anananananana

ojciec fanatyk dzięciołów

Nov 29th, 2015
106
0
Never
Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features!
text 3.30 KB | None | 0 0
  1. Mój ojciec od ponad 20 latach chodzi z aparatem po lesie i fotografuje ptaki. To nie jest jego źródło utrzymania, ale Hobby, i hobby na tyle drogie, że ładuje w nie 60% swojej każdej wypłaty, a to nowy obiektyw, a to nowy namiot maskujący aby ptaki go nie widziały. Wygląda jak snajper w dżungli tyle, że z aparatem. Wysyła czasem bo właściwie pod namową mojej matki zdjęcia na jakiś konkursy przyrodnicze, czasem dostaje jakieś wyróżnienia, filmy, książki tematyczne itd. Koniec wprowadzenia. Ojciec od ponad 20 lat chodzi z aparatem szukając tylko jednego ptaka - dzięcioła cesarskiego, który jest uznany za prawdopodobnie wymarłego, ktoś gdzieś go widział w 2005, czasem się pokazuje, ale zrobić mu zdjęcie to prawdziwy cud, a tym bardziej w Europie. Ojciec więc chodzi po robocie po lasach szukając tego pierdolonego dzięcioła, matka się wkurwia bo go całe dnie w domu nie ma, oczywiście go nie znajduje, ale wraca ze zdjęciami innych pustułek i jastrzębi. Kiedyś spytałem się ojca czy może mi pożyczyć aparat na dwa dni bo jadę ze znajomymi w trasę do Złotego Stoku, niechętnie ale się zgodził. Opowiadam znajomym o moim ojcu i jego pasji i wpadliśmy na taki pomysł :
  2.  
  3. "Dawajcie wytniemy zdjęcie tego dzięcioła cesarskiego, przerobimy go w photoshopie, zmienimy tło, później to zdjęcie zgramy ponownie na kartę a ty jak wrócisz to pokażesz ojcu na body aparatu. I tak zrobiliśmy. :D"
  4.  
  5. Wracam do domu, jest weekend, ojciec siedzi w domu wkurwiony, bo zabrałem aparat i ten nie mógł jechać na ptaki, matka w końcu zadowolona :D Wchodzę, jem obiad i nagle udaję, że coś mi się przypomniało. Wstaję i idę po aparat. Tato, słuchaj idziemy z ekipą lasem aby dostać się nad jezioro i słyszę nagle odgłos dzięcioła walącego w drzewo w poszukiwaniu robaków. Wyciągam aparat bo z daleka to nic nie widać, I takie zdjęcie zrobiłem
  6.  
  7. Specjalnie sobie tak ustawiłem aparat aby to zdjęcie pokazało jak któreś tam w kolejności, na początku jak idziemy ekipą drogą ,później jak koleg pije wodę i naglę dzięcioł siedzący na gałęzi :D
  8.  
  9. "Wiesz może co to za ptak? Wydaje się nietypowy."
  10.  
  11. Ojciec wyrywa mi aparat z ręki.
  12. - Gdzie to zrobiłeś?
  13. Na szlaku w złotym stoku.
  14. - ALE KURWA gdzie? Używałeś GPSA? Masz wpisaną historię trasy? Dokładnie gdzie?
  15. No szliśmy taką boczną trasą w stronę jeziora.
  16.  
  17. Mariusz!, Nie rozpakowuj torby. Ojciec zaczyna biegać po mieszkaniu, sprzęt, kurtkę, lornetkę wszystko zaczyna wyciągać, kładzie to na środek pokoju. Matka siedzi i je zupę, wyjebane. Oczy świecą mu z podniecenia, szykuje się jak na pierdoloną wojnę w Wietnamie. Już teraz chce tam jechac, pakuje wszystko co potrzebuje z bomby, jeszcze 10 minut i go nie będzie. :D Aparat masz naładowany co ci dałem? Miejsce na karcie jest? Zdejmuje spodnie i zaczyna się przebierac. Myślę sobie, ja pierdole, co ja odjebałem :D Bez sensu aby jechał 500 km na nic, nawet beka ma swoje limity.
  18.  
  19. - Nie no żartowałem z tym dzięciołem. To nie jest prawdziwe zdjęcie tylko z internetu wgrane na aparat.
  20.  
  21. Ojciec podnosi głowę i mówi ze śmiertelną powagą w głosie :
  22.  
  23. Ty skurwysynu mały.
  24.  
  25. Matka przestaje jeść zupę i zaczyna patrzeć się na ojca :D Koniec. Z dwa tygodnie się do mnie nie odzywał, Dzisiaj się z tego śmiejemy.
Add Comment
Please, Sign In to add comment