Not a member of Pastebin yet?
Sign Up,
it unlocks many cool features!
- ODGRYWKA
- * Philip Quiroz wyciągnął telefon z kurtki, odpalił teksta.
- * Jalen Gardner szuka presetu Królika.
- * Jalen Gardner wrzucił wszystko do kotła, zwanego DAW. Pokazuje mu gestem, że wszystko jest gotowe.
- * Philip Quiroz przytaknął głową, czeka aż odpali mu bit na słuchawy.
- * Jalen Gardner testuje nowe ustawienia sprzętu.
- * Jalen Gardner załączył beat raz jeszcze, odpala nagrywanie.
- * Philip Quiroz przytaknął głową bujając nią do beatu, wlepił ślipia w ekran telefonu.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Chcesz zabłysnąć i podbić swoje numery.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.. Coś pierdolisz, że jestem kiepski.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nie potraficie zarobić trochę.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.. Też tak miałem, a dziś obczaj.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Chcesz zabłysnąć i podbić swoje numery.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.. Coś pierdolisz, że jestem kiepski.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nie potraficie zarobić trochę.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.. Też tak miałem, a dziś obczaj.. Wejdz mi w drogę to szybko znikniesz stąd.
- * Philip Quiroz dał kciuka do góry, dodał po chwili.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Odpal mi to.. chcę zobaczyć jak to brzmi.
- * Jalen Gardner zatrzymał nagrywanie, odtworzył mu nagrany wokal.
- ** Philip Quiroz wylosował liczbę 8 [1-10].
- Philip Quiroz mówi (megafon): Hmm.. jest zajebiście, ziomuś.. dobra.. jestem dziś w dymie człowieku, lecimy dalej..
- * Jalen Gardner przytakuje jedynie, wraca do pracy. Zapuszcza wszystko dalej.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Na mnie timby Louie V', jakby były za pięć dych.. Jeśli twój chłoptaś to cipa u mnie masz otwarte drzwi.. Już powoli wsiadam w 'rarri, jednak marzy się ten Royce dziś.. "Bunny, ale jesteś piękny" a ja myślę "szpetna bitch".
- * Philip Quiroz dopasowuje swoje flow do beatu w tle, celowo zwalnia i przyśpiesza nawijke.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Kiedyś na tym rogu walczyłem o wpływy, słysząc Rabbits wiedziałeś kim są.. Razem z TopShoota dbaliśmy o swój blok, dziś w głowie odtwarzam jego głos.. Siedzę w basenie na dachu dziwko, kiedy ty na ulicy liczysz każdy grosz.. Szczerze mówiąc to mi was nie szkoda, bo każdy wybiera swój dalszy los.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Wiem że byłem złym dzieciakiem, matka mogła wypełnić łzami oceany Jednak dziś staram się to naprawić wykupując dla rodziców lepsze cztery ściany Kiedyś nawijałem o tym, że podzielę się tym wszystkim ze swoimi ziomkami Dziś został mi tylko Chukky, więc wolę podzielić się pieniędzmi z nim i rodzica.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Dwadzieścia bands, to za mało, pięćdziesiąt jest na test.. Kiedyś dla takich liczb się szalało, ale dziś tylko w setkach liczę wszystko, wiesz.. Sto kawałków, wciąż za mało, pół miliona, lepiej jest.. Free the gang, wiem że te słowa to za mało, ale niech słyszą, że pamiętam o nich też.
- * Jalen Gardner wzdycha głośno, będąc sfrustrowanym obrotem spraw w stu. Mimowolnie buja łbem do beatu i nawijki Króliczej.
- * Philip Quiroz spojrzał na Gardnera wrzucając kciuka do góry.
- * Jalen Gardner znowu zatrzymał, odpalił mu nagrany fragment na odsłuch.
- Philip Quiroz mówi (megafon): Nawet mi się nie chce tego znowu sprawdzać, jest dobrze.. wiem, że jest lepiej.. wychodzę.
- * Jalen Gardner patrzy na Królika, przytaknął mu tylko krótko, jakby chcąc powiedzieć że dobra robota i lecimy dalej.
- * Philip Quiroz odwiesił słuchawki na wieszak, wyszedł z kabiny z telefonem w łapie.
- * Riley Storm usiadła sobie korzystając z wygody, postukała pazurem w mikrofon jak to ma w zwyczaju.
- * Jalen Gardner puszcza beat.
- * Riley Storm wsłuchała się w kawałeczek, pobujała głową i od razu prześledziła do tego wzrokiem tekst.
- Riley Storm mówi (megafon): No chyba... chyba - zaczynamy? Spróbuję złapać tego rytm.
- * Jalen Gardner nagrywa od razu kolejną ścieżkę, z wokalem White Lady aka Biala dama.
- * Riley Storm wsłuchała się jeszcze przez moment wczuwając się w podkład, wleciała w końcu ze swoim głosem na mikrofon.
- Riley Storm mówi (megafon): Na mnie dym i szpilki z louboutin skarbie, a wszystko warte tych blizn, gdy wymarzę sobie nowe, to sama przygotuję szkic.
- Riley Storm mówi (megafon): Suki klęczą po twoją chwałę, kreślą z kokainy wzorki, traktują cię tak jak bilet, a ja widzę w nich tylko pionki.
- Riley Storm mówi (megafon): Siedzę w loży VIP, dziwko, kiedy ty na dole walczysz o darmowy shot, znam twoje sekrety, lęki, paranoje, zastanów się, gdzie popełniłaś błąd.
- Riley Storm mówi (megafon): Nie jestem tak związana z tym światem, a jednak nie liczę w bandach, tylko w spojrzeniach, co giną.
- Riley Storm mówi (megafon): Z dnia na dzień bez koksu coraz bardziej wariuję, obstawiam, kiedy miłość w końcu wciśnie mi przycisk stop.
- Riley Storm mówi (megafon): Oddałabym wszystko dla swoich, szczególnie dla mojej siostry, szkoda tylko, że ta suka zniknęła, kiedy to ja potrzebuję pomocy.
- * Riley Storm złapała mimowolnie wdech w trakcie, zerknęła na ogrodnika i przerwała.
- * Jalen Gardner patrzy na nią też, bo nie wie czy to koniec czy jeszcze nie.
- Riley Storm mówi (megafon): Wypierdol ostatni wers, jeszcze raz... brakło mi tchu.
- * Jalen Gardner zrobił tak jak chciala.
- Riley Storm mówi (megafon): Oddałabym wszystko dla swoich, szczególnie dla mojej siostry, szkoda tylko, że ta suka zniknęła, kiedy to ja potrzebuję pomocy.
- Riley Storm mówi (megafon): Okazujesz pamięć, krzyczysz o wolność dla swoich ludzi zza krat, a ja jestem tą wolnością, której Wam wszystkim wciąż brak, switch.
- * Riley Storm zerknęła na ogrodnika, pokazała mu okejke.
- * Jalen Gardner zatrzymał nagrywkę, skasował od razu ostatnie pierdalamento off beatowe.
- Riley Storm mówi (megafon): Nieźle... nieźle - tyle królikowi wystarczy?
- * Jalen Gardner odwraca się do przełączniaków, którzy wyskoczyli z Trenczys.
Advertisement
Add Comment
Please, Sign In to add comment