Guest User

Untitled

a guest
Jul 4th, 2017
68
0
Never
Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features!
text 19.43 KB | None | 0 0
  1. Wyborcza.pl Prenumerata cyfrowa Wyborczej Zaloguj się
  2. Wysokie Obcasy
  3. Najnowsze
  4. Głosy kobiet
  5. Psychologia
  6. Wasze listy
  7. Dziewczyny w podróży
  8. Nowy numer
  9. Więcej
  10. Artykuły
  11. Łona - raper wykształciuszny
  12. Magdalena Grzebałkowska, Dorota Karaś
  13. 27 kwietnia 2012 | 01:00
  14. Łona, Adam Zieliński, raper2 ZDJĘCIA
  15. Łona, Adam Zieliński, raper (Fot.Bartosz Hołoszkiewicz)
  16. 13Łona: Pierwszy raz rapowałem pod koniec podstawówki. Z kuchni, z czerwonego wiszącego na ścianie telefonu, przyczajony, bo bałem się, że mama mnie nakryje.
  17. Rapujesz w kancelarii?
  18.  
  19. W biurze nie rapuję, na koncertach nie zajmuję się prawem. Świetnie się czuję w obu światach. Oszalałbym, gdybym zadawał się tylko z prawnikami albo hulał wyłącznie z raperami.
  20.  
  21. Po co raperowi studia prawnicze?
  22.  
  23. A po cóż prawnikowi rap? Ani jedno, ani drugie nie powinno być sensem życia, raczej jego barwnym elementem. Człowiek nie wstaje rano po to, żeby rapować albo żeby iść do pracy.
  24.  
  25. To po co człowiek wstaje rano? Żeby iść na wykład z prawa rzymskiego?
  26.  
  27. Rzym - ważna rzecz, zdawałem to chyba z pięć razy. Studia się przydają, otwierają umysł.
  28.  
  29. ŁONA KREŚLI PORTRET SWOJEGO POKOLENIA
  30.  
  31. A aplikacja radcowska, na której teraz jesteś, była konieczna?
  32.  
  33. Naturalna kolej rzeczy. Na aplikację dostałem się w magicznym roku, w którym egzamin wstępny zdała znakomita większość kandydatów. Jeszcze na studiach zacząłem pracę w kancelarii zajmującej się doradztwem prawnym. Zajmuję się obsługą przedsiębiorców. Nie muszę tkwić w biurze osiem godzin, mam elastyczny czas pracy.
  34.  
  35. Rapujesz o rzeczach, które dotyczą raczej klasy średniej niż młodzieży słuchającej rapu. Jak w piosence ''Nie pytaj nas'': ''Spytaj o pensje, powiemy chętnie, o tych trzech czy czterech trzystu wręcz/ I że nam fiskus tyle zabiera, że ledwo wystarcza na wystrój wnętrz/ Zapytaj nas o kredyt, mamy tu pasmo przeżyć wartkich/ Zapytaj, ile kosztuje, by śledzić, jak nam rośnie w siłę frank szwajcarski''. Czysta gazetowa publicystyka.
  36.  
  37. Chciałem paroma grubszymi kreskami nakreślić portret części mojego pokolenia.
  38.  
  39. Piszą do ciebie czasem na Facebooku ci wkurzeni z biur i korporacji?
  40.  
  41. Na Facebooku nie bardzo, wciąż nie mam tam konta. Dostaję natomiast od nich maile, że łatwiej im znieść dzień, gdy nas słuchają.
  42.  
  43. Rapujesz też o polskim antysemityzmie. W ''Nie słuchać przed 2050'' prorokujesz: ''Kiedy dobrzy Polacy, okazując dobrą wolę/ spalą Olgę Lipińską na stosie (albo w stodole!)''. W ''Miej wątpliwość'': ''On ma modny krawat, pasuje jak ulał, problem w tym, że pod krawatem jest brunatna koszula''. Masz poczucie misji?
  44.  
  45. Jestem podejrzliwy wobec wszystkich sytuacji, w których pojawia się odcień narodowy, kiedy patrzy się na kogoś przez pryzmat etniczny. Alergicznie reaguję na szowinizm i wybucha to we mnie co jakiś czas. Może to przez dziadka.
  46.  
  47. Przez dziadka?
  48.  
  49. Drugiego męża babci, który przed wojną był związany z obozem narodowym. Został endekiem za młodu, po wojnie mu nie przeszło, w domu trzymał biuletyny Bolesława Tejkowskiego, zwanego guru polskich skinów. Jako szczeniak zakradałem się do jego pokoju i czytałem te pisma, z wielkim zaciekawieniem wchodziłem w świat antysemityzmu i szalonych spisków. Było to zresztą tak napisane, że nawet ten, powiedzmy, dziewięciolatek mógł się z łatwością zorientować, że to stek bzdur. Tak czy inaczej, dzięki dziadkowi antysemicie zostałem zajadłym filosemitą.
  50.  
  51. ŁONA - JEGO IDOLE
  52.  
  53. Ci, którym nie podoba się, że rapujesz krytycznie o Radiu Maryja, też do ciebie piszą?
  54.  
  55. Rzadko do mnie, częściej gdzieś na forach, nazywając mnie przy tym ''j... lewakiem''. Nuda.
  56.  
  57. Przyznałeś się kiedyś, że twoim autorytetem jest Adam Michnik. Oberwałeś od fanów w internecie. Nadal tak uważasz?
  58.  
  59. Nadal. Podziwiam go za życiorys i odwagę. Dziwi mnie, że tak dobrze mówi o Kiszczaku, ale ma do tego prawo. Autorytetem nie musi być ktoś, kogo bezmyślnie uwielbiamy i bezkrytycznie się z nim zgadzamy. Nie chodzi też o to, by nieustannie podchodzić do takiej postaci z nabożeństwem. Nie można na przykład wszystkiego, co mówi Władysław Bartoszewski, przyjmować bez namysłu. To wspaniały człowiek, którego zawsze warto słuchać, ale nawet jemu czasem puszczają nerwy.
  60.  
  61. Głosowałeś na PO w ostatnich wyborach?
  62.  
  63. Nie miałem już siły.
  64.  
  65. Na Palikota?
  66.  
  67. Na nikogo nie głosowałem, przegrałem z czasem. Kręciliśmy film w Babigoszczy i nie zdążyłem na wybory.
  68.  
  69. Środowisko raperskie jest bardziej prawicowe czy lewicowe?
  70.  
  71. Gdyby reszta Polski potrafiła dyskutować o swoich poglądach tak jak ''schamiali raperzy'', kultura polityczna byłaby u nas znacznie wyższa. Miewamy zupełnie inne zdanie na temat fundamentalnych spraw, ale przyjaźnimy się, że tak powiem, ponad podziałami.
  72.  
  73. ŁONA NIE ŚPIEWA O MIŁOŚCI
  74.  
  75. Za to o miłości nie śpiewasz. Szukałyśmy, ale takich piosenek na twoich płytach nie ma.
  76.  
  77. Jakże ja miałbym śpiewać o miłości po, na przykład, Leszku Długoszu? Po takim jego: ''Któż to tak się zapamiętał, że zapomniał o nas samych?''. Nie odważyłbym się.
  78.  
  79. Sporo u ciebie cytatów ze starych piosenek. Mówi się nawet, że jesteś Przyborą i Młynarskim polskiego rapu.
  80.  
  81. Mocno na wyrost się mówi.
  82.  
  83. A nie śmieją się z ciebie w środowisku raperskim?
  84.  
  85. Nie śmieją się ci, którzy liznęli Kabaretu Starszych Panów czy Piwnicy pod Baranami. A jest ich paru wbrew pozorom.
  86.  
  87. Twoja ulubiona piosenka Wojciecha Młynarskiego?
  88.  
  89. ''W razie czego przypomnijcie sobie Zdzisia'', opowieść o spotkaniu z żulem: ten chce pogadać, Młynarski go zbywa, a potem jest mu głupio. I jeszcze ''Bynajmniej'', gdzie za błędem językowym pan Wojciech ukrył wspaniałą rzecz o dwojgu ludzi.
  90.  
  91. Ale wiesz, jak czasem nazywają twój rap?
  92.  
  93. Wiem, rap dla wykształciuchów.
  94.  
  95. Wcale nie wyglądasz jak raper.
  96.  
  97. Czyli jak?
  98.  
  99. No, bluza z kapturem, zasłonięta twarz, czapka z daszkiem, spodnie nisko w kroku.
  100.  
  101. Mam styl dziada. Niektórzy nie mogą wyjść z podziwu, jak mogę chodzić tak źle ubrany. Długo nosiłem sweter w stylu Kononowicza i uważałem, że jest świetny.
  102.  
  103. ŁONA BEZ ŁAŃCUCHÓW
  104.  
  105. Dalej - nie jesteś obwieszony łańcuchami, nie nosisz gigantycznych sygnetów, nie masz na szyi znaczków Mercedesa.
  106.  
  107. Moje drogie, nie brnijmy w stereotypy. Tak naprawdę to tylko Flavor Flav z Public Enemy chodził z wielkim zegarkiem na szyi. Co do wspomnianych znaczków - miałem ich kiedyś trochę, będąc szczylem, wyłamywałem je z masek okolicznych mercedesów. Nie nosiłem ich na szyi, to było trofeum. I jak teraz dzieciaki wyłamują je z mojego 22-letniego mercedesa, uważam to za dziejową sprawiedliwość.
  108.  
  109. Raperów wiąże się z kulturą przestępczą.
  110.  
  111. Niesłusznie. Wszystko, co można zarzucić temu środowisku, to to, że trochę chętniej pali jazz...
  112.  
  113. Czyli?
  114.  
  115. Kręci lolki, pali gibony. Oczywiście, są też ludzie z epizodem kryminalnym, ale w polskim rapie to bardziej wyjątek niż reguła.
  116.  
  117. Wychowałeś się w blokowisku, chodziłeś z ziomami po ulicy i ludzie się was bali?
  118.  
  119. Pudło. Pochodzę z inteligenckiego domu, z przedwojennej szczecińskiej dzielnicy domków jednorodzinnych. Inna rzecz, że blokowisko jest tuż obok. Mieliśmy swoją ekipę, sporo czasu spędzaliśmy na osiedlu. ''Na garażach'' zwłaszcza.
  120.  
  121. Skąd pochodzi twoja rodzina?
  122.  
  123. Z Wielkopolski. Mój dziadek Teodor, pierwszy mąż babci, został ściągnięty po wojnie do Szczecina z Poznania i został dyrektorem wodociągów. Dostał stanowisko na świeczniku i musiał kupić dom koniecznie po lewej stronie Odry - szef dużego przedsiębiorstwa powinien dawać przykład. To nie było wtedy takie oczywiste, nikt nie wiedział, czy Szczecin będzie na pewno polski, zwłaszcza jego część na zachód od Odry. Polska administracja uciekała stąd kilka razy do Koszalina.
  124.  
  125. ŁONA - DZIECKO STANU WOJENNEGO
  126.  
  127. W jednym utworze rapujesz: ''To bez znaczenia, gdyby spojrzeć na to z Marsa/ ale mam w domu 17 tomów leksykonu Brockhausa/.../ mniejsza o to, kim był Brockhaus, ale czyje to było/ właściciel w pośpiechu uciekając nim nadejdzie koniec/ zabrał wszystko. Został Brockhaus i Das Buch der deutschen Kolonien ''. Twój dziadek wybrał sobie poniemiecki dom z tym leksykonem?
  128.  
  129. Kiedy dziadek się tu wprowadzał, w domu niczego nie było. Niemcy, uciekając, zostawili wszystko, podobno książki otwarte były w miejscu, gdzie skończyli czytać. Ale szabrownicy oczyścili domy nawet z okien i futryn. Leksykon stał jednak u nas od zawsze na półce, musiał więc zostać gdzieś zdobyty. Tak było na przykład z pianinem. Babcia niedługo po wojnie poszła do stosownego urzędu, udowodniła, że potrafi grać, i dostała instrument. Stoi wciąż w domu, ma pękniętą płytę główną i fajne brzmienie. Utwór ''Panie Mahmudzie'' Webber oparł na fragmencie zagranym właśnie na tym pianinie.
  130.  
  131. Uczyłeś się na nim grać?
  132.  
  133. Moja mama nieźle gra na pianinie, usiłowała mnie też namówić. Chodziłem przez dwa lata do szkoły muzycznej.
  134.  
  135. Dlaczego zrezygnowałeś?
  136.  
  137. Na rytmice trzeba było chodzić w kółko, stopy układając jak w balecie. To było dla mnie nie do przejścia.
  138.  
  139. Jesteś dzieckiem stanu wojennego.
  140.  
  141. Zostałem poczęty w karnawale ''Solidarności'', ale urodziłem się już w stanie wojennym. Jak wszyscy moi rówieśnicy ze Szczecina - w szpitalu wojskowym. Jest w tym coś wymownego.
  142.  
  143. Straszna była wtedy bieda.
  144.  
  145. Nie miałem punktu odniesienia, więc nie odbierałem tak tego. Dla mnie było oczywiste, że pomarańcze pojawiały się tylko na święta. Pamiętam jedną kolejkę, w której stałem jako pięciolatek z babcią w nocy, chyba dla towarzystwa. Cukier rzucili.
  146.  
  147. ŁONA I AMERYKAŃSKIE BITY
  148.  
  149. Kiedy w twoim życiu pojawił się rap?
  150.  
  151. W 1995 roku, chyba na kolonii, usłyszeliśmy Liroya. Zachłysnąłem się tym. Od początku czułem wprawdzie, że to nie jest najlepszy raper na świecie, ale to był mój portal do świata amerykańskiego rapu. I polskiego też, a jakże.
  152.  
  153. Nie było wtedy dostępu do internetu. Skąd czerpaliście wiedzę o rapie?
  154.  
  155. Wielką rolę odegrało radio szczecińskie. Była tam - i jest do dzisiaj - audycja ''WuDoo'' Aśki Tyszkiewicz. Ona umożliwiała nam rapowanie przez telefon. Puszczała bity, amerykańskie instrumentale i myśmy pod to jechali.
  156.  
  157. Rapowałeś do radia, na żywo z telefonu?
  158.  
  159. Pierwszy raz pod koniec podstawówki. Z kuchni, z czerwonego wiszącego na ścianie telefonu, przyczajony, bo bałem się, że mama mnie nakryje. Później było to bardziej zorganizowane; ustawialiśmy się w kilka osób: Rymek, Roxi, Necone, West, i każdy kolejno rapował do słuchawki.
  160.  
  161. O czym?
  162.  
  163. Tamtych tekstów nie pamiętam, ale zwykle na początku jest tak zwana bragga. To taka, bo ja wiem, apoteoza samego siebie, przechwalanie się i wrzucanie, że wszyscy inni są marnymi raperami, czyli lamusami. Dziś bym tak już nie potrafił.
  164.  
  165. Ile razy zadzwoniliście do audycji ''WuDoo''?
  166.  
  167. Paręnaście. Kilka razy zostaliśmy tam zaproszeni. W końcu założyliśmy zespół Wiele C.T. Nie pytajcie, od czego ten skrót, nikt tego nie pamięta. Na początku dawaliśmy koncerty w podstawówce, na korytarzu. Nawiasem mówiąc, myśmy wtedy rymowali, nie rapowali. Jeśli ktoś mówił o rapowaniu, to świadczyło, że nie do końca wie, o co chodzi. Tak czy inaczej, któregoś razu Aśka Tyszkiewicz, która poza radiem była członkinią grupy Snuz, zaprosiła Wiele C.T. do wspólnego nagrania. Wtedy był już z nami Webber. W 1999 roku Wiele C.T. nagrało już własną płytę ''Owoce miasta''.
  168.  
  169. ŁONA WYDAJE KASETĘ
  170.  
  171. Gdzie rapujący licealiści w roku 1999 mogli nagrać płytę?
  172.  
  173. Kasetę właściwie. W domu Webbera. Były już komputery, karty dźwiękowe, mikrofony dynamiczne, które z powodzeniem wówczas udawały studyjne. Wyszedł nam bardzo profesjonalny nielegal.
  174.  
  175. To znaczy?
  176.  
  177. Wyglądał jak legalna, normalna kaseta - z kolorowym nadrukiem, zapakowana w folię. Pożyczyliśmy na to pieniądze od rodzica znajomej. Okładkę zrobił Kreda, zdolny grafficiarz. W tym czasie nie najlepiej wychodziły mu oczy, więc wszyscy mamy na okładce czapki.
  178.  
  179. Sprzedaliście?
  180.  
  181. Ba, cały nakład - tysiąc kaset - poszedł niemal na pniu. Oddaliśmy pożyczkę, chyba nawet coś zarobiliśmy. Pomógł nam internet. Jedna kaseta kosztowała dychę. Ludzie pisali do nas, podawali adresy, a my im za pobraniem wysyłaliśmy. Pewna dziewczyna, której imienia przez litość nie podam, wzięła sto kaset i nigdy się nie rozliczyła. Gdyby to był facet, pewnie załatwilibyśmy to inaczej, ale że to kobieta, poprzestaliśmy na poświęceniu jej piosenki.
  182.  
  183. To o niej są ''Rozterki młodego rapera'', w których przez 40 sekund śpiewasz w kółko jedno zdanie: ''Gdzie są, k..., pieniądze?''
  184.  
  185. Otóż to.
  186.  
  187. Zaraz po pierwszej płycie wasza grupa przestała działać, a ty zacząłeś współpracę z Webberem. Koledzy z Wiele C.T. już nie rapują?
  188.  
  189. Każdy z nich byłby zdolny w tej chwili coś nawinąć, kto wie, czy to jeszcze nie nastąpi. Inna rzecz to nasze lenistwo. Kto nie jest ze Szczecina, temu trudno będzie to zrozumieć. Tu panuje specyficzny klimat, nie jesteśmy ludźmi, którzy wstają o 6 rano, żeby zdobywać świat. Ci, którzy mieli wielkie ambicje i chcieli je natychmiast realizować, dawno stąd uciekli. Nie znaczy to, że ci, co zostali, ich nie mają, ale realizują je we właściwym dla siebie tempie, bez szaleństwa, konkurowania z innymi, co też ma swoje plusy. W każdym razie jest tu coś, co nas rozleniwia, może odległość od Warszawy.
  190.  
  191. Warszawa jest daleko, ale Berlin blisko.
  192.  
  193. Berlin jest kulturalną stolicą Europy, ale my jesteśmy Kielcami Berlina. Czy Warszawa oddziałuje kulturalnie na Kielce?
  194.  
  195. To może trzeba sięgać jeszcze dalej - Londyn, Nowy Jork. Polski raper ma szanse za granicą?
  196.  
  197. Jasne, że nie. Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś przekładał polskie teksty na angielski. One znajdują odbiorców w tej szczególnej szerokości geograficznej, łączy nas doświadczenie, spojrzenie na kraj, w którym żyjemy, wspólnota doświadczeń. Poza tym czy 38 milionów potencjalnych odbiorców to mało?
  198.  
  199. Jak się sprzedają wasze płyty?
  200.  
  201. Dotychczas średnio w pięciu, sześciu tysiącach egzemplarzy, ostatnia, ''Cztery i pół'', znacznie lepiej.
  202.  
  203. Żyjesz z rapu?
  204.  
  205. Raczej ''żywam''. Zarabiamy na koncertach, kiedy ich natomiast nie gramy, utrzymuję się z cywilnej pracy.
  206.  
  207. Nagraliście z Webberem pięć płyt, które zebrały świetne recenzje. Fajna jest popularność?
  208.  
  209. Jaka popularność? Rap to niszowa historia. Nikt mi nie przeszkadza w zakupach w supermarkecie. Na koncertach jest inaczej. Ale po kilku dniach koncertów, kiedy spotykają nas z Webberem nieustanne dowody uznania, czuję się chory, to jest w gruncie rzeczy mocno uciążliwe. Na co dzień jednak nie cierpię przez nadmiar popularności.
  210.  
  211. [W tym momencie do naszego stolika w szczecińskiej kawiarni podchodzi dziewczyna. Podaje Łonie kartkę, długopis i mówi: ''Ja bardzo przepraszam, że przeszkadzam, ale to może być jedyna, niepowtarzalna okazja. Czy ja mogę prosić o autograf dla Kuby, mojego chłopaka, który jest wielkim fanem''.]
  212.  
  213. Aha, i to jest ten brak popularności.
  214.  
  215. - Macie niesamowitego farta, takie sytuacje prawie nigdy mi się nie zdarzają.
  216.  
  217. ZOBACZ TAKŻE
  218. Od ponad 20 lat w każdą niedzielę Marjorie Eliot urządza w swoim salonie koncerty. Każdy może przyjść i posłuchać
  219. Cały ten jazz - koncerty na żywo w mieszkaniu w Harlemie
  220. Pianino
  221. Mężczyzna w różnych konfiguracjach
  222. Kadr z klipu do "Born to Die"
  223. Lana Del Rey: fascynujący odmieniec
  224. Więcej na ten temat:
  225. Adam Zieliński, polski rap, raper, Łona
  226. KOMENTARZE
  227. 13
  228.  
  229. Dołącz do dyskusji
  230. Zaloguj sięSkomentuj
  231. Najnowsze Popularne
  232. uwierzysz 5 lat temu
  233. Mamy niesamowitego farta, że tacy artyści tworzą w naszym kraju.
  234. Odpowiedz
  235. beldaroh 5 lat temu
  236. Miło się czyta inteligentnych ludzi.
  237. Odpowiedz
  238. geelongman 5 lat temu
  239. jest swietny! Teksty genialne.
  240. Odpowiedz
  241. przemyslawliszkiewicz 5 lat temu
  242. Dzień dobry. Mam nadzieję, że p. Magda i p. Dorota przeczytają mój komentarz. Niestety, chyba jest to przykład "jak nie należy robić wywiadów". Panie sprawiają wrażenie, jakby nie miały pojęcia o co zapytać, ale na szczęście gdzieś w torebkach mają kajety z wykładów w których zapisały coś w stylu pytań-kół-ratunkowych-gdy-gadka-się-klei no i jakoś to idzie. Niewiele z tego wywiadu możemy się dowiedzieć o samym p. Adamie. No, chyba, że interesuje nas skąd pochodzą jego przodkowie (bardzo ważna sprawa - gdy poznaję jakąś osobę aż nogi mi się rwą, by o to zapytać), jakie były jego początki (większość raperów, muzyków odpowie tak samo). Jeszcze panie mogły zapytać o inspiracje, wtedy mogłoby powiać patosem, Łona mógłby odpowiedzieć, że z ludzi, codziennych sytuacji, ze świata i że każdy nowy dzień przynosi mu ispiracje. Nie chce mi się dalej pisać. Proszę nie chować urazy.
  243. Odpowiedz
  244. pereleczka07 5 lat temu
  245. pytania są tragicznie tendencyjne i bazują na śmiesznych stereotypach... Sądzę, że wywiad z tak inteligentnym człowiekiem jakim jest łona, mógł być na wyższym poziomie, jest tyle spraw, które można było omówić, zapytać, skonfrontować. Przykro mi, że rap i środowisko hip hopowe jest tak postrzegane, jak pokazały dziennikarki w swoich pytaniach.
  246. Przy okazji, jeśli mowa o "łańcuchach i gigantycznych sygnetach" to polecam zapoznać się z sylwetką eldo, poety rapu. Jedyne co mogę napisać to "patrz trochę szerzej".
  247. Pozdrawiam.
  248. Odpowiedz
  249. robgordon 5 lat temu
  250. Ciesze sie. ze Łona jest z mojego miasta:)
  251. Odpowiedz
  252. gnom_opluwacz 5 lat temu
  253. Uwielbiam ludzi, którzy sami siebie nazywają "wyksztalciuchami" - pokazują bowiem, że nimi są. Otóż "wykształciuch" to nie jest "człowiek z wyższym wykształceniem", wbrew temu, co wykształciuchom wmawia Gazeta Wyborcza. Wykształciuch to po prostu polskie tłumaczenie słowa "obrazowanszczina", oznaczającego z grubsza człowieka wykształconego, jednak pozbawionego "etosu inteligenckiego", samodzielnego myślenia, krytycyzmu wobec swoich, chęci zmiany świata, etc. etc.
  254.  
  255. W sumie, jakby nie patrzyć, pasuje do większości redaktorów z GW i okolic.
  256. Odpowiedz
  257. zlotabeczka 5 lat temu
  258. Chyba zaczne sluchac rapu:) Bardzo ciekawy wywiad i jak naisal/a beldaroh - ,Milo sie czyta inteligentnych ludzi'.
  259. Odpowiedz
  260. lakafior22 5 lat temu
  261. Słucham Łony od jakiegoś czasu i naprawdę ma fajne, życiowe teksty :)
  262. Pomimo tego że akurat nie słucham tego gatunku, to jest zdecydowanie fajny wyjątek :)
  263. Odpowiedz
  264. NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
  265. W małym mieście: Nie mam żadnych szans na związek z młodym, przystojnym i rzutkim dyrektorem
  266.  
  267. Ginekolog do mnie: "Piersi wyśmienite. Powinny być w podręczniku, aż przyjemnie w dłoni trzymać" [LIST]
  268.  
  269. "Taka ładna macica się zmarnuje" [LIST]
  270.  
  271. Ginekolog do mnie: "Czemu nie znajdzie sobie pani chłopa w Polsce"! Chyba lepiej by było mieć dwóch, co"" [LIST]
  272.  
  273. Kotku, wyluzuj. A ty co usłyszałaś od ginekologa?
  274.  
  275. "Donaldzie Trumpie - nie witamy w Polsce!". Szyją stroje podręcznych na przyjazd prezydenta
  276. WIADOMOŚCI - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE
  277. CIEKAWE TEMATY
  278. Nasze serwisy:Wyborcza.plWyborcza.bizSerwisy lokalneCoJestGrane24.plBiqData.plArchiwumNekrologiKomunikaty
  279. Polecamy:Prenumerata cyfrowaDodaj ogłoszenieWysokie ObcasyGazeta.plTokFM.plPublio.plKulturalnySklep.pl
  280. Newsletter
  281. Copyright © Agora SAO nasReklama w Gazecie WyborczejPrywatnośćWszystkie artykułyLicencje/KontentKontakt
  282. Zgłoś błądPomoc
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment