Not a member of Pastebin yet?
Sign Up,
it unlocks many cool features!
- sąsiedzi cyganie
- siedź sam w domu
- idź z psem
- jakaś kurwa vanesa bambaryła niesie wiadro bigosu
- za nią ciągnął się don padre makaroni, głowa rodziny w białym kapeluszu i spodniach
- zgarnia mnie za łeb, wrzuca do klatki
- idziesz z nami tylko psa zanieś
- osraj się jak skurwysyn, spierdol do domu i zamknij się na cztery spusty czekając przy judaszu kiedy nadejdą
- schodzi czterech ciawusów, których akruat znam qi widzę, ze niosą flache więc trochę sie wyluzowałem i otworzyłem drzwi
- polali mi po kielichu i powiedzieli żebym wszedł z nimi na góre bo brata opłakują a ja dobry wychodko jestem i będzie zabawa
- wczołgaj się z nimi na góre w braterskim chwycie barków
- przed wejściem zostań zatrzymany przez grubego roma z wąsem, dziad jakiś czy chuj w każdym razie nigdy go nie widziałem
- ALE U NAS JEST ZASADA ZE WSZYSTKO Z KIESZENI DO TEJ MISKI
- zajebałem żurawia w miske
- zajrzałem do pokoju
- 20 osób
- pusta
- aha
- zdaj sobie sprawe, że jak zaczniesz być dociekliwy to pójdziesz na tratwe
- od tego momentu wiedz, że masz już przejebane
- twój geniusz pozwala tobie zostawić portfel w domu, a telefon schować w majtki
- mówisz, że masz tylko klucze od domu
- spojrzał na jakąś ciawuske w pokoju która cały czas rzucała spojrzenia na niego
- machnęła ręką
- KLUCZY NIE TRZEBA WCHODŹ
- wpychają cie do pokoju, podają stołek pod dupe i polewają
- cygańskie rozmówki
- zdaj sobie pierdoloną sprawe, że nie wyciszyłeś telefonu
- spójrz na godzine
- zaraz matka kończy prace i zadzwoni
- ja pierdole
- zapytaj gdzie jest toaleta
- NI MA
- jak to kurwa ni ma
- NO NI MA DO WIADRA CZYBA
- dzie wiadro
- w kuchni
- enjoy moje dyskretne wyciszenie telefonu
- zajdź do kuchni i faktycznie stoi pare wiader w tym pare pełnych gdzie już za jeden chwytała jakaś cygańska karyna żeby wylać do jakiejś prowizorycznej zlewy na mocz
- moje kurwa standardy fizjologiczne dostały wstrząsu anafilaktycznego
- już nawet nie chciałem wiedzieć gdzie srają
- nie chce się tobie szczać, a obok dwie cyganki masowo przecinają kaszanki na grilla na podwórku
- podchodzi kierownik imprezy w kapeluszu i staje w przejsciu
- no sikoj sikoj
- na szczescie udalo mi sie powiedzieć, że juz sikalem i cygańki z tyłu nie powiedziały, że wale w chuja
- usiądź do stołu, solidnie się napij
- poczuj wibracje na jądrach
- wyciszłem skurwysyny
- uświadom sobie że masz najpierw wibracje i dzwonek
- i to kurwa narastający
- powoli słuchaj jak w rytmie alchemist project music is my extasy zbliża się twój koniec
- all eyes on me
- cała krew z ciała podeszła do mordy
- don wasyl imprezy pierdolnął ręką w stół i wyszedł na balkon, a wszyscy zaczęli znowu świętować
- o chuj tu kurwa chodzi myśle
- jakiś srel zachodzi cie od tyłu z ciastem i mówi na ucho żebyś tam na balkon wyszedł
- idziesz z toną farszu w spodniach
- stajesz obok niego jak prawdziwy prawie nie zesrany w gacie facet i opierasz się przedramionami o balustradę
- chwila stagnacji komunikacyjnej i z jego ust leci coś w stylu
- achewa monawa kotera costam haćkire i wyciąga swój telefon
- no kurwa już jakieś zaklęcie żebym zdechł za kłamstwa i po kumpli dzwoni żeby mnie zabrali
- poproś o przetłumaczenie
- wyślij mi przez irda ten dzwonek xD
- stykacie się sony erricssonami
- z tym wiadrem specjalnie walili mnie w chuja żebym się przestraszył bo wiedzieli, że się ich boje skurwysyny xD
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment