rezydencji dochodzą wrzaski ludzi, którzy walczą o jakieś tam prawa LGBT+, o równość, godne warunki pracy, ratowanie planety i inne męczące rzeczy”.
  172. Parada Rownosci 2019 w Warszawie
  173. Czytaj także:
  174. PiS stworzył nową wielką partię LGBT. Chce, by jesienią wybór był prosty: Polska albo "pedały i lesby"
  175. – Tak działają mechanizmy wojny kulturowej – nikogo nie obchodzi to, co masz do powiedzenia. Tylko niszczymy. Ponieważ wojna kulturowa nie bierze jeńców. Jesteś albo za, albo przeciw.
  176.  
  177. Niektórzy zarzucili ci z kolei, że jesteś symetrystką. Nie powtarzasz sobie po cichu: „PiS, PO jedno zło”?
  178. – Przecież ja od czterech lat nic innego nie robię, tylko walczę z symetrystami! Tych partii, PO i PiS-u, nie można w ogóle ze sobą porównywać. Jeśli używam terminu „symetryzm”, to tylko w tym sensie, że radykalna lewica i radykalna prawica wierzą w demokrację bezpośrednią i posługują się wojną kulturową, by osiągnąć swoje cele.
  179.  
  180. I piszesz na jednym oddechu o „radykałach z prawa i z lewa”.
  181. – Od razu przecież zaznaczyłam, że prawica ma w Polsce prawie całą władzę i wszystkie instytucje, więc jej przewaga w podłej wojnie kulturowej jest niezaprzeczalna.
  182.  
  183. Ale nie można zapominać, że radykalna lewica również posługuje się wątpliwymi metodami wojny kulturowej. Przytoczyłam historię z Jakubem Dymkiem i jego absolutnym wykluczeniem ze środowiska bez dania mu jakiejkolwiek szansy na realną obronę, mimo że oskarżenie go o gwałt było od początku bardzo mało wiarygodne. Takich ofiar kulturkampfowej politycznej poprawności na Zachodzie jest całe mnóstwo: ostatnio własna bronią został pokonany Justin Trudeau, dotąd nieskalany Mister Correct, któremu na bardzo marnej podstawie właśnie dorobiono gębę rasisty. W ten sposób nieprawicowy świat wykańcza się sam, ku absolutnemu rozbawieniu walczącej prawicy.
  184.  
  185. Pisarka Manuela Gretkowska. Warszawa, 17 lipca 2019
  186. Czytaj także:
  187. Manuela Gretkowska: Przeraża mnie wygrana PiS. Niszczą mój kraj, udając, że nie wiedzą, co robią
  188. Apelujesz o umiar i wyrażasz niechęć do „postaw skrajnych, które dążą do eskalacji”, także „niechęć do posiadania wyrazistej opinii w każdej sprawie”. Czy – skoro jesteśmy na wojnie – nieopowiadanie się nie jest dzisiaj rodzajem luksusu?
  189. – Nie. Najgorsze, co można dzisiaj zrobić, to zmusić wszystkich do posiadania radykalnych opinii. Bo to idealna recepta na to, by całe centrum przesuwało się na prawo. Znów – nikogo tu nie oskarżam, bo to kolejne światowe zjawisko. Wywołane także przez wszechobecność internetu, który wszystkich mobilizuje do wypowiadania się na każdy temat.
  190.  
  191. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że w Polsce – tak jak w Stanach i Anglii, gdzie to już się stało – centrum zmobilizowane do posiadania skrajnej opinii na każdy temat będzie wybierać identyfikację prawicową. O tym marzy młoda lewica?
  192.  
  193. W efekcie ten front modernizacyjny, który stawiał na powolną przemianę polskiej mentalności i składał się z liberałów, lewicy, a nawet umiarkowanych konserwatystów, rozpadnie się całkowicie. I owszem, będziemy się wszyscy mogli zamknąć w swojej progresywnej bańce, ale to nie będzie miało już żadnego przełożenia na ogół społeczeństwa, które wcale nie jest gotowe na to, by „jarać się aborcją” albo z radością konstatować „koniec świata białych heteroseksualnych mężczyzn”. Choćby dlatego, że samo w dużej mierze z takich osobników się składa.
  194.  
  195. A jednocześnie wcale nie chodzi ci o to, by za „Panem Tadeuszem” wołać: „Kochajmy się!”?
  196. 1977 rok, młodzież licealna i akademicka na pielgrzymce do Częstochowy. Jeśli laicyzacja nastolatków będzie postępować w takim tempie jak przez ostatnie dziewięć lat, taki kadr raczej się nie powtórzy
  197. Czytaj także:
  198. W Polsce Bóg umiera dzisiaj. Młodzi porzucają religię, w tym tempie wierzący za 7 lat będą mniejszością
  199. – Nic z tych rzeczy. Przecież demokracja polega nie na tym, by wszyscy się kochali, ale na tym, by każde stanowisko – czy to w sprawie rozdziału Kościoła i państwa, czy związków partnerskich, czy aborcji – można było wypowiedzieć i przedyskutować. Na tym polega deliberacja z przeciwnikiem politycznym, który nie jest wrogiem do zabicia.
  200.  
  201. Osoby LGBT odpowiedzą ci, że wystarczy już tego dyskutowania, bo to wieczne odkładanie tematu związków partnerskich na potem.
  202. – I ja doskonale rozumiem tę frustrację. Ale PO właśnie zapowiedziało, że wprowadzi związki partnerskie.
  203.  
  204. Przez osiem lat tego nie zrobiło. Markiewka: „Trudno spokojnie iść na spacer, kiedy można dostać w pysk za to, że trzymało się ukochaną osobę za rękę i epatowało swoją seksualnością ”.
  205. – OK, tylko że jeśli chcemy rzeczywistej zmiany, to rozwiązaniem jest głosowanie nie na najbardziej progresywne obyczajowo Razem, które ostatnio nie zebrało nawet 2 proc., tylko na partię, która ma szansę jeśli nie na wygraną z PiS-em, to przynajmniej na liczebne się do niego zbliżenie.
  206.  
  207. To na kogo będziesz głosować i dlaczego na Platformę?
  208. – (śmiech) No jest to już zupełnie jasne, prawda? Mój temperament jest realpolityczny i socjalliberalny...
  209.  
  210. A nie konserwatywno-liberalny?
  211. – W Polsce nie. Polskie centrum jest konserwatywno-liberalne i ja według temperamentu jestem centrowa, ale jeśli chodzi o moje poglądy, to jednak jestem przesunięta na lewo.
  212.  
  213. Znalazłem w twoich tekstach deklaracje, że jesteś za rozszerzeniem prawa do aborcji, za związkami partnerskimi i za adopcją dla par homoseksualnych. W takim razie dlaczego, gdy pytałem o ciebie osoby o lewicowych poglądach, słyszałem: „Megakonserwa”. Albo: „Klasizm i arystokratyzm”.
  214. Wizyta Prezydenta Dudy i wicepremier Beaty Szydło w Myślenicach
  215. Czytaj także:
  216. Połowa mojej rodziny głosuje na PiS. Przestańcie ich lekceważyć
  217. – Bardzo mi miło, a zarazem gratuluję niezbyt rozgarniętych znajomych. To są mądrości rodem z internetu. Przecież liberał w Polsce nie jest konserwą, a ja swoich poglądów nie ukrywam, sam zresztą to bez trudu wyszperałeś. Ale w realiach wojny kulturowej to nie ma znaczenia. Każdy sobie wyciąga wnioski, jakie chce. Że nieprawda? Nieistotne! Jak raz czymś podpadniesz, to już jesteś wrogiem na zawsze i wypadasz poza obręb zwykłej komunikacji. Nie ma znaczenia, co potem napiszesz. Przeczytają nagłówek wyjęty z kontekstu i ruszają do ataku.
  218.  
  219. A w tekście o normalsach nie chodziło o chwalenie się własnymi postępowymi poglądami, która to maniera mocno mnie irytuje wśród wielu publicystów „Wyborczej”. Chciałam się wczuć w przeciętnego centrowego wyborcę, bo wydaje mi się, że to ostatnio głos raczej nieprzebijający się w mediach zdominowanych przez różnego rodzaju aktywistów.
  220.  
  221. Ale tak, sama mam bardzo liberalne obyczajowo poglądy i uważam się za klasyczną socjaldemokratkę. A zarazem jestem bardzo krytyczna wobec młodej lewicy, która moim zdaniem już nie wierzy w demokrację deliberatywną. I sama ma mocne ciągoty populistyczne i antyelitarne.
  222.  
  223. Czyli nie wierzysz, że inna polityka jest możliwa?
  224. – Oczywiście, że nie! Czego w ogóle chciałaby lewica zamiast demokracji liberalnej? Co ma do zaproponowania oprócz apokaliptycznego gniewu wiecznie „oburzonych”? Może oni chcieliby być jak Napoleon, który mówił, że najpierw trzeba rzucić się do walki, a potem się zobaczy? A może jednak skrycie wierzą w komunizm jako alternatywę dla kapitalizmu?
  225.  
  226. Ten bon mot Napoleona w książce o Leninie podchwycił Žižek. Ty, podobnie jak Žižek, masz problem z poprawnością polityczną.
  227. Slavoj Žižek
  228. Czytaj także:
  229. Slavoj Žižek: Miłość to wykluczenie, "chcę tylko ciebie, a inni niech się odpieprzą"
  230. – Nie mam, jeśli mowa o poprawności politycznej w ramach demokracji deliberatywnej, w której ze sobą rozmawiamy. Nie mam nic przeciwko poprawności politycznej rozumianej jako „civility”, uprzejma ogłada, jako część wrażliwości na innego.
  231.  
  232. Jednak mam problem z poprawnością polityczną, która staje się narzędziem wojny kulturowej, czyli po prostu maczugą do pałowania ludzi inaczej myślących. Nazywanie mnie „megakonserwą” to nic innego, jak mówienie: „Tej pani już dziękujemy. Nie ma co jej czytać, nie ma sensu jej słuchać”.
  233.  
  234. Oczywiście, zawsze można powiedzieć, że skoro wszystko wokół się wali i idzie ku złemu, to po co się ze sobą jeszcze dogadywać, prawda? Jeszcze się do tego dołóżmy i przyspieszmy koniec! „Let it comedown!” – jak mówi Makbet, bo sądzi, że już nie ma nic do stracenia. Dla mnie jednak takie przyzwolenie na totalną rozwałkę to coś potwornego.
  235.  
  236. Ale wiesz, jak to działa – kiedy prawa strona chce całkowicie zakazać aborcji, to lewa z automatu żąda całkowitej liberalizacji. Kiedy prawa prowadzi nagonkę na osoby LGBT, lewa chce wprowadzić małżeństwa gejowskie.
  237. – I na tym polega wielkie nieszczęście dzisiejszej polityki, że ta legitymacja przez kryzys daje paliwo skrajnej lewicy i skrajnej prawicy, a prawdziwe centrum kurczy się coraz bardziej.
  238.  
  239. Co więcej, Kaczyński rozgrywa to w ten sposób, że np. po Białymstoku ustawił siebie i PiS w centrum – pomiędzy rzucającymi kamieniami bandytami z jednej strony a „dewiantami LGBT” z drugiej. PiS przy takiej ustawce to zdrowy środek, polska norma.
  240. – No właśnie, to się już dzieje. Także wyciszanie Smoleńska czy wybór Morawieckiego – to wszystko zostało obliczone na to, by móc powiedzieć: „Polacy, to my jesteśmy partią ludzi normalnych!”.
  241.  
  242. Czyli uważasz, że głos oddany na lewicę to głos zmarnowany?
  243. Robert Biedroń, Adrian Zandberg
  244. Czytaj także:
  245. Kto jest kim na lewicy i dlaczego nie może się dogadać
  246. – Uważam, że najważniejsza jest obrona demokracji liberalnej przed wojującymi radykalizmami, ale rozumiem, że dla kogoś pewne sprawy z agendy czysto lewicowej mogą być tak decydujące, że albo lewica, albo nic. Uznaję ten argument, aczkolwiek niechętnie!
  247.  
  248. Dlaczego niechętnie?
  249. – Bo uważam, że są takie sytuacje, gdy trzeba się godzić na kompromisy, bo na tym polega Realpolitik. Nie podoba mi się zatem akcja wymierzona przeciwko głosowaniu na Ujazdowskiego. Rozumiem emocje i niechęć do kogoś, kto ma konserwatywne poglądy…
  250.  
  251. I kto przez wiele lat był posłem i ministrem w rządach PiS-u.
  252. – Tak. Ale jeśli konserwatyści idą na kompromis i żeby np. zagłosować na pakt senacki, muszą w swoim okręgu wybrać Borowskiego czy innego byłego działacza SLD, to osoby o progresywnych poglądach również mogłyby przełknąć tę żabę i w imię wyższej konieczności zagłosować na Ujazdowskiego. Na tym polega dojrzałość polityczna.
  253.  
  254. Cynizm? Pragmatyzm?
  255. – Tak by powiedział natchniony działacz radykał. A ja mówię, że potrzebujemy Realpolitik, bo bez tego będziemy tylko i wyłącznie wygłaszać słuszne poglądy na każdy temat na Facebooku.
  256.  
  257. Polityka to, niestety, nie jest czynienie samego dobra, ale często wybór mniejszego zła.
  258.  
  259. Jesteś filozofką, która wyruszyła na wojnę z wojną kulturową. Tylko jak sobie wyobrażasz pokój? Postpolityka i ciepła woda w kranie? Marzy ci się, żeby „było, jak było”?
  260. – Nie podoba mi się wojna, ale daleka jestem od fetyszyzowania pokoju. Powtarzam: chodzi nie o miłość, ale o zwykłą trzeźwą tolerancję, czyli umiejętność znoszenia się nawzajem. Tak jak w angielskim parlamencie, gdzie się wali w blat, wrzeszczy i buczy, ale jednak też rozmawia i wypracowuje jakiś konsensus.
  261.  
  262. No, widać to dobrze w sprawie brexitu...
  263. Czy przez brexit Wielka Brytania idzie sobie eleganckim spacerem w przepaść? Być może, ale w jakim stylu!
  264. Czytaj także:
  265. Czy przez brexit Wielka Brytania idzie sobie eleganckim spacerem w przepaść? Być może, ale w jakim stylu!
  266. – (śmiech) Teraz tam również do głosu doszli nowi populiści, a ten kryzys pożera nawet najtrwalsze demokracje.
  267.  
  268. Dodam, że nie ma czegoś takiego jak wojna z wojną kulturową. Gdybym poszła na taką wojnę, tobym po prostu zaczęła dowalać wszystkim, z prawa i z lewa.
  269.  
  270. Jakoś tak się porobiło, że wraz z nastaniem ery internetu wszyscy zaczęliśmy się zamykać w „bezpiecznych przestrzeniach”, gdzie nie ma śladu różnicy. Wszyscy są przerażająco identyczni, a kto się wychyla i myśli inaczej niż trzeba, jest automatycznie sekowany, linczowany, usuwany, blokowany...
  271.  
  272. To dlatego usunęłaś się z Facebooka? Dwie twoje niechęci wracają nam jak bumerang – do młodej lewicy i do Facebooka.
  273. – Tak. Cztery lata temu napisałam krytyczny tekst na temat Razem. Pytałam, czy Razem ma coś dobrego do powiedzenia na temat kapitalizmu, liberalizmu i polskiej transformacji. Czy raczej wpisuje się w narrację PiS-u, że Polska jest w ruinie i nic gorszego niż Balcerowicz nie przydarzyło się Polsce od czasów chrztu? To były bardzo ważne i racjonalne pytania, a zamiast odpowiedzi dostałam tylko i wyłącznie glanowanie.
  274.  
  275. Mówisz o lojalnej krytyce, a przecież i w twoich, i w Cezarego tekstach traktowaliście Razem jako pożytecznych idiotów PiS-u.
  276. – No przepraszam, ale do pewnego momentu tak to wyglądało! Wspólna napaść na liberałów wszelkiej maści; szafowanie wizją Polski w ruinie; wymuszanie na ojcach i matkach transformacji upokarzających konfesji w rodzaju „byliśmy głupi” – to nie woda na młyn PiS-owskiej retoryki?
  277.  
  278. (Do kota, niemego uczestnika naszej rozmowy): Przestań mnie gryźć! Poszarpałeś mi już całe spodnie!
  279.  
  280. W każdym razie poczułam się zlinczowana i wycofałam się z Facebooka, który uznałam za złe, demoniczne i upadłe medium odbierające ludziom rozum.
  281.  
  282. Masz za złe komentatorom czy publicystom, że zbyt często i zbyt mocno krytykują PO, a tym samym działają na rzecz zwycięstwa PiS-u. Czy na końcu takiego myślenia nie stoi zakaz krytyki?
  283. Russel Crowe jako szef Fox News Roger Ailes w serialu 'Na cały głos'
  284. Czytaj także:
  285. Prawda przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Co łączy TVP z Fox News
  286. – Zawsze warto sobie zadać pytanie, czemu i komu służy nasza krytyka i jakie mogą być jej konsekwencje.
  287.  
  288. Zauważ, że z jednej strony mamy świetnie dofinansowane z publicznych pieniędzy media pisowskie, w których w ogóle nie ma krytyki PiS-u i żadnych niuansów. I mamy media liberalne, w których krytykuje się PiS, ale wcale nie zawsze i nie za wszystko. I w których nie szczędzi się także krytyki opozycji, często odruchowej i nieprzemyślanej.
  289.  
  290. A ty byś chciała, żeby liberalne media były jak TVP, tylko w drugą stronę?
  291. – Bynajmniej. Trzeba jednak sobie zdawać sprawę ze szczególnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy: nasza demokracja wypadła z kolein i działa na granicy stanu wyjątkowego. Jeśli więc choć trochę nie pomożemy opozycji, to PiS wygra kolejną kadencję i w ogóle liberalne media zlikwiduje. Zwłaszcza że sytuacja na świecie nie sprzyja liberalnym mediom – zaczęła się ofensywa wykupywania ich przez skrajnie prawicowych biznesmenów. Ideałem części wielkiego globalnego biznesu jest, by wszystkie media upodobniły się do Fox News.
  292.  
  293. To co byś proponowała?
  294. – Są różnego rodzaju krytyki. Ja jestem zwolenniczką krytyki lojalnej. Krytyka lojalna ma pomagać, sugerować, stawiać pytania, podsuwać pewne wątki i rozwiązania, a nie prychać, sarkać, unosić się pychą i siać zniszczenie.
  295.  
  296. A po co tobie, filozofce od postsekularyzmu czy myśli judaistycznej, w ogóle ta publicystyka polityczna? Chcesz być jak Jan Hartman czy Magdalena Środa? Chcesz dotrzeć do szerszego kręgu czytelników, bo wiesz, że nikogo nie obchodzą kryptoteologie późnej nowoczesności?
  297. – Nie w tym rzecz, choć wydaje mi się, że świat byłby lepszy, gdyby do sfery publicznej przenikało od czasu do czasu co nieco z humanistycznych wyżyn... Nie jestem i nigdy nie chciałam być tak zwanym public intellectual – chyba że w najbardziej pierwotnym sensie słowa „public”, który odnosił się do tej pierwszej sfery społecznej komunikacji, jaką był angielski pub. Tak, pubową intelektualistką jestem i byłam od zawsze. Bardzo lubię ten typ mędrkowania przy piwie i whisky, który dla mnie wiąże się ze złotymi latami brytyjskiej demokracji.
  298.  
  299. Jan Hartman
  300. Czytaj także:
  301. Jan Hartman: Kaczyński ma 168 lat. Wsiadł do wehikułu czasu i wylądował tam, gdzie nie powinien
  302. Oprócz bycia megakonserwą zarzuca się ci, że jesteś publicystką mieszczańsko-liberalno-akademicką. Z takiej perspektywy patrzysz, żadnej innej nie znasz.
  303. – A gdzie tu zarzuty? Jestem burżujką i jestem z tego dumna! (śmiech) W ogóle nie rozumiem, dlaczego przymiotnik „mieszczański” miałby być epitetem.
  304.  
  305. Nie słyszałaś o „tych strasznych mieszczanach”? O dulszczyźnie?
  306. – No tak, ale na miejscu lewicy bardziej bym uważała na słowa. Szafowanie tymi wszystkimi „burżuazyjnymi przesądami” to brzmi jak z jakiejś gadzinówki z lat 50., a ja alergicznie reaguję na powtórkę z bolszewii.
  307.  
  308. Tak samo jak na nową ludomanię i bratanie się z ludem?
  309. – To kolejna bzdura. Kto niby się tu brata z ludem? Hipsterska lewica ze Zbawixa jak w jakiejś parodii Gombrowicza? Lewica ma swoje wyobrażenia ludu, które sobie radośnie pielęgnuje. Na tym polega ludomania – że jest czysto fantazmatyczna. A potem lewica się dziwi, że ten lud nienawidzi tęczowej koalicji, że rzuca w gejów kamieniami. I nagle ten ukochany w abstrakcji lud staje się znowu konkretnym wrogiem w wojnie kulturowej.
  310.  
  311. Oczywiście, wiadomo, wszystko można znów zwalić na liberałów. To, że lud rzuca kamieniami, to też ich wina, bo doprowadzili lud na skraj desperacji. Jak młody naziol rzuca kamieniem w geja, na pewno jest to „wina Tuska”. Ziew.
  312.  
  313. I wina Bielik-Robson.
  314. – No tak, bośmy się w odpowiednim czasie nie pochylili i nie pobratali. Gdy tymczasem to nieprawda: przecież „Solidarność” nie byłaby możliwa, gdyby nie sojusz inteligentów z robotnikami, tylko to nie było bratanie się sentymentalne, ale realny sojusz interesów. Inna sprawa, że ten sojusz został potem częściowo zdradzony i na tej realnej krzywdzie do dzisiaj żywi się wyłącznie prawica.
  315.  
  316. No to jesteśmy w domu. W końcu mówisz jak młoda lewica!
  317. – Nie. Bo polska młoda lewica w ogóle mało kuma i nic nie rozumie z realiów PRL-u. Robotnikom było tak świetnie, było pełne zatrudnienie, wczasy nad morzem, tylko jakoś dziwnym trafem ci sami robotnicy mieli tego wszystkiego szczerze dość. Albo że w każdej wsi był pekaes.
  318.  
  319. I to wszystko brednie?
  320. – No bo jakie to były autobusy?! Przecież te zdezelowane jelcze prawie nie jeździły!
  321.  
  322. Michał Sutowski
  323. Czytaj także:
  324. Może bez Balcerowicza byłoby lepiej. Czy byliśmy gotowi gonić Zachód najpierw jako pracownicy, a dopiero później jako konsumenci?
  325. Jeśli dzisiaj nie jeżdżą w ogóle, to chyba gorzej?
  326. – Ale to jest bzdura! Są nowe busy, są prywatne busiki... Błagam, nie wchodźmy w fantazmaty!
  327.  
  328. Rozumiem, że te wszystkie zarzuty o klasizm czy pogardę to też fantazmaty?
  329. – Ja widzę więcej pogardy i klasizmu właśnie w całej tej pogardliwej bece i internetowych linczach młodej lewicy. W nienawiści do polskiej klasy średniej, do „najntisowych dinozaurów”, „Balcerowiczów z okresu kamienia łupanego” i innych „libków”. To dopiero wykluczenie!
  330.  
  331. Powiem coś, z czego każdy cyniczny radykał z prawa i z lewa będzie miał nieskończoną bekę. Otóż: nikogo nie należy obrażać. I kropka.
  332.  
  333. Ale nikt nie nazywał cię psychopatą, hołotą czy ograniczonym umysłowo prymitywem, a np. prof. Hartmanowi zdarza się w ten sposób mówić o elektoracie PiS-u. Albo Gretkowska pisząca o „dawaniu dupy za 500+”.
  334. – Takie wypowiedzi tylko potwierdzają moją tezę – że wszystko, co napędza młyny wojny kulturowej, jest po prostu złe. To jest po prostu bardzo zła gra i nie należy w niej brać udziału.
  335.  
  336. Nie ufam politycznym entuzjastom. Zamiast w charyzmatyczne jednostki i rewolucyjne rozwiązania wierzę raczej w powszechne prawo i cywilizowane bezosobowe instytucje, jak niezależne sądy, parlament, konstytucja czy Unia. A to również znaczy, że wierzę w elity. Wierzę w możliwość awansu społecznego, w sprawiedliwe państwo, które działa na merytokratycznych zasadach. Sama częściowo jestem dzieckiem awansu – nie należę do warszawskiego towarzystwa, nigdy nie byłam częścią tzw. salonu. Wierzę w Martina Edena, Stacha Wokulskiego i warszawskie słoiki.
  337.  
  338. I wierzę w demokrację przedstawicielską, bo najbardziej w świecie boję się anarchii, demokracji bezpośredniej, populizmu i przymusowego upolitycznienia, które zagarnia całe życie. Oto moje credo, może i naiwne. Bierzcie i śmiejcie się z niego wszyscy!
  339.  
  340. Zapisz się na przegląd wydarzeń. Codziennie rano i wieczorem
  341.  
  342. Wyborcza to Wy, piszcie: listy@wyborcza.pl
  343.  
  344. prawo i sprawiedliwość, wybory parlamentarne 2019, wybory, PiS, wybory do parlamentu, Jarosław Kaczyński,Agata Bielik-Robson
  345. INNE
  346.  
  347. Książki
  348. Jerzy Pilch: Chciałem raz na zawsze zamknąć temat służby mojego ojca w Wehrmachcie
  349.  
  350. Magazyn Świąteczny
  351. Prof. Nowotarski: Państwo PiS to jak rządy nieuczciwych chirurgów pospołu z nieuczciwymi anestezjologami
  352.  
  353. Magazyn Świąteczny
  354. Prof. Radosław Markowski: Nasza obecna sytuacja to "patologiczna normalność" - stan totalnej dezorganizacji instytucjonalnej
  355.  
  356. Magazyn Świąteczny
  357. Jak wygrać z Kaczyńskim? Zawód opozycjonisty musi być konkurencyjny na rynku, żeby ludzie chcieli się angażować
  358.  
  359. Magazyn Świąteczny
  360. "Głosuj na PiS, a my Ci wybaczymy zdradę!". Grzegorz Wysocki odwiedza rodzinę
  361.  
  362. Magazyn Świąteczny
  363. Chwalą pracowników, organizują akcje dobroczynne. Jak Polacy z Wielkiej Brytanii zmieniają Polskę B
  364. ZOBACZ TAKŻE
  365. Charlie LeDuff
  366. LeDuff: Nie musimy do siebie strzelać. Ameryka jest popieprzona i fantastyczna
  367. Poeta Adam Zagajewski
  368. Adam Zagajewski: Walka z PiS to jak walka z motylami. Przeciwnik jest nieuchwytny
  369. 1914, wizja Brytyjczyka Edwarda Reginalda Framptona  malarza specjalizującego się w malarstwie okolicznościowym i religijnym
  370. Zbigniew Mikołejko: Tęcza jest, jak mówi Pismo, znakiem przymierza, jakie Bóg zawarł ze swym ludem wybranym
  371. KOMENTARZE
  372. 38
  373. Możesz komentować, bo jesteś naszym prenumeratorem. Dołącz do dyskusji!
  374. Zasady Komentowania w Serwisach Grupy Wyborcza.pl
  375. Ustaw dla siebie nick
  376. Skomentuj
  377. Najnowsze Popularne
  378. horolozka
  379. 05.10.2019, 15:00
  380. Świetny wywiad. Pani Bielik-Robson to głos rozsądku. Niestety nabuzowani ideologicznie ekstremiści z prawa i lewa widzą tylko swoją ?prawdę?, a Polska zmierza w kierunku przepaści.
  381.  28
  382.  9
  383.  Odpowiedz
  384. em:ka
  385. 06.10.2019, 14:49
  386. Z całym szacunkiem dla pani, ale właściwie czemu z nią taki długi wywiad (i to nie pierwszy raz)? Jaki jest klucz dobierania tych postaci? Znajomi? Pani Bielik-Robson nie zajmuje się badaniem tego tematu bezpośrednio, nie wydaje się mieć specjalnie pogłębionej wiedzy na temat postaw Polaków w różnych dekadach (skoro nie widzi, jak dużo z obecnego konserwatyzmu jest importowane z amerykańskich źródeł), ani szerokeij wiedzy na temat polskiej prowincji(patrz uwagi o "prywatnych busikach" załatwiających wszelkie problemy). Do tego, tak naprawdę przez pół wywiadu prowadzi dyskusję o tym, jak ona się czuje, gdy ktoś na fejsbuku lub na łamach innej gazety napisze coś o jej pokoleniu lub odpowie na jej esej, co niewiele wnosi do dyskusji o kraju. Następnym razem weźcie do tej rozmowy przynajmniej kogoś kto robi jakieś realne badani ilościowe i jakościowe , albo przynajmniej jest jednak z zawodu socjologiem społecznym lub politycznym.
  387.  
  388. (A jakby się ktoś zastanawiał czemu panią i inne osoby z tego środowiska tak bolą/irytują komentarze "lewicy", to prawda jest taka, że są to zazwyczaj komentarze ich studentów, doktorantów, lub (najgorzej) dzieci - czyli pokolenia pod nimi, które z jakiś powodów ma inne opinie niż oni, a przecież nie tak to miało wyrosnąć - i dlatego tak irytuje, w sposób zupełnie inny niż równie nieliczne grupy położone gdzieś dalej od nich. Jest to zrozumiałe, ale potem w tego typu wywiadach brzmi to, jakby lewicowa młodzież to był jeden z głównych polskich problemów, przez który się nie da nic osiągnąć, a to przecież bzdura, bo to bardzo mały procent społeczeństwa. Wielbicieli Korwna jest wiecej)
  389.  19
  390.  11
  391.  Odpowiedz
  392.  Odpowiedzi (1)
  393. Vi1t0
  394. 05.10.2019, 20:19
  395. Rewelacyjny wywiad, taką lewicę mógłbym szanować, chociaż nigdy na nią nie zagłosuję.
  396.  15
  397.  12
  398.  Odpowiedz
  399.  Odpowiedzi (2)
  400. kotwbutach
  401. 06.10.2019, 08:39
  402. Z przyjemnością się czyta. W pełni podzielam opinię Agaty Bielik Robson, którą niniejszym serdecznie pozdrawiam .
  403.  12
  404.  8
  405.  Odpowiedz
  406. pawelbest
  407. 05.10.2019, 16:58
  408. Myślałem i myślę identycznie nie chwaląc się.
  409. Nie mógłbym z nią dyskutować bo mamy identyczne poglądy i przeczucia.
  410.  12
  411.  7
  412.  Odpowiedz
  413. bloop
  414. 05.10.2019, 16:54
  415. Wojna kulturowa nie zniknie i nie wyciszymy jej udając wypośrodkowanych, grzecznych ęą-liberałów. Tę wojnę trzeba po prostu wygrać. I nie zrobi tego PO wraz ze swoimi złudzeniami na temat "konserwatywnego skrzydła". Konserwatywny elektorat jest w PiS. PO została garstka konserwatywnych polityków o znanych nazwiskach, ale oni są już tylko reliktem przeszłości. Dlatego rację ma Kasprzak, który patrzy dalej niż tylko na kolejną czteroletnią kadencję dla kolegów Grzesia. Opozycja musi być liberalna oraz lewicowa i takie projekty sprzedawać wyborcom. Jeśli ktoś wierzy w siłę konserwatyzmu poza pisowskiego, niech założy konserwatywną partię: z Ujazdowskim, Kowalem, Fabisiakową, HGW, Koseckim, Poncyliuszem, Libickim, Tomczakiem - mogą sobie nawet z Afryki Godsona sprowadzić. Skończą tak samo, jak Aleksander Hall, który też wierzył, że rozsądnych konserwatystów jest więcej niż 2%. Albo niech idą do ZSL i się kosiniakują.
  416.  11
  417.  5
  418.  Odpowiedz
  419.  Odpowiedzi (3)
  420. vogelski
  421. 06.10.2019, 09:49
  422. jest pani super. rozsadek i bystry umyl
  423.  10
  424.  5
  425.  Odpowiedz
  426.  Odpowiedzi (1)
  427. zgredward_ii
  428. 05.10.2019, 07:39
  429. Obawiam się, że musi wydarzyć się ponownie jakieś ?puste znaczące?, by zmieniło losy Polski. Poza tym nie jesteśmy osamotnieni w szaleństwie - słabe to pocieszenie, ale zawsze raźniej wiedzieć, że innych też trawi choroba ;)
  430.  11
  431.  2
  432.  Odpowiedz
  433.  Odpowiedzi (1)
  434. Więcej
RAW Paste Data
We use cookies for various purposes including analytics. By continuing to use Pastebin, you agree to our use of cookies as described in the Cookies Policy. OK, I Understand
 
Top