Mężczyzna zszedł do swojej pracowni wyciągnął z szafki żelazny kociołek rozmiaru 2. Następnie przygotował sobie wszystkie niezbędne ingrediencje takie jak nalewka z piołunu, odważona ziemia w której rosła mandragora, bezoar, który przed wsadzeniem do miseczki za pomocą moździerza starł na biały proszek. Na koniec ruszył do składzika i po ostatnią ingrediencje - dobrze wyschnięty korzeń asfodelusa, który również utarł na bardzo drobny proszek i przesypał do miseczki. Wszystkie te składniki poustawiał na srebrnej tacy wraz z kociołkiem i trujnogiem oraz pokrywką by udać się teraz na dwór na specjalnie przygotowany stolik dobrze oświetlony blaskiem księżyca w pełni.