Guest
Public paste!

Untitled

By: a guest | Feb 9th, 2010 | Syntax: None | Size: 2.85 KB | Hits: 18 | Expires: Never
This paste has a previous version, view the difference. Copy text to clipboard
  1. Aby dojsc do czegos, nalezy wykorzystac naiwnosc innych. Teoria, na temat ktorej dyskutuja mlodzi ludzie. W tej rozprawce ja tez postanowilam wziac glos na ten temat. Uwazam, ze ta teza jest nieprawdziwa i w dalszej czesci mojej pracy postaram sie uzasadnic moja opinie.
  2. Ktos moglby pomyslec, ze wykorzystujac naiwnosc innych, mozemy sie wspinac po drabinie kariery. Mozna wmowic komus pewna rzecz, aby potem samemu to wykorzystac na jego niekorzysc. I jego kosztem, mimo ze bardziej zasluzyl na np. awans w pracy, niz osoba wykorzystujaca jej naiwnosc.
  3. Zaufanie do drugiego czlowieka, rowniez jest cecha bardzo trudna do przystosowania w doroslym zyciu. Otoz mozemy komus zaufac, ze nie wykorzysta tajnych informacji na temat swojego szefa przeciwko nam. Jednak ta osoba wykorzysta nasza naiwnosc, zapewni nam wyrzucenie z naszej wymarzonej pracy, czy nawet sprawe w sadzie o znieslawienie. W ten sposob ta osoba traci nasze zaufanie i juz nigdy nie powinnismy wierzyc w jej zapewnienia.
  4. Po trupach mozna dojsc do celu, jednak czy to tak naprawde nas usatysfakcjonuje? Dojscie do czegos, najczesciej rozumiemy poprzez kariere. Ale tak naprawde szczesliwa rodzina, dobre kontakty ze swoim srodowiskiem tez sa wysoko cenione w skali udanego zycia. A czy czlowiek, wykorzystujacy nasza naiwnosc bedzie szanowany przez nas i przez osoby, ktorym powiedzielismy o tym, jak bezczelnie zostalismy wykorzystani do egoistycznych celow tej osoby? Oczywiscie, ze nie, a to moze mu zniszczyc inne dziedziny zycia.
  5. Traktujac tak inne osoby, z ktorymi jestes zmuszony spedzac czas, bo nakazuje ci to twoja dobrze platna praca, czy okolica w ktorej mieszkasz razem z rodzina nie przyniesie ci duzo korzysci, oprocz paru wrecz nic nie znaczacych przy konsekwencjach zyciowych zwiazanych z wykorzystywaniem innych ludzi. Na respekt trzeba sobie zasluzyc, a robiac z ludzi idiotow i wspinajac sie po drabinie kariery ich kosztem, tego celu na pewno nikt nie osiagnie.
  6. Natomiast jezeli dana osoba ma w sobie odrobine moralnosci, to po pewnym czasie od wykorzystania czyjejs naiwnosc do wspinania sie na szczyt zacznie nas dreczyc bardzo nieprzyjemne uczucie. Sprawia ono, ze nie mozemy sie na niczym skupic, bo kazda mysl pokazuje nam, jak zle postapilismy niszczac marzenia tej osoby, ktora zasluzyla na to, co jej ukradlismy wykorzystujac jej zaufanie. To jest wlasnie sumienie i tego podswiadomego glosu wprowadzajacego nas w poczucie winy zycze kazdemu czlowiekowi, nie tylko temu wykorzystujacemu naiwnosc innych.
  7. Podsumowujac, wykorzystywanie naiwnosci innych wcale nie pomoze, w dojsciu do czegos. Moze pewien ustalony wczesniej cel zostanie osiagniety, jednakze konsekwencje spoleczne i moralne zwiazane z tym zachowaniem na dluga mete zniszcza wszystkie cele osoby, ktora tak postepuje. Mam nadzieje, ze moje argumenty sa wystarczajaco przekonujace, aby w nie uwierzyc i wyciagnac z mojej pracy zyciowe wnioski na przyszlosc.