Oxyg3Ng

Wojtek Brezel - Cz. 13

Apr 18th, 2017
150
0
Never
Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features!
text 9.88 KB | None | 0 0
  1. https://www.facebook.com/groups/279994029052938/permalink/364345910617749/
  2.  
  3. W szkole był już spokój, wszyscy uważali Magdę za winowajce. Wyjebali ją szybciutko ze szkoły i w sumie miałem wyjebane w to co dalej się z nią stało. Miałem teraz inne zmartwienia, ogarnięcie Piły i Czarnego. Kamil jakoś za bardzo nie chciał przyjąć do siebie akcji z Pizdochlastem. Nadszedł piątek, wraz z moim bratem wsiedliśmy w pociąg i ruszyliśmy w stronę naszego miasteczka. Po godzinie byliśmy na miejscu, Piła czekał na nas na peronie. Kurwa, miałem na początek porozmawiać z nim sam na sam. Wiedziałem że Czarny zaraz coś odpierdoli. Wysiedliśmy z pociągu, Czarny wybiegł przed siebie kiedy zobaczył naszego kuca. Rzucił torbę na bok i ruszył wprost na Filipa(Piła). Jego kucowatość była taka że nawet nie zdążył nic zrobić a już leżał na ziemi od ciosu Czarnego. Kamilek zaczął go kopać, szybko podbiegłem i popchałem napastnika na bok. Powiedziałem: "Kurwa Kamil, co ty człowieku odpierdalasz. On nic nie wiedział o tym że z nią jesteś. Pomóż mi go podnieść debilu". Czarny popatrzył na mnie z wkurwieniem, po krótkiej wymianie wzroku na siebie w końcu wzruszył ramionami i pomógł mi ogarnąć Piłę. Filip kiedy tylko wstał zaczął się tłumaczyć "Kamil chłopie, nie wiedziałem że z nią jesteś. Mówiła że z tobą zerwała i już nic was nie łączy. Nigdy nie zrobiłbym czegoś takiego." Czarny zamarł, nie wiedział co powiedzieć. Nastała głucha cisza, szybko przerwałem ją i powiedziałem. "Chłopaki, chodźcie. Pójdziemy po jakieś piwo i siądziemy u mnie w domu. Rodzice mają dzisiaj na nocną zmianę więc chata wolna. Wszystko przeanalizujemy na spokojnie i wysłuchamy wersję Piły. Później Kamil zadzwonisz do Pizdochlasta i zapytasz ją o to wszystko." A więc ruszyliśmy wprost do mojego domku, zahaczyliśmy jeszcze o wspomniany monopol. Kiedy przybyliśmy na miejsce, rozsiedliśmy się w salonie. Przyniosłem dwie kolumny ze swojego studia, puściłem cicho muzykę i zaczęliśmy rozmawiać. Piła opowiedział wszystko od deski do deski. Sprawa wyglądała następującą, Pizdochlast potrzebował po prosto bolca. Dwa tygodnie po związaniu się z Czarnym, zaczęła kręcić z Piłą. Nasz kucowaty przyjaciel uwierzył we wszystkie opowieści tej suki, a że tak samo mu się podobała, postanowił ciągnąć to dalej. Tylko pytanie, jakim cudem przez ten czas Czarny i ja o tym nie wiedzieliśmy? Moja cudowna ex, prosiła Filipa żeby trzymali ich relacje w tajemnicy, ponieważ UWAGA - nie chciała wyjść na kurwę która zmienia chłopaków jak rękawiczki. Wydawało mi się że coś mnie z nią wiąże, tak samo postanowiła się mścić na innych, ale w tym przypadku na moich kumplach. Ale dobra, koniec z przemyśleniami. Po całej historii Czarny siedział wkurwiony, już chwytał za telefon żeby jej wszystko wygarnąć. Szybko wyrwałem mu go z ręki i powiedziałem "Kamil, poczekaj. Mam plan, tylko na początku mam do ciebie ważne pytanie. Czy po tym wszystkim dalej uważasz ją za wspaniałą i chcesz z nią być?" Czarny popatrzył na mnie i pokiwał przecząco głową. "Dobra, to sprawa wygląda tak. Filip, dzwonisz do niej i umawiasz się z nią na jutro. Godz 19, ławka przy