Guest User

Untitled

a guest
Jul 5th, 2017
108
0
Never
Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features!
text 16.70 KB | None | 0 0
  1. Christoffer Kestenblatt
  2.  
  3. Jaka jest Twoja historia?:
  4. Mężczyzna powinien wybudować dom, posadzić drzewo i spłodzić syna. Tak Christofferowi zawsze powtarzał tata. Życie jednak było przewrotne. Zamiast wybudować dom – odziedziczył go po dziadkach. Zamiast posadzić drzewo – posadził wiele szczepów winnych. Jeśli chodzi o dzieci – udało mu się dorobić aż pięciorga, choć tylko dwójka jest prawowicie „jego”.
  5. Christoffer od początku wiedział, co będzie robił w przyszłości. Miał odziedziczyć rodzinne winnice. Podobała mu się ta perspektywa. Nie musiał kłócić się o majątek z bratem – młodszy Kestenblatt nie wykazał żadnego zainteresowania rodzinnym interesem. Dzieciństwo zapamiętał jako wieczną podróż. Dziadek oraz ojciec chcieli przekazać mu całą swoją wiedzę dotyczącą szczepów winnych. Uczył się, jak je pielęgnować oraz jakich nawozów należy używać. Wiedział, kiedy zbierać owoce. Zdobywał wiedzę o wytwarzaniu wina, odpowiednim jego leżakowaniu. Z powodu wiecznej tułaczki nie mógł uczyć się normalnie w szkole, dlatego miał swoją prywatną nauczycielkę Beatrix Larsen. Pani Larsen, choć była emerytowaną nauczycielką, zawsze tryskała energią. Zaraziła Chrisa miłością do przyrody. Nauczył się rozróżniać różne ptaki, wiele z nich potrafił naśladować. Potrafił godzinami przesiadywać na plantacji i obserwować otoczenie, skrzętnie zapisując różne rzeczy w swoim notatniku.
  6. Życie Chrisa nieco uspokoiło się, gdy poszedł do gimnazjum. Matka zadecydowała, że chłopiec wystarczająco napodróżował się między Danią a Francją, dlatego powinien teraz spróbować czegoś innego. Rozstanie się z panią Larsen, było dla niego bardzo bolesne. Przez wiele lat pisał razem z nią listy i gdy tylko była w Kopenhadze, spotykali się na lodach.
  7. W gimnazjum Chris radził sobie całkiem dobrze. Szkoła okazała się przyjaznym miejscem, choć na początku dzieciaki podchodziły bardzo nieufnie „do tego Kestenblatta”. Nauki pani Larsen oraz dziadka nie poszły jednak w las, dlatego Chris zaraz utarł nosa osobom, które mu dokuczały. Był bardzo zainteresowany przedsiębiorczością dlatego, gdy skończył szkołę, udał się na Uniwersytet Kopenhaski, żeby studiować zarządzanie.
  8. W tym samym czasie ojciec zastanawiał się nad przekazaniem rodzinnej firmy właśnie Chrisowi. Znów zaczęło się to samo – częste wyjazdy do Francji, doglądanie farm. Chris towarzyszył ojcu w spotkaniach biznesowych, negocjował z innymi przedsiębiorcami w imieniu ojca. Pogodzenie studiów oraz powolne przejmowanie rodzinnego interesu było bardzo trudne. W tym czasie nie miał czasu dla siebie.
  9. Gdy skończył studia, ojciec nie czekał zbyt długo. Przekazał firmę Chrisowi, a sam odsunął się na miejsce doradcy. Niestety nieczęsto chciał pomagać synowi, wolał obserwować każde jego poczynanie. Młody mężczyzna nie spał po nocach, był wiecznie zmęczony. Mimo wszystko nie chciał się poddać. Na stałe przeniósł się do Francji, gdzie łatwiej było mu zarządzać winnicami.
  10. Prawdopodobnie jego życie wciąż wyglądałoby jak sterta wielu papierów, gdyby nie Tove. Tove była córką jednego z jego wspólników. Poznali się przypadkiem, gdy Chris wychodził z posiedzenia zarządu. Zaczęli ze sobą rozmawiać, spotkali się jeden raz, drugi, trzeci. Spacerowali nad Sekwaną. Chris żalił się kobiecie z natłoku spraw, które miał na głowie. Tove opowiadała mu o swoim pragnieniu powrotu do Danii. Nim się zorientowali, byli w sobie mocno zakochani.
  11. To Tove pokazała Christofferowi, że nie musi wszystkiego doglądać sam. Po to właśnie ma swoich wspólników oraz pomagierów, żeby robili to za niego. Otworzyła przed nim nowe możliwości, które poniekąd wiedział, że są, ale nigdy by się na nie nie zdecydował z powodu braku odwagi.
  12. Trzeba było przyznać, że Tove miała dar przekonywania. Chris wreszcie odetchnął z ulgą. Kobieta stała się jego zastępczynią, pomagała mu w wielu sprawach. Powoli przemienili profil firmy tak, by mogli zarządzać nią na odległość. Razem powrócili do Kopenhagi, do miasta, którego obydwoje kochali.
  13. Wkrótce odbył się ich huczny ślub. Zamieszkali w domu odziedziczonym po zmarłych dziadkach Chrisa (niestety dziadek nie zdążył zobaczyć Tove jako żonę Christoffera). Dni mijały im w szczęściu i w miłości. Pomimo wielu sprzeczek, nigdy od siebie się nie oddalili. Rok po ślubie Tove zaszła w ciążę. Przerazili się nie na żarty, gdy usłyszeli na wizycie, że kobieta spodziewa się bliźniaków. Jak mieli pogodzić zarządzanie firmą na odległość i wychowywanie dwóch małych dzieci?!
  14. Dziewięć miesięcy upłynęło dość szybko. Musieli przystosować dom dla dzieciaków. Nie było to proste, ponieważ Chris uparł się, że wyremontuje pokoiki sam. Próbował rozśmieszać do łez Tove, przychodząc do sypialni z farbą na nosie. Biegał do sklepu po ogórki. Kupował i skręcał meble, które żona wybrała z katalogów.
  15. Wkrótce na świat przyszły ich dwa małe szczęścia – Niels i Jorgia. Chris zaczął tęsknić za dniami, gdy zajmował się firmą, będąc na miejscu. Miał wrażenie, że papierkowa robota oraz doglądanie pracowników było mniej męczące niż opieka nad wymagającymi bliźniakami.
  16. Rodzinny koszmarek powiększył się, gdy zaadoptowali trojaczki. Nie mogli przejść obojętnie obok tragedii tych dzieci. Byli przecież dzieciakami ich znajomych. Nie było czasu na opłakiwanie ich śmierci, trzy małe istotki potrzebowały, by ktoś się nimi zaopiekował. Choć było to bardzo szalone, to Christoffer i Tove podjęli się ich wychowania.
  17. Pierwsze dni były trudne. Pierwsze miesiące okazały się koszmarem. Dom należało przebudować i powiększyć o kolejne piętro. Małe dzieci, wielki remont, dodatkowo winnice we Francji. To było coś szalonego. Chris był silny dla swojej żony, chociaż wielokrotnie miał stany zwątpienia. Czasami nie czuł, że robi dobrze. Miał wszystkiego dość. Gdy piątka dzieci biegała po domu, wrzeszcząc jedno na drugie, miał ochotę się utopić. Dosłownie.
  18. Mijały lata. Chris zawsze modlił się, żeby Bóg pozwolił mu jakoś przeżyć szesnastego listopada. Wtedy właśnie dzieci miały urodziny. Razem z Tove próbowali być zabawni. Chcieli, żeby każde dziecko czuło się dobrze. Mężczyzna miał wrażenie, że przez ten cały czas wypróbowali wszystkich metod. Były przyjęcia osobno dla dziewczynek i chłopców. Było pięć tortów, by żadne się nie czuło pokrzywdzone. Było mnóstwo prezentów. Mimo to urodziny były bardziej wymęczające niż jakiekolwiek święta.
  19. Dzieci dorastały. Pojawiały się kolejne problemy. Chris nie wiedział, w co ma ręce włożyć. Miał wyrzuty do siebie samego, że nie dopilnował Nielsa. Najbardziej martwiło go palenie papierosów. Po raz pierwszy poczuł, że poniósł wielką rodzicielską porażkę.
  20. Choć Christoffer cicho mówił Tove, że wypatruje z utęsknieniem momentu, gdy dzieci wyprowadzą się z domu, to gdy wyfrunęły z niego – przygasł. Przyzwyczaił się do codziennego harmideru, wiecznych, nierozwiązanych problemów, kolejki pod łazienką. Nie wiedział, co ma zrobić z swoim wolnym czasem. Nawet wycieczki do Francji, by zobaczyć, jak się mają jego winnice, nie sprawiały mu aż tak wielkiej radości.
  21. Znów to Tove poniekąd uratowała go. Zapisała ich na kurs tańca, kazała Chrisowi chodzić na lekcje jogi, które mają miejsce w pobliskim parku. To był strzał w dziesiątkę. Wreszcie mężczyzna znalazł sobie zajęcie dla siebie, wypełnił tę pustkę po dzieciach, które zwyczajnie dorosły. I tak sobie żyje do dzisiaj – wkurzając swoje dzieciaki i naciskając na nie, żeby przyjeżdżały często do rodziców i żeby powiększały swoje rodziny. Oczywiście ma też nadzieję, że któreś z jego dzieci jeszcze się zainteresuje rodzinnym interesem i będzie chciało go przejąć. Jeśli nie, będzie miał poważny problem.
  22.  
  23. Co jeszcze chcesz dodać:
  24. Jaki jest Chris? Uśmiech nigdy nie schodzi z jego ust pomimo tego, że nie zawsze ma powody ku wesołości. Trudno powiedzieć czy ktoś kiedykolwiek widział smutnego Christoffera (chyba że jego Tove). Od małego uczył się obracać wszystko w żart oraz zarażać innych swoją pozytywną energią. Ktoś przecież musi to robić, prawda? Jego wesołej osobowości nie można mylić z wiecznym pajacowaniem. Chris ma swój typ humoru i do bycia przysłowiowym „klaunem” wiele mu brakuje. Jest parę rzeczy, których Chris nienawidzi najbardziej na świecie. Są to: wojna, szerzące się kłamstwo (woli usłyszeć bolesną prawdę prosto w oczy niż być karmiony kłamstwami), marud (z takimi osobami nie można nawet normalnie porozmawiać!) i stwierdzenia „nudzę się” (mając tyle dzieci, nie można się nudzić).
  25. Kiedyś ktoś powiedział o nim, że jest „osobą, która za wszelką cenę próbuje żyć normalnie”. Są to słowa w stu procentach prawdziwe. Chris próbuje z każdej strony ugryźć życie, chce być traktowany na równi ze wszystkimi. Choć jest dyrektorem, posiada winnice we Francji, woli, żeby jego pracownicy traktowali go jak zwykłego człowieka. W dodatku większość rzeczy chce zrobić sam – wyremontował sam dom dla bliźniaków. Niestety, musiał skorzystać z pomocy fachowców, gdy wraz z Tove zaadoptowali trojaczki.
  26. Jeśli chodzi o pracę, jest bardzo dokładny oraz słowny. Zawsze dotrzymuje ustalonych terminów. Na umówionych spotkaniach zawsze pojawia się piętnaście minut szybciej. Nikt jednak nie zna jego sekretu – tak naprawdę to Tove wszystko sprawdza w jego kalendarzu i przypomina mu o firmie.
  27. Co jeszcze? Christoffer potrafi być wspaniałym przyjacielem. Jeśli jesteś w tarapatach, zapomniałeś o mące do ciasta – możesz liczyć na niego. On przyniesie, a nawet później weźmie się do roboty za ciebie samego.
  28. Wychowując dzieciaki, nauczył się gotować oraz piec. Tego pierwszego nie bardzo lubi, ale za to uwielbia robić ciasta. Chris jest fanem wszelkich słodkości, codziennie musi coś zjeść, bo inaczej świruje niczym małe dziecko.
  29. Skoro mówimy o jego zaletach, trzeba również wspomnieć o wadach. Jego wesołkowatość czasami nie jest na miejscu, a niestety nie potrafi jej odpowiednio kontrolować. Wiele razy Tove zwracała mu na to uwagę, ale on nie potrafił dostosować się do jej wskazówek. Chris czasami nie zna umiaru. Kiedy dąży do jakiegoś celu lub coś robi – poświęca się temu całym sobą i często nie zważa na to, że takim zachowaniem może kogoś zranić (nie tylko fizycznie, ale nawet emocjonalnie). Często mówi to, co myśli, nie zastanawiając się, że może być to całkowicie nie na miejscu oraz zwyczajnie, że takich rzeczy nie wypada mówić. Nikt nie jest idealny, nawet on.
  30.  
  31. Nikolaas Groot:
  32.  
  33. Jaka jest Twoja historia:
  34. Życie w „międzynarodowej” rodzinie nie jest łatwe – szczególnie gdy twoja mama jest Polką, a ojciec Duńczykiem. Problem zaczyna być poważniejszy, gdy rodzice mówią do ciebie w obu językach. Nic w tym dziwnego, że Nikolaas nie mówił aż do czwartego roku życia. Zapytany przez babcię, dlaczego tak długo nie chciał nic powiedzieć, z rozbrajającą dziecięcą szczerością odpowiedział, że „to wina rodziców, którzy nie potrafili się zdecydować, w jakim języku chcą mówić”. Od tamtej pory w domu mówiło się po duńsku, a na zewnątrz po polsku.
  35. Mikołaj wychował się w Polsce, choć wiele razy odwiedzał dziadków, którzy mieszkali w samym sercu Danii – Kopenhadze. Bardzo lubił te odwiedziny, był zafascynowany przede wszystkim rowerami, choć tych przecież nie brakuje we Wrocławiu. Często naciskał na rodziców, żeby do nich pojechać, gdy tylko rodzina miała więcej niż dwa dni wolnego. Jego rodzice kładli nacisk na jego wykształcenie. Nieustannie zachęcali go do udziału w zajęciach pozalekcyjnych. Więc Nikolaas uczył się pływać, należał do kółka małego chemika, chętnie stawał do konkursów. Wybór liceum był łatwy – poszedł do najlepszego, czyli „czternastki”. Wybrał profil matematyczny.
  36. Dopiero w klasie maturalnej postanowił się zbuntować przeciwko rodzicom. Miał już dość ciągłego wkuwania i tłumaczenia się, dlaczego dostał ze sprawdzianu trójkę, a nie jedynie akceptowalną piątkę. Na tydzień uciekł z domu i ukrywał się u dziadków mieszkających pod Zgorzelcem. Wrócił dopiero wtedy, gdy rodzice obiecali, że nie będą mu już suszyć o to głowy.
  37. Po dobrze zdanej maturze zapisał się na informatykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Przeżył okropnego Haskella, którego i tak nikt już nie używa do niczego. Wiele razy pluł sobie w brodę, że nie wybrał informatyki na Politechnice Wrocławskiej, ale już nie chciał niczego zmieniać. Miał tutaj przyjaciół, dziewczynę Anię, w której był szaleńczo zakochany i wiele propozycji przyszłej pracy, między innymi udało mu się dostać do studenckiego programu BlackBerry.
  38. Dlaczego więc w wieku dwudziestu jeden lat opuścił Wrocław i przeprowadził się do duńskich dziadków? Nakrył swoją dziewczynę i swojego najlepszego kumpla Olka, jak uprawiali seks. Cios był ogromny. Polska zwyczajnie mu zbrzydła. Postanowił poukładać sobie życie od nowa.
  39. Dziadkowie Grootowie byli zachwyceni dorosłym już wnuczkiem. Rodzice wielokrotnie próbowali dowiedzieć się, co się stało, że ich syn postanowił wyjechać z kraju. Zawsze odpowiadał wyuczoną już formułkę – chce wiedzieć więcej, a polska informatyka nie jest tak dobra jak duńska. Nikt tego nie kwestionował, dlatego rodzice w końcu pogodzili się z jego wyborem.
  40. Nikolaas rzucił się od razu w wir nauki. Magisterka, potem doktorat, rozpoczęcie pracy dla Microsoftu. Gdy finansowo stanął na nogi, wyprowadził się od dziadków. Początkowo mieszkał w wynajętym domu, dopiero po awansie wykupił go na własność.
  41. Skoro miał dom, przydałaby mu się żona. Esther poznał przypadkowo. Prowadziła reportaż na żywo. Został poproszony o komentarz w sprawie, której już nie pamięta. Musiał raczej wyjść dobrze, skoro później kobieta umówiła się na kawę, potem na następną i następną… Obecnie Nikolaas pracuje głównie w domu. Gotuje obiady dla żony i (od niedawna) jej brata. Czasami ściera się z Hakanem, choć to raczej nic poważniejszego. Przynajmniej Mikołaj ma taką nadzieję.
  42.  
  43. Co jeszcze chcesz dodać?:
  44. ambitny・bezinteresowny・niecierpliwy・ciekawski・gościnny・lojalny・naiwny・realista・szczery・gadatliwy・uparty・w pewnym stopniu wyrozumiały・życzliwy・bystry・namiętny・mający poczucie humoru・uczuciowy・szybko odnajduje się w nowej sytuacji・leniwy
  45.  
  46.  
  47. » Jest synem Polki Marii Sikorskiej-Groot i Duńczyka Klausa Groota. Do 21 roku życia mieszkał w Polsce. Po zdobyciu licencjatu na Uniwersytecie Wrocławskim postanowił spróbować swój sił na Uniwersytecie Kopenhaskim. Tam zdobył tytuł magistra, a później doktora. Na czas studiów zatrzymał się u dziadków.
  48. » Zanim otrzymał stałą pracę w Microsofcie, musiał odbębnić dwumiesięczne darmowe praktyki. Listy polecające od profesorów oraz świeżo obroniony doktorat pomogły mu w otrzymaniu stałego zatrudnienia. Mikołaj pracuje zdalnie (czyli w domu). W zależności od potrzeb firmy raz jest pomocą techniczną, a zaraz wyszukuje bugów w kodzie nowego systemu. Nikolaas jest pod tym względem elastyczny.
  49. » Mówi biegle w trzech językach: duńskim, polskim oraz angielskim. Często żartuje, że po duńsku rozmawia, po polsku myśli, a po angielsku pracuje.
  50. » Jego polska babcia Zosia Sikorska nauczyła go gotować. Nie wyobraża sobie dnia, w którym dopuściłby Esther do garnków. Codziennie o 12:30 zamyka swojego laptopa, idzie na zakupy do pobliskich sklepików, a potem rozpoczyna wielkie gotowanie. Obiad zawsze jest gotowy na 14:00. Taką obiadową rutynę czasową zawdzięcza również babci Zosi.
  51. » Nikolaas jest zapalonym cyklistą. Ma dwa rowery – miejski oraz terenowy. Pasją do dwóch kółek został zarażony przez swojego kolegę Olka, który wkręcił go do grupy rowerowej Sokolik. Nie przegapił żadnego rajdu. W Kopenhadze nie należy do żadnej grupy, dlatego trenuje sam. Po cichu próbuje zarazić swoją pasją najbliższych.
  52. » Ma prawo jazdy, choć niechętnie siada za kółkiem. Często można go spotkać pędzącego na rowerze – i to w garniturze!
  53. » Ma czteroletniego kundelka o imieniu Loki. Szczeniaka podrzucono mu pod drzwi domu i nie mógł się nim nie zaopiekować. Nikolaas nazwał pieska imieniem swojego ulubionego bohatera z komiksów.
  54. » Tak, Nikolaas uwielbia Marvela. Połyka wszystkie komiksy o asgardzkich bogach oraz Strażnikach Galaktyki. Podczas Civil War kibicował Tony’emu Starkowi. Z mniejszą sympatią podchodzi do komiksów o X-Menach.
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment