Guest User

Szwedzki psychiatra o incelach

a guest
Jun 19th, 2023
126
0
Never
Not a member of Pastebin yet? Sign Up, it unlocks many cool features!
text 17.86 KB | None | 0 0
  1. Pytania rozpoczynają się od "***"
  2.  
  3. W Szwecji rośnie liczba rozwodów ludzi po 60. - i to najczęściej kobieta wychodzi z inicjatywą rozstania. "A co ja mam robić z tym workiem na kartofle przez kolejne lata?"
  4.  
  5. Z psychiatrą i pisarzem Stefanem Krakowskim rozmawia Katarzyna Tubylewicz
  6.  
  7. Incel to skrót od „involuntary celibate", czyli „niechciany celibat", nazywani tak są mężczyźni, którzy czują się odrzuceni przez kobiety, czasem przez całe społeczeństwo. Spotykają się na forach internetowych, często łączy ich nienawiść do płci przeciwnej, ale pewnie nikt nigdy by o nich nie usłyszał, gdyby nie to, że pojedynczy zradykalizowani incele dokonali w ostatnich dwudziestu latach kilkunastu zamachów terrorystycznych.
  8.  
  9. Jednak ogromnym uproszczeniem byłoby opisywanie tej grupy jedynie jako pełnej przemocowego myślenia subkultury internetowej. Właśnie dlatego książkę o nich napisał szwedzki psychiatra polskiego pochodzenia Stefan Krakowski. Pokazuje, że pojawienie się subkultury inceli jest częścią większego problemu samotności mężczyzn, którzy nie nadążyli za ogromną transformacją, jaka dokonała się w relacjach kobiet i mężczyzn.
  10.  
  11. Katarzyna Tubylewicz: Dlaczego wzięty psychiatra postanawia pisać książki?
  12.  
  13. Stefan Krakowski: – Moje marzenie o pisaniu było silne już w szkole podstawowej, ale pisałem tylko do szuflady. Pochodzę z domu, w którym dużo się czytało i sporo rozmawiało o literaturze. Byłem jedynakiem, ale też dzieckiem imigrantów, co miało wpływ na moje życiowe wybory. Moi rodzice nie byli surowi, ale i tak się ich słuchałem, a oni chcieli, żebym skończył porządne studia, które zapewnią mi pracę. Fakt, że rodzice byli uchodźcami, oczywiście ukształtował ich sposób myślenia. Zostałem więc zgodnie z ich życzeniem lekarzem i duża część mojego życia zawodowego upłynęła na uciekaniu od tej roli.
  14.  
  15. Miotałem się pomiędzy różnymi innymi projektami. Byłem nawet cenzorem filmowym, pracowałem w Strasburgu jako szwedzki reprezentant Human Rights Committee. Robiłem to z ciekawości, ale też dlatego, że uważałem, iż bycie lekarzem mi nie odpowiada. Opisałem to w książce „W służbie psychiatrii".
  16.  
  17. *** Czy rodzice, którzy chcieli, by syn miał pewną posadę, odnieśli w Szwecji sukces zawodowy? ***
  18.  
  19. – Niestety, nie do końca. Może kiedyś napiszę o tym książkę, dokładniej o moim tacie. W Polsce należał do wyższych sfer, jego ojciec był właścicielem fabryki, mieli w domu mnóstwo służby, a tata był jedynym synem, więc, jak sam twierdził, dorastał jak książę. W czasie wojny był oficerem, został ranny i wzięty do niewoli. Przeżył i wyjechał do Szwecji, ale nigdy się w niej nie odnalazł. W przeciwieństwie do wielu innych uchodźców z Polski, dla których kraj po drugiej stronie Bałtyku stał się szansą na życie w społeczeństwie mniej hierarchicznym i mniej konserwatywnym, mój tata nie czuł się spełniony. Jego zgorzknienie odbijało się niestety na atmosferze domu, w którym dorastałem.
  20.  
  21. *** Zgorzknienie wydaje mi się cechą charakterystyczną inceli – nowej grupy społecznej, czy może międzynarodowej subkultury, o której napisałeś książkę. Czy zająłeś się nimi dlatego, że w dzieciństwie obserwowałeś męską frustrację?
  22.  
  23. – Nic z tych rzeczy. Zainteresowałem się incelami, bo poza byciem psychiatrą zajmowałem się też tematem terroryzmu i walki z nim. Skończyłem studia podyplomowe poświęcone przemocy politycznej na Uniwersytecie St Andrews i przez jakiś czas pracowałem w Wyższej Szkole Wojskowej w Sztokholmie. O incelach zaczęło się mówić w związku z kilkoma poważnymi atakami terrorystycznymi w różnych miejscach świata. Poza tym wiedziało się o nich bardzo mało.
  24. Zacząłem zgłębiać ten wątek i napisałem dłuższy esej o mężczyznach, którzy czują się odrzuceni przez społeczeństwo i anonimowo szukają podobnych do siebie przed ekranem komputera. Mój tekst wywołał tak duże zainteresowanie, że uznałem, iż napiszę o tym książkę.
  25. W eseju pisałeś: „Oblicza się, że w USA jest dziś 100 tys. inceli aktywnych na różnych stronach internetowych. W Szwecji jest ich kilkuset, ale to nieścisłe kalkulacje. Kiedy przyglądamy się bliżej tak zwanym samotnym wilkom, którzy dokonali ataków terrorystycznych, okazuje się, że w wielu przypadkach wcale nie ukrywali swoich planów". Tak było na przykład z Elliotem Rogerem, jednym z najsłynniejszych inceli, który, czując się odrzucony przez kobiety i nierozumiany przez świat, dokonał w Kalifornii ataku terrorystycznego, w którym zginęło 7 osób, łącznie z nim, bo popełnił samobójstwo.
  26.  
  27. – Są incele, którzy uważają, że nie był jednym z nich, bo zbyt dobrze wyglądał, oni zazwyczaj uważają, że są bardzo brzydcy. Roger miał też inne neuropsychiatryczne diagnozy, między innymi zespół Aspergera, więc było mu trudno odczytywać społeczne kody. Na pewno to właśnie jego postać spowodowała, że o incelach zrobiło się głośno. Ale warto pamiętać, że większość z nich nie jest przemocowa i nie zagraża innym, za to często myślą o samobójstwie. Chciałem o nich napisać, ale pod warunkiem że uda mi się nawiązać z nimi osobisty kontakt.
  28.  
  29. Chodziło o to, by napisać tę książkę nie jak humanista czy reprezentant nauk społecznych, który zbiera fakty i wyciąga szybkie wnioski. Reprezentuję przecież nauki przyrodnicze, chcę rzeczy badać i weryfikować. Dlatego zrobiłem coś, czego nie zrobił wcześniej żaden inny reporter – spotkałem się z wieloma szwedzkimi incelami twarzą w twarz. Ponieważ chciałem też nawiązać kontakt z incelami, którzy nawołują do przemocy, zdecydowałem się pracować jak dziennikarz wcieleniowy (undercover) i przez dwa lata na stronie internetowej inceli amerykańskich udawałem jednego z nich. Było to bardzo wymagające psychicznie. Ale najważniejsze były moje prywatne spotkania ze szwedzkimi incelami, fakt, że zyskałem ich zaufanie.
  30.  
  31. *** Jak to zrobiłeś? Opowiedzieli ci wiele intymnych, zawstydzających historii. Jak chłopak, dla którego pójście do lekarki, która dotknęła jego ramienia, było tak silnym erotycznym przeżyciem, że się popłakał i musiał uciec z gabinetu.
  32.  
  33. – Jako psychiatra wiem, jak skłaniać ludzi do opowiadania rzeczy, które są dla nich trudne. Poza tym incele są bardzo podejrzliwi wobec mediów, nienawidzą dziennikarzy, a ja byłem dla nich nie tylko autorem, lecz także lekarzem. Nie czuli się przeze mnie oceniani, więc dobra opinia na mój temat rozniosła się w tych kręgach. W środowisku inceli istnieje też ogromne pragnienie opowiedzenia swojej historii, oni czują się zmarginalizowani, odrzuceni, niesprawiedliwie potraktowani i są przez to strasznie nieszczęśliwi.
  34.  
  35. *** A nie było pociągające dla ciebie jako psychiatry, żeby zacząć ich jakoś leczyć?
  36.  
  37. – Było dla mnie raczej niesamowicie ważne, żeby moje dwie role zawodowe były rozdzielone. Najtrudniejszy w tym wszystkim był fakt, że kiedy kontaktowałem się z incelami na forach internetowych, udając jednego z nich, często czytałem o ich myślach samobójczych. Kilka razy zdarzyło się, że ktoś żegnał się z grupą, bo zamierzał się zabić. Nie mogłem być wtedy zbyt empatyczny i ingerujący, bo to ujawniłoby, że nie jestem jednym z nich. Próbowałem jednak jakoś argumentować, odwodzić od chęci odebrania sobie życia. Incele, z którymi rozmawiałem jako psychiatra, nigdy nie pytali, czy mogą stać się moimi pacjentami.
  38.  
  39. *** Czy internetowa grupa nie daje im poczucia, że ktoś podobny ich wspiera? Że są przez to mniej samotni?
  40.  
  41. – Nie, oni utwierdzają się wzajemnie w poczuciu, że wszystko jest bez sensu i nic nie da się z tym zrobić. W najlepszym razie potrafią do siebie napisać: „Welcome to hell, it’s over". To ludzie zrezygnowani i pozbawieni nadziei.
  42.  
  43. *** Jednym z głównych problemów inceli jest brak seksu. To prowadzi ich czasem do radykalizacji. Przywodzi mi to na myśl poglądy Wilhelma Reicha, psychiatry i seksuologa, ucznia Freuda, który w latach 30. zeszłego wieku pisał, że wyparcie seksualności to główne źródło faszyzmu i wszelkich autorytarnych wypaczeń.
  44.  
  45. – Czasem pojawia się pytanie, dlaczego dla inceli seks jest aż taki ważny? A jest dla nich tak samo ważny, jak dla innych ludzi. Seks to dla człowieka potwierdzenie, że jest wystarczająco atrakcyjny. Poza tym incele chcą po prostu żyć normalnym życiem. Któryś powiedział mi, że marzy, aby budzić się obok kobiety, której włosy pachną rano szamponem. Oni nie są zafiksowani tylko i wyłącznie na seksie, ale jeśli go nigdy nie doświadczyli, to rozwijają obsesję na ten temat. Czują się niechciani i przegrani także dlatego, że nieustannie o seksie słyszą, pełno go przecież w sieci i w przestrzeni publicznej.
  46.  
  47. *** A oni są mężczyznami, którzy nie mają szans na bycie z kobietą. Najczęściej uważają, że to z powodu ich odrzucającej powierzchowności, ale rzecz jest bardziej skomplikowana.
  48.  
  49. – Kiedyś było tak, że młody rolnik brał sobie za żonę dziewczynę z sąsiedztwa i już. Żona była zależna finansowo od męża, i to było złe, ale wiele rzeczy upraszczało w kwestii łączenia się w pary. Obecnie rośnie i będzie się powiększała grupa kobiet zarabiających lepiej od mężczyzn. Jednocześnie nawet w tak równościowym kraju jak Szwecja kobiety mają tendencję do wybierania partnera, który ma takie wykształcenie jak one lub wyższe od nich i chętnie lepszą pracę, a mężczyźni często wolą kobiety, które reprezentują mniej niż oni, na przykład mniej zarabiają.
  50.  
  51. *** Ale jak to?!
  52.  
  53. – Kiedy analizuje się to, z kim ludzie biorą ślub, to nieustannie powtarza się schemat, że w większości związków mężczyzna jest trochę starszy, jakieś 3-4 lata, niż kobieta. Te trzy lata sprawiają, że partner już trochę dalej zaszedł w karierze. Chłopak, który nie radzi sobie w szkole i nie zdobędzie wykształcenia, staje się nieatrakcyjny na rynku pracy, a to z kolei czyni go nieatrakcyjnym na rynku randkowym.
  54.  
  55. *** Już od dłuższego czasu więcej kobiet niż mężczyzn kończy studia. Na przykład wśród Szwedów urodzonych w roku 1977 wyższe wykształcenie uzyskało 39 proc. kobiet i 23 proc. mężczyzn.
  56.  
  57. – A w roku 2022 naukę po liceum zdecydowało się kontynuować aż 52 proc. kobiet i 39 proc. mężczyzn. Kobiety także coraz więcej zarabiają i generalnie lepiej sobie radzą w większości dziedzin. Przytłaczający jest na przykład rozmiar męskiej samotności. Właśnie pojawiły się w badania, z których wynika, że aż 17 proc. mężczyzn w Szwecji nie ma bliskiego przyjaciela. W dbaniu o relacje to także kobiety są lepsze. Po prostu wyprzedziły mężczyzn w wymiarze zarówno społecznym, jak i ekonomicznym. Kiedy mówi się, że to nieprawda, bo przecież to nadal mężczyźni mają najwyższe stanowiska i rządzą światem, wskazuje się na maleńką grupę mężczyzn, na elitę. Statystyczny mężczyzna światem nie rządzi. Incele uważają, że 20 proc. mężczyzn uprawia seks bardzo intensywnie, a inni, ci mniej przystojni, mniej atrakcyjni, mający mniej pieniędzy i niższy status, tego seksu mają znacznie mniej albo wcale.
  58.  
  59. I mówiąc szczerze, jest to prawda. Podobnie jak prawdą jest, że jeśli mężczyzna nie jest atrakcyjny fizycznie, to o randkach z Tindera naprawdę może zapomnieć. Inna rzecz, że incele, których spotykałem osobiście, wyglądali zazwyczaj zupełnie normalnie. Brakowało im za to społecznych kompetencji.
  60.  
  61. *** No dobrze, ale wracając do wyborów uczuciowo-erotycznych kobiet: może te odnoszące największe sukcesy będą jednak szukały mężczyzn opiekuńczych, potrafiących gotować, ciepłych i niekoniecznie starszych i bogatszych? W końcu szwedzka królowa kryminałów Camilla Läckberg od lat jest z mężczyzną o 10 lat młodszym i zdecydowanie mniej zamożnym.
  62.  
  63. – To prawda! Ale nie wiem, czy to jest wyjątek, czy przyszłość.
  64.  
  65. Na pewno mężczyźni młodszego pokolenia są w stanie zaakceptować, że kobieta w związku zarabia więcej od nich. Ale czy są to w stanie zaakceptować same kobiety? Nie jestem pewien. Obserwujemy, że robiące kariery kobiety, które nie mają partnera, decydują się na samotne macierzyństwo. Niemal połowa pań w kolejce do in vitro w Szwecji to singielki. Jednocześnie na całym świecie jest coraz więcej samotnych mężczyzn przed ekranem komputera. Nie chodzi tylko o inceli. W Japonii jest hikikomori – 1,2 mln młodych mężczyzn żyjących w odizolowaniu, na utrzymaniu rodziców.
  66.  
  67. Rosnąca przepaść między kobietami a mężczyznami to także narastające różnice w poglądach politycznych. W Stanach kobiety częściej głosują na demokratów, a mężczyźni – na republikanów, w Szwecji kobiety na Zielonych i Socjaldemokratów, a mężczyźni na prawicowych Szwedzkich Demokratów. Wywodzi się to z różnic zainteresowań, dla kobiet w centrum są takie kwestie jak ochrona środowiska, równouprawnienie, opieka zdrowotna i szkoła, dla mężczyzn ważniejsze są rosnąca przestępczość i polityka migracyjna. W Szwecji kobiety najczęściej identyfikują się jako feministki, mężczyźni jako miłośnicy gier komputerowych.
  68.  
  69. Powstaje więc pytanie: po co współczesnej kobiecie mężczyzna? Dodam, że wszystko, o czym teraz mówię, to nie są kwestie stanowiące dla mnie jakiś problem w moim życiu prywatnym. Miałem więcej kobiet szefów niż mężczyzn i dobrze się z tym czułem, mój tata wprawdzie pochodził z konserwatywnej Polski, ale dzielił się z mamą po równo obowiązkami domowymi, oboje rodzice pracowali. Ja sam zawsze czułem się lepiej z kobietami. Kolacja w czysto męskim gronie to dla mnie koszmar, ale to nie zmienia faktu, że dostrzegam kryzys męskości. A wszystko zaczyna się od tego, że dziewczynki lepiej radzą sobie już na etapie podstawówki.
  70.  
  71. *** Dlaczego tak jest?
  72.  
  73. – Myślę, że w dużej mierze dlatego, że system szkolnictwa nie bierze pod uwagę potrzeb chłopców. Wcześniej, gdy źle szło dziewczynkom, społeczeństwo zareagowało i wiele w szkołach zmieniono, teraz, gdy źle idzie chłopcom, mówi się, że panuje kultura niechęci do nauki. Dopiero od niedawna zaczyna się dostrzegać i przyznawać, że między chłopcami a dziewczynkami istnieją różnice biologiczne, które sprawiają, że dziewczynki szybciej dojrzewają niż chłopcy. Chłopcom jest trudniej wysiedzieć w ławce. Trudniej analizować. Szkoła musi się zmienić, także dlatego, że odgrywać będzie coraz większą rolę w przeciwdziałaniu radykalizowaniu się uczniów.
  74.  
  75. Kiedy jestem pytany, co mnie niepokoi w związku z tym, że grupa inceli nie maleje, ale rośnie, odpowiadam, że jest to rosnące ryzyko zamachów terrorystycznych w szkołach. Mówiłem o tym także przeszło rok temu na wykładzie dla SÄPO, szwedzkiej policji bezpieczeństwa. Tydzień po moim wykładzie doszło do zamachu w szkole w Malmö, w którym osiemnastoletni uczeń zabił dwie nauczycielki. Ten chłopak był incelem. Coraz ważniejsze jest więc wczesne identyfikowanie młodych ludzi, którzy nie czują się dobrze wśród rówieśników. Szkoła, ale także rodzina i przyjaciele mają tu do odegrania bardzo ważną rolę, bo właściwie po każdym zamachu terrorystycznym dokonywanym przez nieprzystosowaną jednostkę okazuje się, że byli ludzie, którzy wiedzieli, że ten, który w końcu stał się terrorystą, miał przemocowe myśli i plany.
  76.  
  77. *** Skoro mowa o przemocy, to muszę wspomnieć, że niedawno wywołałeś sporo zamieszania stwierdzeniem, iż w szwedzkiej prasie pogarda wobec mężczyzn staje się normą. Że mężczyźni jako grupa są stygmatyzowani.
  78.  
  79. – Uważam, że nie ma nic specjalnie kontrowersyjnego w tym, co napisałem, i jak na razie nikt nie odpisał, że nie mam racji. Osoby, które się ze mną nie zgadzają, piszą raczej, że mężczyźni powinni nauczyć się znosić stygmatyzowanie, bo teraz im się to należy. Widzę od dawna wyraźny trend, rodzaj kolektywnego myślenia bazującego na przekonaniu, że w mężczyzn jako grupę można i należy kopać. „Bo przecież wszyscy mężczyźni są przemocowi". Moje pytanie brzmi: czy pragniemy wojny płci? Czy to jest dobry i konstruktywny sposób komunikowania? Dobry początek rozmowy? To przecież demonizowanie całej grupy, połowy społeczeństwa. Uważam to za niebezpieczne, debata jest wystarczająco spolaryzowana.
  80.  
  81. Jednocześnie nie chcę też robić z mężczyzn ofiar, musimy się dostosować do naszej nowej roli. Żyjemy w nowej rzeczywistości, nie chodzi już o to, żeby być głównym zarabiającym. W Szwecji rośnie liczba rozwodów ludzi po 60 i to najczęściej kobieta wychodzi z inicjatywą rozstania. Nie jesteśmy już od siebie zależni ekonomicznie i ta sześćdziesięciolatka czasem myśli sobie: a co ja mam robić z tym workiem na kartofle przez kolejne kilkadziesiąt lat? Nie chcę, żeby największym wydarzeniem w moim życiu było gapienie się w telewizor, a on nie chce ze mną podróżować, chodzić do teatru, nic mu się nie chce.
  82.  
  83. Mężczyźni muszą wziąć za siebie odpowiedzialność, incele też. Mentalność ofiary nikomu nic dobrego nie daje. Zdarza się, że jako lekarz mówię jakiemuś pacjentowi, który nie radzi sobie z emocjami i poczuciem pustki: „Masz dwadzieścia lat i całe życie na to, by wypełnić je poczuciem sensu". I jeśli on odpowiada, że i tak chce zniknąć i nie widzi sensu istnienia, dodaję coś, czego nigdy nie mówią moi szwedzcy koledzy: „To pomyśl, czy nie mógłbyś zrobić czegoś dla innych. Może w życiu nie chodzi tylko o ciebie? Może mógłbyś zrobić coś dla tych, którzy cierpią i są w potrzebie?".
  84.  
  85. *** I jak na to reagują pacjenci?
  86.  
  87. – Są w szoku, bo nikt im wcześniej czegoś takiego nie powiedział. (Stefan Krakowski śmieje się i choć rozmawiamy po szwedzku, to wydaje mi się w tym momencie przekorny w bardzo polski sposób).
Add Comment
Please, Sign In to add comment