jeziorze. Pójdziesz tam, 15 minut rozmowy. Musisz być naturalny, my z Czarnym będziemy ukryci za starą szopą obok tej ławeczki. Musimy zrobić sobie zdjęcie, jak się całujecie. Będziesz musiał ją trzymać, tak żebyśmy mogli uciec niezauważeni. Później Czarny wyślesz jej to zdjęcie, zobaczymy jej reakcje. Wchodzicie w to ? " Filip popatrzył na Kamila po czym powiedział "Jeżeli Czarnuś się zgadza to spoko" Czarny westchnął i krótko wyszeptał "Niech będzie" Posiedzieliśmy jeszcze trochę i chłopaki zaczęli rozchodzić się do domów. Odpaliłem laptopa i wszedłem na fb, miałem jedną nieodczytaną wiadomość. Nigdy bym się tego nie spodziewał, ale to była OLA. Tak Ola, ta z obozu muzycznego. Po tym wszystkim co odjebałem jeszcze się do mnie odzywa, w sumie chuj. Pisaliśmy sobie o pierdołach, pytała się czy w tym roku też jadę. Zacząłem wspominać ten pamiętny obóz. Kurwa, gdyby nie te akcje z pizdochlastem... Przecież byli tam naprawdę zajebiści ludzie, kurwa chce jechać. W sumie dużo opowiadam o moich relacjach, a praktycznie nic o swoich osiągnięciach. Zacząłem grać w teatrze, byłem najmłodszym z aktorów. Założyłem swój własny zespół muzyczny koncertowaliśmy po klubach w mieście gdzie się uczyłem. Hajsu zaczęło dochodzić i to całkiem sporo. Dobra to wam wystarczy. Przenieśmy się do dnia planu z pizdochlastem. Filip o wyznaczonej godzinie usiadł wraz z pizdochlastem na ławce, wraz z Czarnym czekaliśmy na pocałunek Kuca z tą szmatą. Nagle zaczęli się do siebie zbliżać, szturchnąłem Czarnego na znak wyjścia z ukrycia. Po cichu podeszliśmy na bezpieczną odległość, Pizdochlast był odwrócony do nas tyłem. Szybko zrobiliśmy sobie piękne zdjęcie, niczym rodzina. Ja,Czarny i całujący się Kuc z Pizdochlastem. Filip jeszcze trochę ją przycisnął dając nam czas na ukrycie. Znowu schowaliśmy się za szopę i ruszyliśmy w stronę centrum naszego miasteczka. Zbliżała się 20, o 21 miał przyjść do nas Piła. Czekaliśmy w budynku starego więzienia, była to w sumie nasza stała melina. Nikt nie miał odwagi żeby tu wejść, no chyba że bezdomni szukający jakiegoś miejsca do spania. Piła przybył do nas o wyznaczonej godzinie, miał ze sobą jeszcze reklamówkę z browarem dla każdego. Akcja przebiegła pomyślnie, zdjęcie zrobione- teraz czas przepytać pizdochlasta. Czarny zadzwonił do niej, rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
  4. Czarny: Hej. Jak tam twój Filip ?
  5. Pizdochlast: Jaki Filip ? O co Ci chodzi ?
  6. C: No jak to jaki Filip, Piła, ten z którym się spotykasz za moimi plecami
  7. P: Kamil, przecież wiesz że Cię kocham. Tylko ty się liczysz.
  8. C: Ehhh. Paula, kurwa. Nie kłam mnie.
  9. P: Ale nie kłamie, nie jestem taka.
  10. Widziałem jak Czarny powoli zaczyna się wkurwiać, dałem mu znak aby dał spokój i powoli zakończył rozmowę.
  11. C: Dobrze kochanie, masz może jutro czas wyjść? Pójdziemy gdzieś razem.
  12. P: Oki, a więc może jutro o 20 ?
  13. C: Dobrze, to do jutra. Kocham Cię
  14. P: Ja też Ciebie kocham, pamiętaj nie słuchaj innych bo kłamią.
  15. C: Dobrze, zaraz coś wyślę Ci na fb. Musisz to zobaczyć. Papa
  16. Czarny rozłączył się i powiedział do nas: "No to taka święta jest nasza Paulinka, czas wysłać je to piękne zdjęcie" Zrobił to, czekaliśmy na efekty. Po chwili zaczął dzwonić do niego telefon, to Pizdochlast.
  17. Zaczęła płakać mu przez telefon, że go kocha. Tylko jej go brakowało, wiecie jak to dziewczyna czasami pierdoli byle co żeby tylko usprawiedliwić swoje kurestwo. Kiedy zakończyła swój dramatyczny monolog, Czarny wypowiedział jedno zdanie, "Teraz możesz wypierdalać, Wojtek miał rację że jesteś zwykłą kurwą." i rozłączył się. Odłożył telefon i rozłożył się na starym fotelu. Odpalił fajkę i wziął duży łyk piwa, po czym powiedział "Serio Wojtuś, miałeś rację. Nie rozumiem, po co to wszystko. Kurwa, Piła. Dlaczego, kurwa. Chuj mnie zaraz strzeli, ja pierdole. A ja chciałem zrobić dla niej wszystko." Kurwa, było mi ciężko. Czarny znowu złapał załamkę, Piła miał minę jakby był gotowy ją zapierdolić. Spytałem więc: "Chłopaki, robimy coś z nią? Czy zlewamy wszystko i dajemy to w niepamięć?" Czarny i Piła zerwali się i odpowiedzieli że nie ma co kurwie dawać więcej atencji, jebać ją i tyle. W sumie chciałem jej dopierdolić, ale nic na siłę. Jeżeli oni tego nie chcieli to też nie będę nic z tym robić. Jej historia w naszym życiu się skończyła. Wróciłem do domu, w następnym tygodniu czekał mnie koncert w jednym z lepszych klubów w mieście gdzie się uczyłem. W zespole graliśmy w składzie 2 gitarzystów, wokalista, basista i perkusja. Na gitarach grał Krzych i Basior, na wokalu Gruby, na basie Gąsior i JA na perkusji. A więc przenieśmy się do tej soboty, wtedy kiedy grałem koncert. Przed występem wypiłem 3 browarki na rozluźnienie, było tak zajebiście. Publiczność bawiła się doskonale, jeden typo wbiegł na scenę. Wszyscy mieli tbw, potańczył najebany i po chwili sam zszedł z niej. Po odjebanym koncercie, dostałem 200 zł do łapy i ruszyliśmy do pobliskiego klubu. Posiedzieliśmy trochę w 5 przy stoliku pijąc, po czym chłopaki poszli "wyrywać" dziewczynki na parkiecie. Szczerze jakoś nie byłem chętny do jakiś flirtów tej nocy. Poszedłem do palarni, stanąłem przy jednym z stolików. Odpaliłem papierosa i rozmyślałem.
  18. Nagle podbiła do mnie dziewczyna, niska blondynka w sumie takie 8/10. Nagle jednak coś pociągnęło mnie do małej zabawy, oczywiście nie przyszła bez powodu. Chciała po prostu abym dał jej ognia. Nie chciałem tak łatwo dać jej odejść. Pamiętajcie, jeżeli macie byle jaką sytuację z dziewczyną i chcecie ją zainteresować, pomyślcie co zrobiłby zwykłym pospolity seba. A później zróbcie co innego. Powiedziałem "Hah, mam ognia. Za każde podpalenie fajki 2 zł. No dobra chuj, niech Ci będzie. Jesteś ładna to 1,50. Nie no dobra, chodź odpalę Ci" Może to wydawać się dla was głupie, ale zadziałało. Odpaliłem jej papierosa i zapytałem "Chyba masz poczucie humoru?" Pokiwała twierdząco głową. "No to dobrze, lubię dziewczyny z poczuciem humoru. Chyba nie miałabyś nic przeciwko jakbyśmy się trochę bliżej poznali ,co?" Usiadła na krzesełku barowym, rozmawialiśmy do czasu kiedy skończyliśmy palić. Później kazałem dać mi jej telefon, wpisałem do niego swój numer i poszedłem w stronę stolika naszego zespołu. Nawet nie zapytałem jak miała na imię, nie interesowało mnie to. Wiedziałem że sama się do mnie zgłosi. Nie myliłem się, 15 minut później dostałem sms że czeka przed lokalem. 30 minut później, BYLIŚMY JUŻ U MNIE W DOMU...
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment